Masz w domu bałagan? Możesz być chora psychicznie!

05 Października 2009

Jeśli czujesz się osaczona we własnym domu, bałagan wymyka ci się spod kontroli, a w szafach i szufladach zalegają przedmioty oraz ubrania, których od dawna nie używasz, możesz cierpieć na chorobę zwaną patologicznym zbieractwem…

Masz w domu bałagan? Możesz być chora psychicznie!

Czujesz bezradność i zrezygnowanie, widząc stertę rozmaitych drobiazgów w szufladzie? A może na samą myśl o własnym mieszkaniu, pełnym niepotrzebnych bibelotów, kurzu i stert prania masz ochotę uciec jak najdalej? Jeśli codziennie walczysz z podobnymi problemami – bądź ostrożna. Możesz należeć do osób cierpiących na syllogomanię.

Choroba polegająca na gromadzeniu lub nieumiejętności pozbycia się nieużytecznych przedmiotów, powszechnie nazywana jest patologicznym zbieractwem. Jej konsekwencją może być uczucie osaczenia czy dyskomfortu. W cięższych przypadkach syllogomania doprowadza jednak do niezdolności prawidłowego funkcjonowania w zagraconym domu, a nawet i w społeczeństwie.  

Do tej pory twierdzono, że to emeryci stanowią najbardziej zagrożoną grupę społeczną. Syllogomania wiąże się ze zmianami życia zawodowego i ograniczeniem przestrzeni życiowej. Może stanowić sposób na obronę przed cierpieniem, związanym ze śmiercią współmałżonka, chorobą lub nienadążaniem za szybko zmieniającą się rzeczywistością. Z tych przyczyn, mieszkania starszych osób, chorujących na patologiczne zbieractwo, zamieniają się w graciarnie pełne przyniesionego ze śmietnika złomu.

W obecnych czasach problem gromadzenia przedmiotów to jednak coraz częściej przypadłość młodych osób. Pamiętacie programy telewizyjne, takie jak „Perfekcyjna pani domu” czy „Wielkie Porządki”? Pierwszą czynnością, jaką zajmują się gospodarze zaniedbanych domostw, jest właśnie przeglądanie i wyrzucanie tego, co nie jest im już potrzebne. W kartonach z napisem „do wyrzucenia” lądują więc suknie ślubne przypominające nieudane małżeństwo, za małe ubrania, pamiątki po rodzicach, stare zabawki, itp.

Dlaczego nie chcemy pozbywać się niepotrzebnych przedmiotów? W momencie dokonywania decyzji o wyrzuceniu danej rzeczy, zawsze się okazuje, że z każdą z nich wiążą się wspomnienia. To nadaje im wartość sentymentalną. Czasem gromadzenie to wynik przejęcia nawyków od rodziców, którzy zbierali wszystko, co przydatne, ponieważ sklepowe półki świeciły pustkami. Gromadzenie to również syndrom wspomnień o własnym ubóstwie lub chęć przekazania dobytku potomstwu i wnukom. Bywa jednak też tak, że nie chcemy pogodzić się ze zmieniającym się otoczeniem, a zachowując pamiątki dnia powszechnego, takie jak bilet, nieudany prezent czy pocztówka z Zakopanego, mamy nadzieję na ocalenie części teraźniejszości. Może dlatego w naszych szafach znajdujemy tak wiele pamiątek z dzieciństwa?

Naukowcy wiążą syllogomanię z trudnościami podejmowania decyzji, realizacji planów, unikaniem konsekwencji czy perfekcjonizmem. Kwalifikują ją jako chorobę psychiczną. Jeśli jednak nadal możesz swobodnie poruszać się po swoim domu, nie musisz od razu iść do psychologa. Wystarczy, że zdasz sobie sprawę z tego, iż żyjesz w trudnych czasach. Dziś nawyki z doby komunizmu kłócą się z rozwiniętym na dużą skalę konsumpcjonizmem, który każe kupować wciąż nowe produkty. Masz jeszcze czas na zmianę nawyków i na zmierzenie się z problemem. Wystarczy poprosić osobę, obiektywnie nastawioną do twoich dóbr, aby pomogła ci sprecyzować, czego tak naprawdę nie potrzebujesz.

Alicja Milewska

Zobacz także:

SONDA: Czy bałagan w domu jest wystarczającym powodem, by odebrać matce dziecko?

Przeczytaj historię Wioletty, której sąd chciał odebrać dziecko ze względu na bałagan panujący w jej domu. Wyraź swoją opinię na ten temat.

Pokolenie zakupoholiczek

Kiedy wracają do domu z przytłaczającą liczbą toreb, pełnych zakupów, ich świat jest piękniejszy. Do momentu, w którym przypomną sobie o debetach na kartach kredytowych, kolejnych pożyczkach i rosnących odsetkach. Czy ty też jesteś zakupoholiczką?

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (113)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-11 18:02:12

re: Masz w domu bałagan? Możesz być chora psychicznie!

Miewałam duże huśtawki nastrojów. Czasem nawet w ciagu jednego dnia potrafiłam poczuć się świetnie, a potem tragicznie. Nie wiedziałam kompletnie czym to jest spowodowane. Szukając sposobów na rozwiązanie tego problemu trafiłam na stronę moc-energii .pl gdzie zamówiłam oczyszczanie energetyczne. Już kilka dni po rytuale zaczęło być lepiej. Teraz czuję się dobrze przez większość czasu, zauważyłam że trudniej niż kiedyś jest mnie zdenerwować. Tak więc czasem nasze problemy tkwią w psychice, negatywnej energii która płynie przez nasze ciało i nie daje nam cieszyć się życiem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kobieta za stara na rozwód
(Ocena: 5)
2015-05-06 12:05:16

re: Masz w domu bałagan? Możesz być chora psychicznie!

Jak żyć z człowiekiem, który generuje SYF i nie da się go namówić na uporządkowanie czegokolwiek? Ktos wie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-10-11 18:42:44

Witaj w klubie! ja juz nie daję rady..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lajo
(Ocena: 5)
2015-05-06 11:56:44

re: Masz w domu bałagan? Możesz być chora psychicznie!

Mam męża, za kt. nie nadążam sprzątać, a on potrafi zasyfic każdą przestrzeń, w kt. się znajdzie. Jestem za stara na rozwód i czuję, że umrę niedługo pod stertą jego śmeci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-12-12 14:28:35

ja bałaganu nie mam odkąd sprząta u mnie pani z Błyszczy :) raz w tygodniu ogarnia wszystko z grubsza, co miesiąc mycie okien i mam porządki z głowy. bardzo wygodna sprawa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-01 22:37:03

Bałagan owszem jest, ale bez przesady. Normalnie, trochę ciuchów na fotelu, kurz na półkach, acz bez przeginki. Mnie najbardziej mierzą brudne gary. Nie mogę wręcz zasnąć, jeżeli zlew jest pełen. Nalewam Fairy na gąbkę i szoruję :D Naczynia czyste, mogę iść spać :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-06 19:27:40

szlak mnie trafia bo to chyba jest niewyleczalne bo nie pamietsam by mieszkanie mojej mamy bylo kiedykolwiek czyste

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-03 19:19:47

dobrze to opisałeś.Bo tu nie chodzi tylko o ubrania, takiej osobie potrzebne jest wszystko,począwszy od zakrętki na butelkę,jednej skarpetki,puszki po kremie i tak dalej i tak dalej i taaak daalej!...............a miejsca w domu coraz mniej i mniej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-09-21 17:11:12

acha i jak myslicie ze on sie w tym odnajduje (ze to taki jego "specyficzny porzádek")- rozwiewam wátpliwosci jak czegos szuka to okolo 30-40 min albo olewa w koncu i przestaje szukac....to tyle sorry za bledy i pisownie ale mam angielskiego laptopa i nie chce mi sie poprawiac.. pozdrowionka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-09-21 16:43:31

prawda jest taka że dla kogoś kto czyta ten artykuł może on się wydawać głupi ale osobiście znam osobę która zarabia około 2300 funtów( na teraz około 10 tys zł )na miesiąc i mieszka w pokoju w którym wlaśnie siedzę(około 20metrów kwadratowych) mam tu tylko miejsce żeby usiąść na podłodzę wszędzie leżą jakieś badziewia np:butelki po coli, śróbki gwożdzie krzesła(na nich puste flakoniki po perfumach szklanki sztućce ), na prawo jakieś kable (z których cytuje"można zrobić przedłużacz albo coś innego"),złom metalowe kawałki nie wiem czego,puszki z długopisami(z których połowa nie pisze!!) około 1/7 pokoju zajmują pudła poukładane jedno na drugim(w środku oczywiście badziewia) od dzrzwi do łóżek prowadzi mała "ścieżka" (2 osoby się nie miną) poza tym -głośniki,siatki,stare gazety pojemniki po kosmetykach,rozkręcony silnik do nie wiem czego,ubrania wiszą na wieszakach na sznurku przewieszonym przez środek pokoju bo dostęp do szafy jest zablokowany przez krzesła ,wentlatorki(części wentylatorków dokładnie mówiąc).....holernie dużo ku...wa...badziewi WSZÉDZIE nie da sie tumieszka a kole nie jest biedakiem zbierajácym to wszystko z potrzeb materialnych--i co wy na to????k..... mac??? a teraz deser- przelozyem gwozdzia z lewej strony(rozkrécony silnik,butelki,pudeka ,badziewia) na prawá(krzesla ,flakoniki poperfumach, badziewia) i dostalem opieprz ze mu kur..... robie balagan!!!!!!!!! i co??? do k. nedzy!!! jak to nie jest horoba to co??

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lajo
(Ocena: 5)
2015-05-06 12:01:05

Jakby opis pokoju ojego męża. TYle, że nie zarabia w funtach i nie zarabia dużo. Bałagan ma też w głowie. Jest rozmemłany albo delikatnie: niepozbierany. Mam wrzód na żołądku i zawdzięczam go jemu, ale na starośc nic juz nie zrobię, donokąd nie ucieknę i znikąd pomocy też nie dostanę. :Dobry" z niego człowiek, nie pije, nie bije, ale zabija powoli swym SyfemGigantem. To jak obłęd

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-09-19 14:03:24

Zgadzam się z autorką tekstu,niestety niektórzy robią sobie z tego żarty a nie powinni.Osobiście przeżywam ten dylemat,mam dopiero 40 lat a już wszystko mi jest potrzebne na" zaś".Ciągle coś kupuje a potem trudno mi się ztym rozstać.Chociaż wiem że powinnam pozbyć się paru"bezużytecznych" rzeczy to nie moge sie zmobilizować wmawiając sobie że'' mogą się jeszcze przydac''.Najgorsze jest to że zdaje sobie z tego sprawe że trzeba to czy tamto wyrzucić,ale jak już się do tego zabiorę to okazuje sie że z dwudziestu rzeczy pozbyłam sie tylko trzech i to też mam potem wyrzuty sumienia i najchętniej przygarnełabym je z powrotem, co nie rzadko sie zdarza.Do porządku w domu mobilizuje mnie rodzina i jestem im za to wdzięczna .To niestety jest choroba i trzeba dużo silnej woli aby z nią walczyć.Ja walcze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz