Moje życie po powrocie z emigracji

20 Grudnia 2015

Wyjechali za granicę po nowe życie. Ale w obcym kraju nie zagrzali miejsca. Wrócili do Polski. Bo chcieli. Albo musieli. Jak sobie teraz radzą?

powrót z emigracji

Maja (imiona bohaterów zmienione) żartuje, że ona i Polska to niedobrana para. – Nie odpowiada mi mentalność i natura Polaków, sytuacja na rynku pracy, brak perspektyw zawodowych, kiepska polityka prorodzinna. Poza tym w Polsce jest mi za zimno – mówi. Plan na życie miała od dawna: nie idzie na studia, tylko po maturze wyjeżdża za granicę. Padło na Włochy, bo tam ma siostrę. Wyjechała, znalazła pracę – najpierw jako opiekunka do dziecka, potem w fabryce. – Byłam zadowolona. Dobra kasa, wspaniały klimat, cudowni ludzie.

A jednak od ponad pół roku znowu mieszka w Kozienicach. Dlaczego? – Nie zakładałam powrotu, ale złożyło się na to kilka spraw – przyznaje. Te sprawy to przede wszystkim rozczarowanie miłosne. W Neapolu poznała Włocha, związała się z nim, byli razem przez parę miesięcy, nawet się do niego wprowadziła, ale związek nie przetrwał. – Miałam dwadzieścia dwa lata, a wydawało mi się, że mam ze czterdzieści lat i właśnie zostałam na lodzie. Z dnia na dzień zniechęciłam się do Italii i do Włochów. Byłam zdołowana – wyznaje.

Swoje zrobił też… Facebook. – Koleżanki wrzucały zdjęcia swoich rodzin, dzieci, chwaliły się sukcesami zawodowymi, a ja pracowałam w fabryce i pakowałam ciastka na taśmie. Byłam ponad trzy lata we Włoszech, a dotarło do mnie, że stoję w miejscu, nic nie osiągnęłam. Moja siostra była w zupełnie innej sytuacji, bo emigrowała z całą rodziną, jej mąż dostał w Neapolu dobrze płatną pracę, więc to było co innego. Poza tym urodziło im się trzecie dziecko i poczułam, że trochę im zawadzam. Postanowiłam wrócić do Polski.

Czy żałuje decyzji? Maja przyznaje, że początki były trudne. – Musiałam na nowo przyzwyczajać się do Polski. Zaczynałam od zera! Ale pobyt za granicą mnie zahartował. Postawiłam sobie za punkt honoru, że uda mi się w Kozienicach. Rozkręcamy z koleżanką mały butik. Pomału się wszystko układa. Jest w porządku. Tylko polska pogoda wciąż mnie dobija – mówi pół żartem, pół serio.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (21)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-21 10:26:50

re: Moje życie po powrocie z emigracji

ja z rodzicami wyjechałam do włoch jak miałam 14 lat, w ogóle nie poczułam w żaden sposób stresu przeprowadzki. Musiałam się nauczyć języka od zero, uczyć się w liceum jak inni włosi którzy mówili ojczystym językiem (chociaż nauczyciele byli dla mnie bardzo wyrozumiali, przedewszystkim przez pierwszy rok), poznać nowych ludzi itf. To wszystko wydawało mi się takie naturalne. Teraz znowu wyjechałam na studia i na początku trochę było mi źle bo kraj północny, więc zimno i pogoda okropna ale już się przyzwycziłam, mam super znjomych i jest fajnie :) do polski nie wrócę na pewno, nic mnie nie łączy z polakami, poską i całą tą farsą nienawiści. pewnie dokończę studia tutaj, trochę jeszcze pozwiedzam świat a potem z chęcią wrócę do włoch, bo tam jest mój dom teraz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Weronika
(Ocena: 5)
2015-12-22 11:17:43

To po co piszesz na polskich forach skoro Cię nic z nami nie łączy? To nie ma sensu. Ja kocham ten kraj za jego historię i wszystkie tradycje. Poza jego granicami było mi dobrze, ale traktuję to tylko jako przygodę. Mogłabym się nauczyć żyć w innym miejscu, to nie sprawia mi problemu. Ale po co? W mojej Polsce realizuje się zawodowo, dobrze zarabiam, choć mam dopiero 24l, jestem blisko swoich bliskich i tu chcę założyć rodzinę. A na wiosnę wraz z narzeczonym zaczynamy budować nasz dom.... Sama do tego doszłam...Moja mama jest ekspedientką, ojca z nami nie ma. Da się w Polsce żyć! Trzeba być tylko ogarniętym i zdyscyplinowanym. No i trzeba wiedzieć czego się chce!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-20 15:27:27

re: Moje życie po powrocie z emigracji

Ja jestem na 4tym roku studiow w UK, i coraz mocniej upewniam sie w tym ze chce wyruszyc dalej i nie konczyc mojej przygody. Moze zrobie magistra tez w UK, moze w Niemczech, moze w Hiszpani..? Jedno jest pewne, warto jest zwiedzac swiat i poznawac nowe kultury, cieszyc sie nimi - nie oznacza to ze nie lubie mojej wlasnej:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-20 18:57:46

W Hiszpanii to naprawdę trzeba znać hiszpański by gdzieś studiować, nie ma za bardzo możliwości studiowania po angielsku, no może w Barcelonie, ale nawet w takiej Saragossie 5 co do wielkości mieście nie ma możliwości studiowania po np. Angielsku może prawo i to na tym początkowym stadium. Wielu profesorów nie mówi w innym języku niż hiszpańskim czy dialekcie dla danego regionu i się jeszcze szczyci, że on zawracać sobie głowy innymi językami nie będzie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-20 14:28:48

re: Moje życie po powrocie z emigracji

po podstawówce wyjechałam z rodzicami za granicę gdzie zrobiłam maturę i licencjat. Spędziłam tam w sumie 11 lat a kilka miesięcy niemu wyjechałam do innego kraju na dalsze studia. Tu jest mi juz ciężej niż wyjeżdżając z ojczyzny mając 13 lat. Jestem sama, mam niewielu znajomych nie mam rodziny ale staram sie patrzeć na to wszystko optymistycznie. Coraz cześciej sie zastanawiam czy po studiach nie wrócić do Polski i być wreszcie u siebie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-20 18:27:27

Jestem w podobnej sytuacji i tez odliczam miesiace do zdobycia dyplomu (w polowie przyszlego roku), zeby moc wrocic do kraju na stale. Na poczatku mi sie podobalo, "zachlysnelam" sie nowym zyciem i nowa rzeczywistoscia.. Potem, im dluzej mieszkalam za granica to dostrzeglam, ze tutaj ludzie maja takie same problemy i nie jest tak rozowo, jak nam sie wydaje gdy siedzimy w Polsce i ogladamy piekne zdjecia na internecie. Z ta roznica, ze tutaj nie mam rodziny ani bliskich przyjaciol, wiec z problemami musze sobie radzic zupelnie sama.. W dodatku miejscowi ludzie nigdy nie beda nas traktowali jak "swoich", zawsze bedziemy czuc sie jak obcy..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-20 12:13:36

re: Moje życie po powrocie z emigracji

Ja wyjechalam za granice pod koniec gimnazjum. liceum, studia robilam za granica. Koncze studia w przyszlym roku i bede szukac pracy, rowniez w Polsce. Chcialabym wrocic. Mam kolezanki w Polsce, ktorym po studiach udalo sie dostac naprawde fajne prace i zyje im sie na luzie, zagraniczne korporacje w fajnych dzialach niezle placa. Mam nadzieje, ze i mi sie uda :) za granica nie jest tak kolorowo, jak sie wydaje. Fakt, moze i zarobki sa wyzsze ale i zycie kosztuje duzo wiecej. Poza tym w moim przypadku juz minelo 8 lat a ja dalej czuje sie tutaj jak gosc, a w Polsce jak w domu. Tesknie za ludzmi, za jedzeniem, za spokojem.. Nie licze na to, ze w Polsce zarobie wiecej niz za granica, ale jezeli tylko znalazlabym prace, ktora pozwoli mi na zycie na dobrym poziomie to napewno wroce.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
W
(Ocena: 5)
2015-12-22 11:31:42

Czekamy! Wracaj! Chcemy tutaj takich Polaków, którzy chcą wracać i tworzyć naszą Wspólnotę!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-20 10:59:36

re: Moje życie po powrocie z emigracji

mieszkam w irlandi,tu studiuje i jestem juz kilka lat.nie widze siebie w polsce,przygnebia mnie to jak widze ludzie,ktorzy powinni byc na emeryturze,a sa zmeczenie,dzwigaja ciezkie siatki..a tu? oni sie ciesza,usmiechaja,nie zobaczysz smutnego czlowiek w tym wieku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-20 20:08:59

Różnica jest taka, że Irlandczyk nie pracuje za pieniądze, które pracodawca ofiaruje cudzoziemcowi. Twoja emerytura też z pewnością będzie niższa bo składki są odprowadzane od zarobków ( tzn. tak jest w Polsce, więc to tylko moje domniemanie).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-20 10:57:58

re: Moje życie po powrocie z emigracji

Wyjechałam do niemiec, pierwsze 2 lata były koszmarne. Teraz pracuję w zawodzie, który studiowałam, fajnie zarabiam. Nie planuję wracać, chyba, że wojna wybuchnie lub inni terroryści dadzą się we znaki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-20 12:37:29

czemu były koszmarne?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-20 13:46:38

niestety z kazda osoba jaka rozmawialam mowila ze pierwsze dwa lata sa koszmarne i to prawda, musisz nauczyc sie jezyka, walczyc o prace i jeszcze z biurokracja, jesli nie masz znajomych to musisz sama sobie znalesc mieszkanie co kosztuje kupe kasy albo pokoj. Mysle ze w Anglii latwiej jest o prace i nie czepiaja sie czy mialas w polsce ubezpieczenie czy nie. Do tego urzednicy utrudniaja czlowiekowi nie chcac powiedziec co komu sie nalezy wrecz traktuja polaka gorzej niz tych z arabii. Ale jesli to wszystko sie przejdzie i zdobedzie czlowiek prace to potem jest latwiej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-20 09:55:41

re: Moje życie po powrocie z emigracji

Ja tez mieszkalam w Angli i wrocilam, szczerze nie żałuje. Wiadomo na początku było trudno mi sie przyzwyczaić ale poradziłam sobie znalazlam w Polsce dobra prace a tam pracowalam fizycznie, fakt ze mialam kase ale tak naprawde nie mialam nikogo.(byli znajomi bo przyjaciel to nazwac nie można było) Bo przekonalam się jacy polacy sa falszywi za granicą...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-20 09:34:41

re: Moje życie po powrocie z emigracji

Witam ja od roku jestem w Anglii i bardzo chce wrócić do Polski... za kilka lat jak odłoze odpowiednią sumę na nowy dom ;) Bardzo się boję powrotu czy znajdę odpowiednią pracę, czy na nowo odnajde się w tym spokojnym kraju gdzie mam na wszystko czas?! Boję się, że wybudujemy dom nacieszymy się nim, a później zabraknie pieniędzy na podstawowe rzeczy i co? Zostawię swoje marzenia i znowu wrócę do Anglii?!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-20 08:43:34

re: Moje życie po powrocie z emigracji

niemcy - teraz bez jezyka nie ma co liczyc na prace chyba ze po znajomosci, druga sprawa, to biurokracja, trzeba pilnowac tych spraw bo wszedzie z checia kary wala no i obowiazek ubezpieczenia, jesli nie masz tego nie warto tu przyjezdzac chyba ze masz odrazu nagrana prace, nie daj boze cos ci sie stanie a nie masz tu ubezpieczenia to jak wyladujesz w szpitalu to beda cie scigac z oplatami ktore sa tu wielkie. Ale jesli uda ci sie znalesc prace to fajnie sie tu zyje. Najgorsze sa dwa lata od przyjadu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-20 08:37:02

re: Moje życie po powrocie z emigracji

Nauczcie się matoły, że w za granicą to czujecie się jak imigranci, a nie emigranci... Emigrantami to jesteście dla tych, którzy w Polsce zostali. Jak można mylić tak elementarne pojęcia?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Weronika
(Ocena: 5)
2015-12-22 11:36:08

Brawo Ty!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz