„Zgwałcił mnie ktoś bardzo bliski. Po wszystkim wyszedł do pokoju obok jakby nigdy nic” (Historia Marleny)

10 Lutego 2018

Marlena, Hania i Dominika zostały zgwałcone przez najbliższych sercu mężczyzn.

gwałt

Do gwałtu dochodzi, gdy jedna ze stron (najczęściej kobieta) nie ma ochoty na miłość fizyczną, a zostaje do niej zmuszona za pomocą gróźby, siły fizycznej czy innej metody. Niekoniecznie musi mieć miejsce w ciemnym lesie lub ulicznym zaułku, jak przyjęło się myśleć. Gwałcicielem nie musi być obcy mężczyzna. Czasami jest nim partner albo mąż. Niestety, zwłaszcza w tym drugim przypadku, często dochodzi do błędnego myślenia. Niektóre kobiety zostają wychowywane w przekonaniu, że mężowi nie można lub nie wypada odmówić. Zaspokajanie jego potrzeb to część obowiązków żony. Ale nie tylko wychowanie i przekonania odgrywają tak dużą rolę w tym nieporozumieniu. W obecnych czasach już coraz rzadziej, ale dawniej funkcjonariusze lekceważyli zgłoszenia żon o gwałcie. Składali je na karb problemów rodzinnych czy chęci dopieczenia mężowi. Bez dowodów praktycznie nie było szans na wymierzenie kary gwałcicielowi. Na szczęście stosunek służb zmienił się pod tym względem. Mimo wszystko kobiety niechętnie przyznają się do nadużyć mężów i partnerów. Najczęściej powodem jest wstyd, troska o dobro dzieci czy niepokój, jak poradzą sobie bez mężczyzny. Nierzadko zwyczajnie się boją...

Udało nam się dotrzeć do trzech kobiet. Doświadczyły one gwałtu ze strony mężczyzn, z którymi były w bardzo bliskich relacjach. Żadna z nich nie zaskarżyła oprawcy. Dlaczego nie starają się ich ukarać? Prawda jest szokująca.

Zobacz także: EXCLUSIVE: Wybaczyłam mojemu gwałcicielowi

- Pierwszy raz był straszny – wspomina Marlena. - Nigdy nie podejrzewałam mojego faceta o podobne zachowanie. Byliśmy ze sobą od dwóch lat, a zamieszkaliśmy razem po roku znajomości. Zawsze był czuły i opiekuńczy. Potrafił przynieść kwiaty bez okazji, a nawet ugotować dla mnie obiad, gdy byłam wykończona po pracy. Pamiętam również, jak czuwał przy mojej chorej mamie w szpitalu. Ja nie mogłam przyjść, więc poprosiłam jego. Bez żadnych protestów i pytań spełnił moją prośbę. Na krótko przed swoją śmiercią powiedziała mi, że nie mogłam znaleźć lepszego chłopaka. Cała ta sytuacja pokazuje jedynie, że człowieka poznaje się latami, jak nie przez całe życie i nigdy nie wiadomo, co w nim drzemie. Teraz jestem pewna, że w przypadku mojego to dość brutalne zwierzę.

Gwałt był nieoczekiwany. Marlena przygotowywała kąpiel w łazience, gdy nagle wkroczył do niej jej partner.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (17)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-12 07:38:17

Mnie zgwałcił mój były. Spotykaliśmy się wówczas dwa lata. Był bardzo brutalny i skończyło się na szyciu krocza...i choć w maju minie 7 lat od tego, co się stało, ja nie umiem zapomnieć. Żałuję z całego serca, że tego nie zgłosiłam, naprawdę. Dziś jest sam, wiem, bo spotkałam na mieście jednego z naszych dawnych wspólnych znajomych, który powiedział, że odkąd zerwaliśmy, dziwnym trafem nie ma kobiety na stałe - przez 7 lat, aż niewiarygodne! A ja życzę mu śmierci, bo zniszczył mi życie.Skrzywdził mnie fizycznie i psychicznie, ja sama czasami go widywałam (teraz się wyprowadziłam z rodzinnego miasta), aż mnie ciarki przechodziły na myśl tego, co było wtedy. Dziewczyny, nie róbcie takiej głupoty, jak ja, zgłaszajcie gwałty!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-12 21:49:12

Łączę się w bólu. Najlepszy przyjaciel zgwałcił mnie, bo nie chciałam z nim być. Później robił to jeszcze wiele razy. Byłam tak zamotana w sieć szantaży z jego strony, gróźb i strachu, że nie zgłosiłam tego. Rodzinie tez nigdy nie powiedziałam. Miałam 15 lat gdy się zaczęło a trwało to ponad rok. Tyle mi zajęło żeby stwierdzić, że niech się dzieje co chce, niech mnie zabije, niech siebie zabije, niech wyśle wszystkim zdjęcia i nagrania, obojętnie, odcięłam się i starałam się nigdzie nie chodzić sama. Chociaż "odcięłam się" to za dużo powiedziane, bo chodziliśmy do jednej szkoły... Minęło 10 lat od kiedy to się zaczęło a ja nadal czuję jego łapy na skórze gdy zasypiam. Jestem na siebie taka zła, że tego nie zgłosiłam.... Tyle razy płakałam na myśl, że nie poszedł siedzieć i że mógł jeszcze komuś to zrobić bo ja wolałam milczeć. Zgłaszajcie dziewczyny, zgłaszajcie od razu póki można cokolwiek udowodnić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-12 21:58:20

Ja kiedys mialam taka historie... Mialam 14 lat. Szlam do sklepu wieczorem na z pozoru bezpiecznym osiedlu... Rozmawialam po drodze przez telefon (od sklepu dzielilo mnie juz z 300 m) i nagle poczulam ze ktos lapie mnie w pasie od tylu... Na poczatku bylam przekonana ze to ktos znajomy robi sobie takie zarty ale kiedy sie odwrocilam-sparalilowalo mnie, bo zrozumialam, ze go nie znam... Zaczal wkladac mi rece pod plaszcz, a ja nie potrafilam wydusic z siebie ani slowa.. Na szczescie ekspedientka ze sklepu szla wyrzucic jakies pudla i on ja zobaczyl i uciekl. Widoku tej twarzy nie zapomne nigdy. To bylo 7 lat temu a do dzis kiedy widze kolesia z podobnymi rysami twarzy przechodza mnie ciarki i to mimo, ze najgorsze jednak sie nie stalo...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-11 08:41:25

Jaki tam gwałt To był twój facet może serio chodziło mu o ostry seks Mieszkała z nim

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-11 14:14:31

Ostry seks to nie gwałt. Można uprawiać ostry seks za zgodą drugiej osoby i jest to fajne, gorzej jak ten ostry seks wynika ze zmuszenia kogoś do niego. Nie każdy musi mieć zawsze na to ochotę, a zmuszenie do tego siłą jest gwałtem. Jak masz takie podejście do tego to Ci współczuje, mam rozumieć, że gdybyś nie miała na to ochoty np. przez zwykły okres i dostałabyś za to po pysku od faceta, a później by Cię zgwałcił, chociaż krzyczałabyś, że nie chcesz, to wszystko byłoby ok, bo to przecież tylko ostry seks w wykonaniu Twojego faceta? Masakra.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Women
(Ocena: 5)
2018-02-11 00:02:54

Zaraz spadnie na mnie fala hejtu, ale twierdze, ze w dzisiejszych czasach kobiety sa przewrazliwione na swoim punkcie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Bunny
(Ocena: 5)
2018-02-10 23:54:32

Dla mnie te historie (oprocz ostatniej) sa smieszne. Wkurzaja mnie teksty w stylu "byl taki kochany bo przynosil kwiaty bez okazji a nagle okazal sie kims kogo nie znam". Kazdy swir chocby nie wiem jak staral sie ukryc swoje zboczenia nie da rady w pelni tego zrobic. O ile nie mozemy poznac ich po przypadkowo napotkanym facecie to po takim z ktorym dzielimy zycie, lozko, tak! Klapki z oczu drogie panie, mimo czekoladek i pieknych slowek zachowajmy trzezwe myslenie i realna ocene-licza sie czyny a nie slowa!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-10 22:24:41

Straszne. Kiedyś opowiadałam mojemu byłemu o znajomej, którą zgwałcił mąż. Jego reakcja na to, tak mnie przeraziła że zerwałam z nim kontakt. A w skrócie: mój były zaczął się wtedy głośno śmiać, a później powiedział "nie pie*dol takich głupot, przecież własnej żony nie da się zgwałcić".. całkiem możliwe, że gdybym z nim została to byłabym następną gwałconą przez partnera.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Lollita
(Ocena: 5)
2018-02-11 00:00:08

Byl po prostu hamem nie majacym szacunku do kobiet,(moze wyniosl to z domu) a czy by zgwalcil, tego nie wiadomo... Facet z honorem mimo wszystko by tego nie zrobil

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-10 16:57:34

Kurva, gdzie wy znajdujecie takich facetów, masakra.. Kochacie ich i dajecie się im, nawet kiedy nie macie ochoty na seks. Myślałam, że w związku nie ma takiego czegoś, jestem w szoku po przeczytaniu tego artykułu, bo zawsze myślałam że to obcy faceci są do tego zdolni, ale nie własny partner, który i tak ma seks na wyciągnięcie ręki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-10 12:01:24

To już było, jak nie macie pomysłu na artykuły, to może czas zakończyć prowadzenie strony

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-10 08:47:03

Masakra po prostu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-10 01:38:54

To duży błąd, że takich rzeczy się nie zgłasza, bo potem taki facet zgwałci kolejną kobietę, albo nawet własne dziecko. Kilka lat temu miałam praktyki w dziecięcym szpitalu psychiatrycznym, do którego trafiła 14 latka zgwałcona zbiorowo przez ojca, stryja i ich kolegów podczas libacji alkoholowej. Matka tej dziewczyny odwiedzała ją tylko po to by namawiać ją do wycofania zeznań, bo przecież jej też to robią, ale nie marudzi, bo jakoś trzeba żyć. Ta dziewczynka miala jeszcze 4 młodszego rodzeństwa. Pewnie myślicie, że ta rodzina to jakaś uboga patologia z rozsypującej kamienicy, a to był właściciel lokalnej firmy przewozowej, jego brat lokalny radny, a mamusia to wicedyrektor szkoły podstawowej. Nie wiem jak ta historia się skończyła, po mieście chodzą różne legendy, ale widziałam tą dziewczynkę kiedyś na mieście nadal mimo kilku miesięcy terapii nie myję się, bo wierzy, że jak będzie odrażająca to nikt jej więcej tak nie skrzywdzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-10 06:37:12

Dokładnie dziewczyny! Zgłaszajcie takie sprawy na policję i tyle

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-10 10:17:31

To nie takie proste... Niestety przydarzyło mi się dokładnie to samo, byłam wtedy bardzo młoda, miałam 18 lat. Przez długi czas nie potrafiłam przyjąć do wiadomosci, że mój „ukochany” mnie zgwałcił. Dzisiaj, 10 lat pózniej, na pewno zgłosiłabym to na policję, żałuję, że wtedy tego nie zrobiłam i nikomu o niczym nie powiedziałam...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-10 11:09:47

Ta historia jest straszna.Ludzie to potwory w ludzkiej skorze.Powiedzcie mi czym trzeba byc aby dokonac tak bestialskiego czynu?! Gwalty na wlasnych dzieciach,to sie poprostu nie miesci w mojej glowie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-10 17:02:23

One tego nie zgłaszają, bo ich kochają.... A potem takie zwyrole gwałcą swoje córki, pasierbice itp. Najgorsze jest to, że taki facet traktuje żonę/dziewczynę jak własność, bo skoro mają ślub czy są razem to ona i tak jest już ,,jego,, i on uważa, że może robić co mu się podoba. Na szczęście ja mam normalnego faceta, który rozumie że nie mam ochoty na seks w danej chwili, a na jego brak nie może narzekać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz