„Jestem 30-letnią nieudacznicą. Mieszkam z rodzicami, pracuję na śmieciówce, nie mam męża ani dzieci, a w dodatku...”

13 Grudnia 2017

Milena uważa, że przegrała życie. Ma rację czy przesadza?

nieudacznica

W dzisiejszych czasach jesteśmy poddawane silnej presji społecznej. Wymaga się od nas sukcesów na polu zawodowym i osobistym, a do tego atrakcyjnego wyglądu. Na kobietę, która nie ma dobrej pracy i męża często patrzy się jak na nieudacznicę życiową, zwłaszcza gdy taki stan trwa od wielu lat. Sukces jest mierzony marką samochodu, liczbą zer na koncie i liczbą dzieci. Dobre wychowanie, skromność, ciekawa pasja, zadbane relacje rodzinne – to wszystko schodzi na drugi plan.

Milena kilka dni temu skończyła 30 lat. Dzień urodzin był dla niej przełomowy, ale pod negatywnym względem. Kobieta uznała się za życiową nieudacznicę. Uważa, że jej sytuacja nigdy się nie zmieni. Milena nie dostrzega w swoim życiu żadnego sensu.

- Wiele osób ma mnie za malkotentkę, ale mam powody, aby narzekać. Życie nie udało mi się. Od początku byłam na straconej pozycji, ale z roku na rok jest coraz gorzej. Dni upływają mi tak samo ponuro i z zazdrością przyglądam się innym. Nie wiem, dlaczego los obszedł się ze mną tak okrutnie. Nigdy nic złego nie zrobiłam.

Zobacz także: LIST: „Wpadłam, więc rodzice siłą chcą wydać mnie za mąż. Kazali rzucić szkołę i założyć rodzinę!”

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (64)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-23 20:14:36

Zamiast narzekac rusz sie i wez sie do roboty. Twoje koleżanki odnosza sukcesy bo ciezko pracuja. Sukces to kwestia ciezkiej pracy, nie szczescia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
y
(Ocena: 5)
2018-01-02 12:34:55

Jeszcze nie raz będziesz miała poczucie "przegranej" w życiu. To, że ma się męża i dzieci, własny dom/mieszkanie, nie oznacza wiecznej szczęśliwości.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aaaaaabbbbbb
(Ocena: 5)
2017-12-19 08:37:26

Nie jesteś sama...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Martyns
(Ocena: 1)
2017-12-17 05:25:59

"Niestety na myśl, że miałabym teraz rozpoczynać jakiś kurs, odechciewa mi się jeszcze bardziej. "Co to za bzdury. Niestety w dzisiejszych czasach trzeba się szkolić. Z czystego lenistwa przyzwyczailas się do obecnej Twojej sytuacji. Gdybym była cały czas krytykowana i obrazana tak jak Ty, zrobilabym wszystko żeby pokazać ze inni sie myla. A masz do tego predyspozyje. Nie masz dzieci-wyciągnij z tego plusy. Idź do klubu, idź do kosmetyczki, zacznij chodzić na fitness. Pokaz im ze się mylili

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-14 20:52:43

a po cholere ci sa potrzebni znajomi i przyjaciele?? nie ma czegos takiego jak przyjazn, czlowiek musi liczyc sam na siebie. Im mniej znajomych tym lepiej nie musisz sie nikomu przypodobac. Ja odkad pozrywalam znajomosci ruszylam do przodu, musisz sie odizolowac , wejsc w glab siebie, i uwierzyc ze cos mozesz zmienic. Ale ta wiara ma polegac nie na tym ze jestes cos warta i mozesz wszystko , bo czlowiek jest za slaby aby mogl wszystko tylko na tym ze sila najwyzsza moze ci pomoc czyli BOG albo KOSMOS i jezeli cos chcesz dostac to musisz juz myslec ze to juz dostalas , to jest ciezkie ale musisz zmienic sposob myslenia. My jako male czastki i pyl w kosmosie nie jestesmy nic warci ale caly wszechswiat do ktorego zwracasz sie o pomoc moze wszystko. Jak chcesz miec inna prace musisz sobie wyobrazic ze juz ja masz, ze masz stala umowe i ze masz to co ty chcesz. Poczytaj soebie o fizyce kwantowe i roli obserwatora na doswiadczenie i wplywie tego na nasza swiadomosc i rozwoj

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
MIKOŁAJKA
(Ocena: 5)
2017-12-13 22:40:49

Matko, ale ty jesteś zapatrzona w siebie. Widać, że laa spędzone na „o jak miźle o jak mi niedobrze” zrobily swoje. Powiem Ci tyle, masz czego chciałaś. W każdej chwili możesz zmienić woje życie o 360 stopni, bo masz oboje rodziców, nic Cię nie trzyma, faceta nie masz-zero zobowiązań, to samo z przyjaciółmi. Żeby zgromadzić jakieś doświadczenie nie musisz płacić za coś grubej kasy. Jest tyle interesujących spotkań z inspirującymi ludźmi, także za darmo, wykładów, organizacji. Wystarczy chcieć poszukać. Zgłosić się do wolontariatu, jakiś dużych imprez kulturalnych, nazbierać kontaktów i KOMBINOWAĆ! A jeśli chodzi o kasę, o w zeszłe wakacje byłam na głupim sprzątaniu w Niemczech, popracowałam miesiąc i szło wyciągnąć naprawdę dobre pieniądze, fakt napracowałam się, ale coś za coś. Język też nie był jakąś przeszkodą, bo żeby sprzątać nie trzeba napierdalać non stop po angielsku albo niemiecku, tyle co się dogadać.No ale nie, no bo przecież lepiej jest siąść i narzekać na cały świat!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-13 22:42:48

Zmienić życie o 360 stopni? Serio, na żadnej lekcji z matematyki nie byłaś?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-13 23:14:26

Ha ha ha , zmiana zycia o 360 stopnii czyli w ogole:D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-14 00:40:54

No tak, teraz każdy będzie się dziołchy czepiać, czy tak, czy srak powiedziała, wiadomo o co chodzi. Ja się z nią zgadzam, Milena sama jest sobie winna, i tyle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-14 01:11:59

Ale nikt przecież nie napisał, że się z nią nie zgadza. Po prostu błąd jest rażący i tyle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-13 19:07:44

Myślę, że to nie jest koniec świata. Jeszcze co najmniej połowa życia przed Tobą. Jeszcze możesz miec męża, dzieci, dobrą pracę i wszystko co sobie zamarzysz. Trzeba tylko wierzyc i wyznaczyc sobie konkretny cel do którego będziesz dążyc.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-13 17:08:08

Zastanawia mnie jedno. Dlaczego osoby, które mają beznadziejną sytuacja finansową i którym rodzice nie za bardzo mogą pomóc z różnych powodów, idą na dzienne studia i potem klepią biedę. Nie lepiej iść na zaoczne i pracować, zbierać doświadczenie? Dziwne...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-13 17:41:51

Zaoczne studia kosztują.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-13 18:53:44

Niektóre studia nie mają opcji zaocznych. Mówię tu oczywiście o studiach medycznych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
GOŚĆĆĆ
(Ocena: 5)
2017-12-13 22:15:58

To można na nie sobie zarobić, jak już jest pod górkę, to się nie chce, tak?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-13 22:25:57

Wyobraź sobie, że można łatwo stracić pracę i z czego opłaci studia? A życie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-13 23:16:58

Bedac na studiach jest sie najczesciej po liceum, bez zawodu wiec na jaka prace mozna liczyc? Taka za minimalna krajowa czyli ledwo starczy to na oplacenie pokoju i jedzenia, a gdzie tu jeszcze oplaty za czesne. Studia zaoczne to koszt w zaleznosci od kierunku pewnie z 1000 i wiecej zl miesiecznie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-13 16:01:03

CZYTAjąc ten artykuł zdaję sobie sprawę ze nie tylko ty jesteś w takiej sytuacji utożsamiam się z nim . Ja jeszcze studiuje choć za rok kończę i pewnie nie znajde żadnej dobrej pracy, chłopaka nigdy nie miałam i mieć nie będę również nie mam wcale przyjaciółek do tego jestem mała gruba brzydka patrzeć na siebie nie mogę a w dodatku od pewnego czasu wypadają mi strasznie włosy staję się łysa a to już za wiele inni mają tyle przyjaciół gdzieś wychodzą a ja siedzę tylko w domu nie mam gdzie wyjść spotkać się z kimś tylko czas czas płaczę ze tak to wszystko w moim życiu wygłada będę sama starą panną łysą i nieudacznicą jest mi przykro i bardzo mnie to boli ze to mnie spotkało . Nie tylko ty masz życie do bani jestem również jak widzisz ja tak to wygląda wszystko jest nie tak tylko załamka i płacz i smutek a najgorsze jest to ze łysieje jeszcze to mnie spotkało . nie mam kasy a pewnie w perukę by pasowało mi zainwestować paskuda ze mnie grubas zęby mi się psują .tylko słyszę czemu nie wychodzisz znajdź faceta itp.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-13 18:21:53

A od kiedy trzeba wychodzić z domu w czyimś towarzystwie? Sama wyjdź do ludzi jest tyle możliwości. Zapisz się na siłownię, idź pobiegaj do parku itp, a nie narzekaj, że jesteś gruba. Ja np. nie mam problemu z tym, żeby sama iść na koncert, wystawę do muzeum czy na kawę na mieście. Szczerze mówiąc niektóre rzeczy wolę robić sama. Dodam jeszcze, że ludzi przyciągają osoby radosne, przyjazne i otwarte a nie wieczni malkontenci, którzy ciągle narzekają na swój los.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-13 18:42:15

Idz moze do dermatologa albl moze to za sprawa hormonow ze ci wlosy wypaduja. Nie zalamuj sie, napewno da sie cos z tym zrobic

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-13 19:54:01

Też miałam kiedyś taki problem, dermatolog nic nie pomógł, okazało się, że przyczyną był stres Miałam wtedy stresującą pracę i podobne podejście do życia, które przejawia autorka komentarza. Po zmianie pracy i redukcji stresujących sytuacji, włosy przestały wypadać. Także możliwe, że przyczyną jest stres lub depresja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-13 20:45:11

Ja bym chetnie poszla na silownie, ale mnie nie stac na taki wydatek

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-13 20:57:35

pff też mi wymówka. Nie chce mi się tracić czasu na dojazdy na siłownie i targać tych wszystkich rzeczy, więc biegam, a w zimę ćwiczę w domu i jest to darmowe! Efekty osiągam takie same jak w okresie gdy chodziłam na siłownie. Więc przestańcie szukać wymówek tylko weźcie się do roboty. Wasze zdrowie psychiczne też ulegnie znaczącej poprawie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-13 22:25:13

Filmiki Ewy Chodakowskiej nic nie kosztują w necie, no chyba że jedynie dobre chęci, polakuj jej fanpage, polecam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-13 15:55:39

Widać,że brakuje ci samozaparcia. Wprawdzie jestem jeszcze bardzo młoda i wiele osób mówi że nie znam sie ma życiu, ale wiem jedno nigdy nie wolno sie poddawać! Mam już za sobą cieżki okres, bo w czasach gimnazjum przechodziłam depresje i nie ukrywam rozmowy z psychologiem wiele mnie nauczyły. Po pierwsze troche za bardzo przejmujesz sie opinią innych, bo nie każdy musi mieć meża i dzieci - zastanów sie czy tego chcesz. Po drugie nigdy nie jest za późno, żeby zacząć coś od nowa. Masz 30 lat i jeszcze sporo życia przed tobą :) Warto je dobrze wykorzystać! Możesz skończyć jeszcze jakieś inne studia, jeśli tamte były złym wyborem, mój tata ma ponad 40 lat kiedyś skończył już studia, ale niedawno zdecydował, że chce coś innego i sie tego podjął :) Jezyków obcych można sie uczyć z internetu nie wychodząc z domu ( wiem bo sama tak robie). Głowa do góry, bo z każdego dołka da sie wydostać :) Jedyne co jest ci potrzebne, to wytrwałość i samozaparcie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz