7 wniosków po bezalkoholowym weselu

24 Lipca 2016

Joanna wzięła udział w abstynenckiej imprezie. Jak było?

wesele bez alkoholu

Kiedy zostałam zaproszona na ślub dobrej znajomej, byłam przekonana, że czeka mnie impreza życia. Za dobrze ją znałam, żeby brać pod uwagę inny rozwój wydarzeń. Kiedy na tydzień przed ceremonią dowiedziałam się, że w czasie wesela nie będzie serwowany alkohol - zamarłam. Od razu pomyślałam, że to nie może się udać. Niestety, większość z nas nie potrafi bawić się na trzeźwo i wymaga chociaż delikatnego wspomagania procentami.

Abstynenckie wesela to coraz bardziej popularny trend. Wbrew pozorom, nie musi oznaczać, że ktoś z rodziny państwa młodych jest alkoholikiem i cała reszta musi dotrzymać mu towarzystwa w trzeźwości. Zazwyczaj cel jest inny - kulturalna impreza z gośćmi, którzy do samego końca nad sobą panują. To także świadome odrzucenie polskiej tradycji, która kojarzy się z wymiotowaniem pod stoły i pijackimi burdami na zakończenie zabawy.

Czy to może się udać? Sprawdziłam na własnej skórze i oto kilka moich wniosków.

Zobacz również: Waszym zdaniem: Czy para młoda ma prawo zakazać picia alkoholu na weselu?

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (31)
ocena
2.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-24 16:53:19

Nie rozumiem ludzi, którzy jak nie mogą nachlać się na weselu to źle się bawią i w ogóle są oburzeni że jak to wesele bez alkoholu. Po prostu nie rozumiem tej polskiej ciemnoty. Ja byłam miesiąc temu na weselu, na którym nie wypiłam ani kropli, bo nie mogłam ze względów zdrowotnych. Bawiłam się świetnie, całą noc szalałam na parkiecie i bardzo miło to wspominam. Ludzie, wy naprawdę bez zachlania ryja nie wyobrażacie sobie dobrej zabawy? Współczuję.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-25 00:21:01

Niestety sa ludzie ,którzy lubia się pobawić przy alkoholu ,ale to nie znaczy ,ze się uchleja jak swinie ,A tak szczerze to tak kombinujecie z tymi weselami ,tylko nie wiem dlaczego ,ze skąpstwa ,czy z braku pieniędzy .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-24 16:25:44

Jaka darmowa libacja. ILE TRZEBA DAĆ w kopertę. Plus ubranie, fryzura. Autorka nie daje koperty? Zwykle na weselu trafi się kilku pijanych panów ale więcej z nich beki niż problemu. Nigdy nie byłam, i nie słyszałam żeby ktoś się z kimś bił na weselu albo robił awantury czy żeby się komuś naprzykrzał. Ja całe wesele na parkiecie się bawię. A pijani panowie trochę powygłupiają się i około 2 przebijają głową gwoździa do stołu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-25 08:46:00

Byłam miesiąc temu na weselu które skończyło się interwencja policji bo brat panny młodej pobił się z ojcem a potem wpadł do jeziorka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kriss
(Ocena: 3)
2016-07-24 12:41:08

Uważam, że abstynenckie wesele jest średnim pomysłem. Rozumiem wszyscy trzeźwi czyli nie będzie żadnych pijackich wybryków lecz to właśnie te pijackie historie pamięta się najdłużej i to właśnie one są najczęściej opowiadane na kolejnych imprezach rodzinnych ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Buu
(Ocena: 1)
2016-07-24 11:29:44

Ja bylam na weselu gdzie bylo wino nie bylo wodki i. Powiem ze zabawa byla przednia. Byl super wodzirej i mial kapitalne zabawy wszyscy goscie sie bawili. A to ze ktos nie umie uszanowac decyzji mlodych o braku alkoholu zostawie bez komentarza. Tak sie chyba nie powinni zachowywac dorosli.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
malorzinho
(Ocena: )
2016-07-24 14:29:01

Weź, bo tragedyja nastapiła jak przeczytałem te Wypociny...Brak alkoholu, BRAK, czy wino to sok? czy ma jednak jakieś prcocenty i nawet śmiesznym winem można się upić. ehh Nazwałbym alkohol na weselu swego rodzaju TRADYCJĄ, ale zaraz fala hejtu będzie. Po prostu od 30 lat alkohol był i jest na weselach i wszyscy żyją, a jak ktoś ma kaprys i zmienia cały obrzęd weselny to jego sprawa, mogę uszanować, ale takie cos wymaga skomentowania i ja osobiście tego nie rozumiem, odmówić nie wypada, ale niesmak pozostaje. Zamiast śmiać się z róznych śmiesznych sytuacji, będziemy milczeć na temat takeigo wesela, a na pewno nie będziemy go wspominać. I na 10 wesel, jedno może wyjdzie bez alkoholu, więc radzę porównywać wesela, jak się było na kilku takich wydarzeniach, a nie jedno wesele i wielka znawczyni od 7 boleści...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-24 16:58:21

malorzinho: byłam na weselu, na którym nie piłam żadnego alkoholu, bawiłam się zarąbiście i wspominam to bardzo miło. Da się? Da. Tylko trzeba umieć się bawić, ale jak ktoś bez alkoholu nie umie z siebie słowa wydusić do już jego problem:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lola
(Ocena: 5)
2016-07-24 21:04:57

To że akurat Ty nie pilas alkoholu i dobrze Ci z tym było, nie znaczy że każdy był trzezwy. Właśnie chodzi o to, że jak towarzystwo jest znudzone, bez energii bo z nudów zapija się kawą i herbata to wesele jest dretwe. Ja uważam, że alkohol powinien być, co nie znaczy że mają się lac hektolitry wódki. Wino to też alkohol tak samo jak whisky. Byłam na dwóch weselach bez alkoholu. Na pierwszym wiedziałam wcześniej, że to impreza bezalkoholowe, na drugim zorientowałam się w trakcie. Oba to była totalna porażka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
malorzinho
(Ocena: 2)
2016-07-24 10:55:51

Hmm przeczytałem z ciekawości, jak te wesele wyglądało, w sumie, za dużo sie nie pomyliłem...Rozumiem komunie bez alko, 18stke tez przezyję, ale wesele, zabawa trwa dobre 12 godzin, czasami i dłużej, normalnie wesele ma się raz w życiu, tak było 20 lat temu, 10 lat temu, ale od 5 lat ludzie hajtają się, bo to się dzieciak urodził, bo to coś, więc jak planuje 3 wesela, bo jest taki a nie inny, to na którymś weselu będzie ten alkohol, wg mnie, można się bawić bez alkoholu, kierowcy na imprezach bawią się czasami lepiej niż Ci pijani, ale jeżeli od nie wiadomych lat, na weselach jest alkohol, a tu taka niespodzianka, że bez alko, to logiczne, że człowiek średnio wie jak się zachować. Osobiście nie odmówiłbym przyjścia, ale no na pewno byłbym lekko skrępowany, gdybym 80 gości nie znał... Standardowo, same kobiety są za tym pomysłem, widać jak WAM zależy na waszych facetach i na ślubie, planując wesele bez alkoholu. To jest pewnego rodzaju TRADYCJA, nie wiem po jakich weselach chodzicie, ale byłem na kilku i ani razu nie widziałem kogoś, kto by specjalnie robił syf, problemy, chciał sie bić czy robić inne dziwne akcje...Najbardziej pijani byli zawsze albo odsuwami na bok, albo nikt się z takimi zbytnio nie bawił. Po prostu tragedia. Zależy kto jaką ma rodzinę, u mnie lubią popić, ale robią to z głową, a wole mieć wesele na te 150 osób, z alkoholem niż patrzeć jak na moim WESELU goście, bawią się z przymusu. Wtedy byłbym mega rozczarowny i zly na siebie, za tak idiotyczny pomysł...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ania
(Ocena: 1)
2016-07-24 10:32:56

Co to znaczy że komuś zależy na darmowej libacji? Teraz pójście na wesele to naprawdę duży wydatek. W kopertę przynajmniej 500 zł za parę i to autorka nazywa darmową libacją?! A jeśli takich wesel ktoś w sezonie ma kilka to jest to spory wydatek. Dlatego wiele osób odmawia pójścia na taką imprezę. Właśnie dlatego że nie stać go na bycie gościem weselnym. Poza tym już minęły czasy kiedy goście na weselu upijali się do nieprzytomności i spali pod stołem. A sporo osób ocenia dzisiejsze imprezy przez pryzmat tego co działo się na nich 20 lat temu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Joanna
(Ocena: )
2016-07-24 11:02:35

Dokładnie na to samo zdanie chciałam zareagować. Jaka darmowa libacja? Często jest to tak duży wydatek, że goście odmawiają. Natomiast zdanie, iż wszystkie wesela to bełkoczący wujkowie to chyba wyrabia sobie ktoś, kto tylko z takimi ludźmi miał do czynienia na weselach. Są ludzie, którzy potrafią się zachować. Na wesele bez alkoholu nigdy bym się nie zdecydowała. Zarówno jako organizator jak i jako gość. Pojawiłabym się w kościele, przekazała prezent i życzenia i tyle. Moja koleżanka do dzisiaj mi powtarza: "Zorganizowałam tylko obiad po ceremonii i na własnym ślubie czułam się jak nas stypie" i niestety coś w tym jest.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Aga
(Ocena: 4)
2016-07-22 21:49:44

Trafiłam na artykuł, bo powoli zaczynam planować ślub, jednak z wesela rezygnuję na rzecz obiadu. Artykuł ciekawy pod względem faktycznego zachowania Polaków... Niestety bez alkoholu dużo osób nie potrafi się bawić. I co do mnie, to nie wiem, czy mnie to nie załamałoby... Jestem wrażliwą osobą, i gdyby nagle, po ogłoszeniu decyzji o niepodawaniu alkoholu na weselu, połowa gości odmówiła przyjścia, to pewnie byłoby mi bardzo przykro.. Widać, kto chciałby się rzeczywiście spić za darmo...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Iwona
(Ocena: )
2016-07-24 09:28:58

Jakie za darmo? A prezent w kopercie to niby co? Za te kilkaset zl mozna sobie kupic kilka butelek wodki i isc na obiad w restauracji. Zalosne jest gadanie, ze biedni mlodzi sa pozniej objadani czy okradani

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Paulina
(Ocena: 5)
2016-07-24 10:58:03

Zwłaszcza, że i tak w większości przypadków za wesele płacą rodzice więc młodzi mają z tego tylko czysty zysk.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kate
(Ocena: )
2016-07-24 12:25:39

Darmowe libacja dla gości? Nawet jeśli nie daje się koperty to wiadomo, że z "czymś" przyjść trzeba. A niestety w dzisiejszych czasach nawet głupi bukiet kwiatów kosztuje czasami kosmiczne pieniądze. A ubrać się trzeba, a dojechać trzeba - to wszystko kosztuje. W tym roku byłam już na kilku weselach i podliczając koperty, prezenty, kwiatki sratki i inne duperele w sumie wyniosło mnie to wszystko prawie dwie moje wypłaty. Także nie mów, że pójście na wesele (alkoholowe czy też nie) jest "darmowe". Co do alkoholu, wg mnie być musi. Jeśli młodzi nie chcą wódki to wypadałoby postawić chociaż jakieś wino czy piwo... Ale kompletne nic to raczej porażka...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lena
(Ocena: 3)
2016-07-22 20:49:31

Zgodzę się, że wiele osób nie potrafi się bawić bez alkoholu - to żenujące. Nie zgodzę się, że abstynenci są mniej szaleni. Powiedziałabym raczej - abstynenci z przymusu. Ci, dla których to tylko miły acz niekonieczny dodatek, bawią się świetnie. A najlepiej moi rodzice, którzy nie piją. Nikt nie tańczy częściej i lepiej niż oni. Ale smutny ten artykuł. Pokazuje, w jakim beznadziejnym społeczeństwie żyjemy - tylko wóda się liczy -.-

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-24 10:58:40

Nie liczy się tylko wóda tylko dla dorosłych, podkreślam dorosłych ludzi alkohol jest dodatkiem pozwalającym porzucić codzienną sztywność która często narzuca nam praca czy pozycja. Nigdy nie byłam na weselu na którym ktoś śpił się do nieprzytomności, albo kogoś nachalnie nagabywał, a zawsze był alkohol. Nie wiem skąd te legendy o rzyganiu pod stół.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz