Uporaj się z demonami przeszłości

04 Stycznia 2013

Być może w twoich wspomnieniach z dzieciństwa czy poprzednich związków jest coś, co nie pozwala ci ruszyć naprzód. Pora się z tym uporać.

demony przeszłości

Przeszłość zostaw za sobą

Twoje demony przeszłości mogą być również związane z pierwszymi doświadczeniami seksualnymi i bolesnymi rozczarowaniami miłosnymi. Złamane serce czy gwałt mogą powodować równie wielkie cierpienie, które utrudnia funkcjonowanie dorosłej kobiecie, a przede wszystkim rzutuje na jej związki i stosunek do mężczyzn. Może byłaś w związku, w którym miała miejsce przemoc fizyczna? Może partner cię poniżał? A może nie potrafiłaś zakończyć toksycznej relacji, która wyniszczyła cię psychicznie? Również w jednym z tych przypadków musisz uporać się z przykrymi wspomnieniami, bo nie pozwalają ci stworzyć związku partnerskiego. Ograniczają twoje zaufanie, sprawiają, że czujesz się nieszczęśliwa. Musisz się „odłączyć” od swojej przeszłości, zostawić ją za sobą.

Także w tym przypadku powinnaś zdać sobie sprawę, że to nie ty ponosisz winę za cierpienia, które cię spotkały. Nie możesz obarczać odpowiedzialnością samej siebie. „Musisz za to zrezygnować z cierpienia, niepokoju, chaosu, poniżenia, zazdrości i zaborczości” – radzą Susan Forward i Craig Buck w książce „Toksyczne namiętności”. Kobiecie może być trudno uporać się np. ze wspomnieniami gwałtu. W takiej sytuacji kluczowa będzie terapia. Dzięki niej powrócisz do stanu funkcjonowania sprzed tego traumatycznego wydarzenia, zmniejszy się twoja bezradność, przejmiesz kontrolę nad swoim życiem i odzyskasz pewność siebie. Nie powinnaś również tłumić tego w sobie – opowiedz o zdarzeniu najbliższej rodzinie, a jeśli to świeża sprawa, idźcie razem na policję.

W procesie zamykania za sobą przeszłości najistotniejsze jest uświadomienie sobie, że wina nie spoczywa na tobie za to, co cię spotkało. Kluczowe jest zostawienie za sobą bolesnych wspomnień i ruszenie przed siebie, bez tych wszystkich toksycznych emocji, które wypełniały cię przez tyle lat. Czasem może nie obejść się bez terapii, ale sięganie po fachową pomoc to nie wstyd. Chodzi o to, abyś jak najszybciej zamknęła za sobą przeszłość i stała się nową, w pełni dojrzałą i pewną siebie kobietą.

Ewa Podsiadły-Natorska

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (36)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-09 12:23:42

Bardzo mądre spostrzeżenia i pouczające,można wiele z tego wnieść w swoje życie.Polecam ten artykuł. Jestem zdania, że każdy kto żyje przeszłością powinien uwzględniać dobre porady terapeuty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-08 16:18:19

re: Uporaj się z demonami przeszłości

Moje problemy nawarstwiały się. Tymczasem mój stan psychiczny stale się pogarszał. Nie radziłam sobie kompletnie, a nie miałam nikogo, kto by mi pomógł, na kogo mogłabym liczyć. Kiedy już byłam na skraju wyczerpania, zdecydowałam się spróbować poszukać ratunku w ezoterycy. Zamówiłam oczyszczenie energetyczne na stronie moc-energii.pl . I rzeczywiście podziałało. Zaczęłam czuć się lepiej, mieć więcej energii, przez co poradziłam sobie z problemami, które wcześniej wydawały mi się nie do przezwyciężenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonimowa
(Ocena: 5)
2014-03-20 13:51:49

re: Uporaj się z demonami przeszłości

a moja historia jest bardzo długa trwa og gimnazjium i trwa do dzisiaj przynajmniej w mojej głowie, w szkole ogólnie byłam małomówna ale po jakimś czasie przestałam się wogóle odzywać była to szkoła prywatna i każdy miał a to markowe buty markową bluze chodzili i popisywali się, wywyższali, ja byłam z tych made in china niestety byłam dla nich tak nudna że fajnie było mnie gnębić w naszej klasie było może z 7 osób w innej podobnie w trzeciej również podobnie na rorytarzy było może ze 30 odób z wszystkich klas na przerwie więc każdy o sobie wszystko wiedział, a gdzieś w ciemnym koncie siedziałam ja jedna sierota po której można jeździć brałam tak bardzo wszystko do siebie a nie miałam się komu pożalić rodzice mówili w domu że mi się wszystko wydaje albo że przesadzam takie było ich wsparcie, nie chcieli martwić się poprostu moimi problemami byłam poprostu sama mimo że moja najlepsza koleżanka przestała ze mną rozmawiaćbo stałam się wyżutkiem. skończyło się na mpsychoatrze bo miałam napady lękowe brałam leki ale jak wiadomo w tym wieku od czasu do czasu wypija się piwo poszłam do parku z dwoma piwami przysiadł się jakiś gość, nawet nie wiedziałam jak te leki na mnie wpływały przestałam się bać nie bałam się niczego czułam się jak w domu zero zahamowań przyszło paru innych jego kolegów wypiłam jeszcze pół wina ale ktoś to widział bo przyjechała policja , lecz pamiętam swój pierwszy pocałunek z ponad 40 letnim oblechem, odstawiłam leki i zaczęłam mieć wrażenie że całe miasto się ze mnie śmieje i wytyka mnie palcami jeszcze mam takie wrażenie ale staram się je ignorować.... I co mam poradzić jak się uyśmiecha do mnie jakiś chłopak to myślę że sobie ze mnie kpi tak się ułożyło moje życie mam 25 lat i ani jednego znajomego, jestem tak bardzo nieufna, nie lubie wychodzić z domu, a gdy umrą moi rodzice to chyba się obwiesze. :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aaa
(Ocena: 5)
2013-01-29 12:44:42

Zapomnialam dodac ze wstydze sie te mu powiedziec o molestowaniu...nie potrafie..i chyba nawet niechce zeby wiedzial..ti wszystko siedzi tylko w mojej glowie..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aaa
(Ocena: 5)
2013-01-29 12:41:43

jak mialam patologiczna rodzine...codzienne klutnie alkohol bywalo ze tygodniami jadlo sie sam chleb z maslem ..do tego ojciec mnie molestowal a w poznieszym czasie moj pierwszy chlopak wymusil na mnie stosunek ktort byl moim pierwszym stosunkiem wtedy...wszystko mi tak w glowie utknelo ze mogla bym opowoadac. Teraz mam 22lata i dalej sobie ze soba nie potrafie poradzic..i wszystko sie odbija na moim chlopaku wprawdzie wie o mojej przeszlosci ale jakos nie potrafie mu powiedzec ze moj pierwszy raz byl wymuszony...w skutek tego wszystkiego mam problemy ze soba i jeszcze wieksze problemy ze sprawami luszkowymi z moim partnerem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mdk
(Ocena: 5)
2013-01-05 20:54:46

Moja starsza siostra próbowała popełnić samobójstwo gdy miałam 12 lat. To ja ją znalazłam. Po wielu miesiącach walki odeszła. To było 10 lat temu, ale jakoś ciężko mi się z tym pogodzić. A znienawidziłam ją jeszcze bardziej gdy ostatnio wpadł mi w ręce jej pamiętnik. Zrobiła to, ponieważ chłopak, którego kochała mieszkał na drugim końcu Polski i stwierdziła, że bez niego nie może żyć. A o wszystko obwiniała mojego tatę, choć jakoś tego wątku nie rozwinęła. Jak mam się uporać z moim demonem? Wybaczyć nie potrafię, bo po prostu się nie da. Zniszczyła mi najfajniejsze lata, musiałam wszystkim wokół udowadniać, że nie jestem nią i nie zrobię czegoś tak głupiego. Straciłam przez to wielu przyjaciół, bo się od wszystkich odcięłam. Nie potrafię nikomu zaufać, ani pokochać, bo boję się, że ktoś mnie zrani. Wasze rady jakoś nie bardzo mają odniesienie do prawdziwego życia, są to tylko piękne puste słowa, niestety.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-01-06 00:34:14

caly czas chodzi o ciebie. fatalnie, gdy tematem jest czyjes odejscie. nic dziwnego, ze ludzie uciekaja od takich toksycznych rodzinek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-05 14:23:58

udaj się do specjalisty

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
...
(Ocena: 5)
2013-01-05 00:33:03

miałam podobnie co studentka pedagogiki - z tym wyjątkiem, że u mnie często się to zdarzało. Rodzice niemal kilka razy w tygodniu potrafili uprawiać seks na moich oczach gdy byłam mała, i do teraz mam taką traumę, że mam ogromne problemy w sferze uczuciowej ze swoim chłopakiem. Wystarczy że robi się trochę gorąco między nami a już uciekam od niego i wybucham płaczem. nie wiem jak mam mu to wyjaśnić bo nie potrafie tego z siebie wydusić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ana
(Ocena: 5)
2013-01-05 09:41:53

obrzydliwe... współczuję ci:(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-01-04 17:57:32

miałam problem ze swoim byłym(związek toksyczny). Chce zacząć zyc normalnie ,ale co jakiś czas do mnie to powraca. Zaczęłam związek z nowym chłopakiem jak kiedyś nie wytrzymałam to mu wszystko powiedziałam(ponieważ uważał,że do niego wrócę)..Ale on uważa ,że to moja wina bo pozwoliłam traktować się jak szmatę .......

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-01-04 15:02:53

Ja rozumiem że papilot to portal dla kobiet, ale każdy artykuł jest związany z miłością i mężczyznami. Po przeczytaniu tytułu pomyślałam, że może któraś redaktorka poszła w inną stronę i napisała artykuł o innych, ważniejszych rzeczach. Przecież kobiety również maja problemy związane z dzieciństwem, w szkole, w pracy. Naprawdę, napiszcie coś, co choć trochę abstrahuje od związków.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-01-04 14:53:08

W moim domu byl alkohol. Ojciec pil i wyzywal sie psychicznie i fizycznie na matce. Jednego dnia bylo bardzo dobrze, innego bardzo zle. Jak ojciec wracal w zlym humorze, to juz wiadomo bylo, ze bedzie zle. Do tej pory mam tak, ze jak czuje, ze moja wspolokatorka ma zly humor, zaczynam sie bac. Czasem, jak odwiedze rodzicow, to jedno opowiada mi o drugim i licza, ze beda rozjemca. Chcialabym, zeby byli szczesliwi, ale oni tylko narzekaja jak im zle i nic z tym nie robia. Oby sie dokulac do tego grobu i topic w swojej zolci. A ja, ich corka, mimo tego, ze jestem juz dorosla, ciagle mam napady depresji na przemian z euforia, niechec do mezczyzn i zanizone poczucie wartosci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz