Problem dnia

Moja siostra pracuje w sklepie i zazdrości mi lepszej pracy. Podobno się wywyższam... M., 26 l.

09 Czerwca 2017

problem z siostrą

Piszę, bo chciałabym, żeby wreszcie było normalnie. Ale widzę, że tak się chyba nie da. Jesteśmy rodziną, powinnyśmy się wspierać, a jest wręcz przeciwnie. Mnie się zawsze wydawało, że jak komuś się coś udaje, to trzeba pogratulować. Jak to się dzieje w rodzinie, to wypadałoby się też cieszyć i wspierać. Mnie nic takiego nie spotyka, bo siostra chyba uważa, że mnie się nic dobrego od życia nie należy. Skoro jej jest źle, to dlaczego mnie ma być dobrze? To przecież niesprawiedliwe, podłe i w ogóle bez sensu. Ona tak to pojmuje.

Nigdy nie powiedziała wprost, że mi zazdrości, ale przecież nawet głupi by to zauważył. Pamiętam jak dostałam awans i powiedziałam o tym na imieninach mamy, żeby jej zrobić niespodziankę. Wszyscy uśmiechnięci, mówili, że super, a ona siedziała skwaszona. Teraz nawet mi się już nie chce mówić o mojej pracy, bo tylko ją to wkurza. Jestem normalnie pewna, że ona skakałaby z radości, gdyby się dowiedziała, że mnie wywalili. Tylko to mogłoby jej poprawić humor.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (14)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Ola
(Ocena: 5)
2017-06-10 00:52:14

Zaproponuj siostrze żebyście razem poszły na ten kurs, czy studia. Zmotywuj ją do działania.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-09 13:08:37

jezu ale wy jesteście wszyscy zawistni. to przecież normalne że jak ktoś osiągnął sukces to chce się tym trochę pochwalić, szczególnie że widać że dziewczyna na niego zapracowała. jest spotkanie rodzinne to czemu by nie ogłosić swojego małego sukcesu? oczywiście że chciała żeby inni jej pogratulowali, to naturalne cholera. co do siosrty to ją też rozumiem... starsza, nie wyszło jej z tym dzieckiem, zamiast wziąć się za siebie trochę zmarnowała swoją szansę i już tak tkwi w tym swoim nieszczęsciu. ludzie dzielą się na dwie grupy: ci którzy narzekają i ci którzy starają się coś w życiu zmienić. większość polaczków woli sobie poprostu siąść na dupie i narzekać i wszystkich dookoła obwiniać

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-09 15:21:04

Zawistni? Imieniny mamy, goście się zbierają dla niej, a ta wyjeżdża ze swoim sukcesem? Bez przesady, jak chce być w centrum uwagi i się chwalić to niech zaprosi gości na swoje przyjęcie z okazji awansu a nie komuś się wtrynia w imprezę. Moja bliska kuzynka jest taką samą pi*dą, był ślub innej kuzynki to ta całej rodzinie musiała ogłosić przy dzieleniu tortu, że spodziewa się dziecka; jak moja siostra miała panieński, to kuzynka koniecznie chciała w tym samym dniu opijać swoją magisterkę i próbowała podebrać gości; to samo było z moimi urodzinami, też w tym samym dniu musiała robić parapetówę na swoim nowym mieszkaniu i była obrażona, że nikt do niej nie przyszedł bo znajomi wybrali moją imprezę zaplanowaną od dawna. Niestety mamy wspólnych przyjaciół i krąg znajomych. Coś czuję, że ta z artykułu to podobny typ, który wiecznie musi być w centrum i nie pozwoli nikomu innemu zakosztować uwagi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-09 23:25:31

to co robi ta kuzynka to jakiś przypadek kliniczny. niech jej ktoś powie w końcu jaką jest kre.tynką bo może nie wie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-09 10:06:28

Czytając Twój list mam wrażenie , że obie nie jesteście bez winy. Zacznę od Ciebie; pochwaliłaś się przed rodziną o swoim awansie by zrobić niespodziankę mamie? Nie zrobiłaś nic złego , mogłaś przecież powiedzieć jeszcze przed imieninami, a na imieninach jeśli ktoś pytałby 'co u Ciebie' mogłabyś sie wtedy pochwalić awansem, ale to wygląda tak jakbyś specjalnie to zrobiła by reszta rodziny biła ci pokłony (gratulowali Ci bo tego kulturalne zachowanie wymaga). Przechodząc do Twojej siostry. Nawet nie wiesz ile chodzi po ziemi ludzi, którzy są zawistni o sukcesy innych. I jeśli ta zawiść się pojawia to wobec osób które są napodobnej stopie, np. zawodowej, wiekowej,towarzyskiej. Jak sama mówisz macie ten sam start: to samo wykształcenie, wychowałyście się w takich samych warunkach. Jeśli takie sukcesy odnosiłaby np. koleżanka zazdrośnicy która już od dziecka dobrze sobie radziła ta zazdrość by się nie pojawiła bo ona dobrze się uczyła/starała się. Wy niejako jesteście takie same i ona każdy Twój krok naprzód w życiu odczuwa jako cios przeciwko niej. Moim zdaniem powinnaś z nią normalnie rozmawiać, ale nie przechwalać w sposób w jaki to robisz. Przede wszystkim nie kupuj np. drogich prezentów jej dzieciom bo może to potraktować jako jałmużnę, i kolejny cios kiedy chcesz jej udowodnić jak mało znaczy. Jeśli byłabym na twoim miejscu i zależałoby mi na relacji z siostrą sama próbowałabym pomóc jej ze znalezieniem pracy, niby tak mimochdem przypadkiem podesłać jej jakieś oferty, (że ty niby szukasz pracy, ale ona też mogłaby aplikować). Mam takie wrażenie , że Twoja siostra nie jest zazdrosna tylko ma bardzo niskie poczucie własnej wartości, i stąd to zachowanie się bierze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-09 10:26:49

Na studiach w grupie mam koleżankęz którą się blisko przyjaźniła. Poróżniła nas jej zazdrość o rzeczy materialne. W jej rodzinie jest bardzo ciężko z finansami, trudno jest im utrzmywać córkę w innym mieście. Do pracy dorywczej nie pójdzie bo ma się za wielką 'Panią". W moim przypadku moich rodziców stać jeszcze na dodatkowe zajęcia, szkolenia poza studiami.I jeszcze dodatkowo zdarza mi się dorobić w wakacje, co ona wyśmiewała siedząc 3 mc w domu :D Mi to nie przeszkadzało ,zdążyłam to zauważyć, ale ona robiła mi docinki kiedy miałam np. nowego ciucha np. mam plamkę z pasty do zebów na bluzce i 'jakim to ja brudasem nie jestem", jej chorobliwe lustrowanie mnie z góry do dołu. jeśli choddzi o relacje z innymi koleżankami zawsze byłam bardziej rozmowna, ona raczej była cicha i taki 'mruk'. Trzymałyśmy sie zawsze we dwie, teraz zostawiłam ją i przyłączyłam się do grupki trzech innych dziewczyn i mamy się dobrze. Ona została sama, inne dziewczyny nie chcą ją przygarnąć, a swoją frustrację wylewa na mnie próbując mnie w każdy możliwy sposób zdyskredytować w towarzystwie, wyśmiewając mój każdy językowy błąd.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-09 17:18:42

Co ma twoja sytuacja z koleżanką w grupie to autorki komentarza powyzej i do listu? xd Nie rozumiem, czemu ludzie wylewaja swoje zale :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-09 18:01:30

Rzeczą wspólną jest, uwaga, zazdrość :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-09 09:15:13

studia od lutego?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-09 10:10:03

Są jakieś gównokierunki, które zaczynają się w roku akademickim na uczlelniach prywatnych

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-09 11:15:38

To chyba gówno wiesz. Politechniki kończą w lutym, po 3,5 roku masz inżyniera. Więc na kolejne studia idą w lutym jeśli mają szansę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-09 11:27:13

Tak , ale to jest MAGISTER a nie pierwszy stopień studiów! Wiem, bo robie sama magisterke na politechnice.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-09 15:07:52

Przecież prawie każda uczelnia ma rekrutację zimową, na jakim wy świecie żyjecie? I to nie tylko prywatne... U mnie w mieście politechnika, uniwersytet, i rolnicza mają w zimie nabory na I stopień. Tylko różnica polega na tym, że nie wszystkie kierunki są otwierane. Wystarczy poczytać a nie pleść głupoty i doszukiwać się spisku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-09 08:18:28

Tez nie chialabym sie zadawac z kims kto ciagle mowi o sobie i nie jest w stanie znalezc innego tematu do rozmowy. Wiec sie nie dziwie..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz