Problem dnia

Moją jedyną szansą na dziecko jest in vitro, ale... boję się linczu! Monika, 30 l.

07 Czerwca 2017

in vitro

Jesteśmy małżeństwem od 4 lat i mam serdecznie dosyć pytań, kiedy powiększy się nasza rodzina. Gdyby to od nas zależało, to pewnie rok po ślubie byłabym już mamą. Chcieliśmy tego i nadal chcemy, ale pojawiły się różne komplikacje. Nie jestem w stanie naturalnie zajść w ciążę i wszystkie badania to potwierdzają. Jest opcja in vitro i nawet o tym myśleliśmy, ale jakoś tak minął rok i już się na finansowanie z budżetu nie załapiemy. Mniejsza o pieniądze, bo ja mogę na to nawet wziąć kredyt i próbować do skutku. To znaczy – mogłabym, gdybym nie miała takich wątpliwości.

Oboje z mężem nie uznajemy in vitro za nic złego. Nie słucham teorii, że w ten sposób morduje się inne dzieci, a to, które się urodzi, to będzie z bruzdą i tak dalej. Ciemnogród totalny. Ale przyszło nam żyć w takim kraju i niestety do głosu dochodzi słynne „co ludzie powiedzą”. Mieszkamy w małej miejscowości i to się prędzej czy później wyda. Niby większość Polaków jest za, ale takich sondaży raczej nie robią na wsi...

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (7)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Tela
(Ocena: 5)
2017-06-08 07:40:14

Zobacz na belly best friend ile dziewczyn jest po In vitro :) wsparcie murowane, a wieś nie musi wiedzieć

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-07 14:50:04

rozumiem ,że dziecko z in vitro to wstyd ale dziecko poczęte w kiblu w spelunie to już nie wstyd?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-07 12:27:02

Naprawdę bardziej interesuje Cie zdanie innych niż Twoje szczęście? Chcesz być wiecznie smutna i zdołowana z powodu braku dziecka? Jak nie zdecydujesz się na in vitro to ludzie zaczną gadać że nie możesz mieć dzieci, coś z Tobą nie tak i tak cały czas..Ludzie zawsze będą gadać, pomyśl o sobie. Ja bym wiele dała żeby mi udało się in vitro, bo niestety większość się nie udaje, ja jestem już po dwóch i dalej nie mam siły, ale napewno warto coś robić, próbować, najważniejsze jest to co Ty czujesz i Twoje szczęście..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-07 08:57:18

Idź do kliniki i mniej w dupie ludzkie gadanie, adoptujesz źle, a przecież nie musicie nikomu mówić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-07 08:33:58

Naprawdę zamierzasz zrezygnować z dziecka w obawie przed tym co ludzie o was powiedzą? A kto karze Ci trąbić o tym na lewo i prawo? To sprawa między Tobą a mężem i nikt, nawet rodzice nie muszą wiedzieć o tym

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-07 07:20:02

jak adoptujecie też będą gadać. Chcecie dziecko więc wybór macie taki albo in vitro, albo adopcja, "Mamo wolisz wnuka z probówki, czy adoptowane?"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-07 07:16:48

Serio? Ja nikomu nie rozpowiadam o tym jak, kiedy i gdzie uprawiam seks, więc po jakie licho opowiadać ludziom o poczęciu dziecka? Dziecko z in vitro nie świeci na zielono ani nie ma opaski z napisem "pochodzę z in vitro"... Nie lepiej powiedzieć, że w końcu się udało i oczekujemy na upragnione dziecko? Co za ludzie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1