Problem dnia

On mnie chyba zdradza... Przeczytajcie SMS-a, którego dostał od innej! Anonim

02 Marca 2017

czytanie sms-ów partnera

Jestem zła na siebie, że to zrobiłam, ale stało się. Nigdy nawet nie podejrzewałam, że mogę być tak wścibska. Brzydziłam się tymi wszystkimi opowieściami o szpiegowaniu facetów. Wiele razy miałam swobodny dostęp do jego telefonu i jakoś mnie nie korciło, żeby tam zajrzeć. Ostatnio to zrobiłam i nie wiem co mam myśleć.

O sobie myślę jak najgorzej, bo okazałam się paskudnym szpiegiem, który nie ma zaufania do najbliższej osoby. Nie wiem tylko, czy cel nie uświęca środków. Znalazłam tam wiadomość, która mnie zaniepokoiła. Nie do końca ją rozumiem, nie wiem co ma oznaczać, ale podświadomie się boję. Pomóżcie mi ją jakoś zrozumieć, bo na razie tylko gubię się w domysłach i nic z tego nie wynika!

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (17)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

To już było
(Ocena: 2)
2017-03-05 23:48:27

Ten psełdo list już był. Naprawdę nie możecie się wysilić na jakieś nowe wymysły?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-02 22:45:09

Po prostu stań przed nim, zrób poważną minę i powiedz: wiem o wszystkim. Wtedy to on zacznie się gubić i jeśli ma coś na sumieniu to bardzo prawdopodobne, że to wyjawi. Nie zaczniesz wówczas mówić o czytaniu jego smsów i on nie będzie mieć pretekstu by wszcząć Tobie awanturę o naruszanie jego prywatności. Cała uwaga zostanie skierowana na ten ewentualny występek i tłumaczenia się z niego a nie na to, jak się o tym dowiedziałaś. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-04 02:58:34

ja kiedys tak powiedzialam dla zartu "Wiem o wszystkim" i dowiedzialam, ze moj (byly juz) facet mial przygode na jedna noc. Takze to jes strategia, bo juz nie jest moim facetem ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-02 11:58:21

Zagnała Cię do tego intuicja. Nic nie dzieje się bez powodu. Musisz wyjaśnić te sprawę dla świętego spokoju.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-02 05:48:49

Takie czasy. W normalnym związku nikt nie rzuca się jak psychiczny gdy partner dotknie jego telefonu. Nie chodzi nawet o to by sobie wszystko przeglądać, ale ja nie mam kompletnie problemu z tym, że mój facet weźmie sobie mój telefon. Prawdą jest, że tak strasznie o "prywatność" w tym względzie walczą osoby które mają coś do ukrycia. Nikt normalny nie musi non stop mieć "przy tyłku" telefonu nawet jak wychodzi do innego pokoju po coś.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-02 15:22:39

Bzdura. Ja bardzo dbam o swoją prywatność, nienawidzę gdy ktoś dotyka moich rzeczy bez pytania, a jakby miał mi jeszcze czytać moje wiadomości to chyba miałabym ochotę zabić. I nie chodzi tutaj o ukrywanie czegoś, bo jestem singielką więc nie mam przed kim cokolwiek ukrywać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-02 17:46:43

No właśnie, jesteś singielką więc po co się wypowiadasz? Gdybyś była w długim związku a partner ani na sekundę nie spuszczałby z zasięgu wzroku swojego telefonu uważałabyś, że to jest okej? No chyba nie, bo o ile rozumiem, że np przyjaciel mógł napisać mu w sekrecie coś co powinno zostać między nimi ( bo to sprawy kumpla ), tak rzucanie się o dotknięcie telefonu już jest chore. Pewnie jesteś jeszcze strasznie młoda, nigdy nie byłaś w POWAŻNYM związku więc chyba po prostu nie rozumiesz sytuacji. :-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-02 17:55:25

no właśnie jesteś singielką dlatego nie zrozumiałaś powyższego komentarza

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-02 18:29:52

Mylisz się, w związku poważnym byłam i nie jestem bardzo młodziutka. A gdyby facet nie dawał dotknąć swojego telefonu, to owszem, uważałabym, że jest to ok, bo w końcu mam tak samo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-03 05:59:43

To, że napisałaś, że nie jesteś młoda i byłaś w związku o niczym nie świadczy, bo każdy może w internecie napisać co chce. A samo podejście do tematu już świadczy o Tobie i o tym, że może i nawet w tym związku byłaś, ale na pewno nie takim prawdziwym (zwłaszcza, że nie jesteście razem, więc jakiś powód rozstania jednak był ;-) ). Partner to nie jest kolega czy koleżanka, tylko najbliższa osoba, a i w normalnym związku też najlepszy przyjaciel. Jeśli chowanie telefonu po kątach jest ważniejsze, bo nie daj boże go dotknie to nie bardzo mamy o czym rozmawiać. Co takiego ludzie kryją w tych telefonach, że nawet narzeczony/mąż nie mogą go dotknąć? Chore.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-03 06:30:55

Jeśli dla ciebie dbanie o swoją prywatność i zaufanie do drugiej osoby są problemem w związku to nie mamy o czym rozmawiać. Ja nikogo nie mam więc nie mam co przed kim ukrywać i jest to dowód na to, że pilnowanie swojego telefonu nie jest oznaką tego, że ma się coś na sumieniu. A najbliższymu mi osobami są mój przyjaciel i mój brat i to się nigdy nie zmieni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-04 08:06:36

Ale czy ja gdzieś napisałam, że trzeba sobie przeglądać non stop telefon? Jest coś pomiędzy szpiegowaniem a jak to nazywasz "prywatnością". Nie obchodzi mnie co Ty osobiście robisz, ale w ZDROWYM związku ludzie nie muszą przed sobą wszystkiego chować. Jak to mówią "XXI wiek, czasy gdzie nogi rozłoży, ale telefon schowa bo dba o prywatność". :-) Dorośniesz to pogadamy. Na razie masz pewnie max 22-23 lata, więc tak piszesz. Jeśli jako 30 latka będziesz musiała chować telefon przed facetem to będzie tylko świadczyło o Twojej niedojrzałości, bo cóż takiego można mieć w tym telefonie, że nawet mąż nie może go dotknąć?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-04 10:32:13

Nie próbuj zgadywać ile mam lat, bo znowu pudłujesz. I naucz się czytać ze zrozumieniem, bo na podstawie tego jakie masz z tym problemy, można by wywnioskować, że nie ukończyłaś jeszcze podstawówki. Skoro od zawsze mam tak, że bardzo dbam i szanuje prywatność zarówno swoją jak i cudzą i nawet najbliższe mi osoby nie mają wglądu do mojego telefony, to dlaczego miałabym robić wyjątek dla jakiegoś faceta? Po za tym za kogo ty się masz, że uważasz, że to od ciebie zależy co oznacza "zdrowy" związek, a co nie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-04 15:30:05

Nie mam się za nikogo nadzwyczajnego, jestem normalnym człowiekiem. Dbaj sobie o tą swoją prywatność, pisałam, że to co Ty osobiście robisz to TWOJA sprawa, możesz w ogóle o niczym nie informować swojego przyszłego partnera ( jeśli będziesz go mieć ), bo sobie weźmiesz takiego z podobnym podejściem. No ale w relacji w której "króluje" szczerość, partnerzy są dla siebie najlepszymi przyjaciółmi takie "dbanie o prywatność" jest żałosne. Nie chodzi o to żeby WSZYSTKO ze sobą robić, ale jeśli ktoś ma problemy z tak podstawowymi kwestiami to szkoda czasu na dalsze komentarze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-04 20:31:15

A od kiedy to, że ktś nie daje wglądu drugiej osobie w swoje osoboste rzeczy, oznacza, że nie jest z nim szczery? Dziwny toj rozumowani...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-06 12:49:50

Nie jesteś w związku, więc nie wypowiadaj się na temat który Cię nie dotyczy. Dorośniesz to zrozumiesz, że są ważniejsze rzeczy niż telefon i twoje "sekrety" w nim. Poza tym porównywanie przyjaciela, brata do narzeczonego/męża ( chodzi o możliwość skorzystania z telefonu ) - BEZ KOMENTARZA. Ja mojemu bratu telefonu nie ruszam, mimo, że jesteśmy ze sobą zżyci, a jego dziewczyna owszem i nie widzi on w tym nic złego. Ja jestem jego siostrą, a ona partnerką, to OGROMNA różnica.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-06 21:28:48

racja nie ma co porównywać, bo brat i przyjaciel to dla mnie o wiele ważniejsze i bliższe osoby niż potencjalny partner, więc oczywiste jest to, że skoro oni nie mają dostępu do mojego telefonu, to żaden facet też mieć nie będzie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz