Problem dnia

Siódmy raz oblałam egzamin na prawo jazdy! Nie wiem, co robię źle... Kornelia, 20 l.

03 Maja 2016

x

Od dziecka uwielbiałam jeździć samochodem. Często prosiłam tatę, żeby się ze mną gdzieś przejechał. Tak po prostu. Byle wsiąść do auta i pojechać przed siebie. Wiedziałam, że szybko zrobię sobie prawo jazdy. Marzyłam o tym i głównie dlatego nie mogłam się doczekać osiemnastki. Problem w tym, że minęły 2 lata, a ja nadal nie mam prawka... Chyba jestem jakaś głupia, bo po prostu nie potrafię zdać tego egzaminu!

Teoria poszła świetnie, w czasie kursu bardzo dobrze radziłam sobie za kółkiem, ale co z tego? Egzamin praktyczny to dla mnie istny koszmar, który nie może się skończyć. Podchodziłam do niego już 7 razy. Było już całkiem blisko, ale znowu okazywało się, że zrobiłam coś źle. Czy ja naprawdę nie potrafię jeździć? Nie, bo instruktor nie może zrozumieć, jak to możliwe, że nie mogę zdać. Jego zdaniem jeżdżę świetnie.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (77)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Maja
(Ocena: 5)
2016-09-03 21:41:53

Zdałam za pierwszym razem -Word Bemowo. Przyznam,że opanowanie to podstawa, miałam kilka niespodzianek na egzaminie, kobieta wybiegła zza samochodu na ulicę, nie było tam pasów, ale wyhamowałam. Auto przede mną gwałtownie zahamowało za skrzyżowaniem (nie wiem czemu,bo nic przed nim nie było). Egzaminator był tak zadowolony,że jeździłam po mieście tylko 26 minut ( jakbym jeździła dłużej, może i bym nie zdała, bo wyszły by moje słabe strony, które niewątpliwie mam) Miałam ogromne szczęście, trasa jaką wybrał mi egzaminator była dla mnie ulubiona już na kursie,znałam ją na pamięć,a to spowodowało spadek stresu o 50 procent. Większości miejsc egzaminowania instruktor mi nie pokazał, skupił się na jednej okolicy i tam właśnie jechałam na egzaminie. Po drugie, nie miałam żadnego lewoskrętu na światłach (a to moja słaba strona) , no i egzaminator był miły, a to kolejne 30 procent sukcesu. Każdemu życzę takiego farta, no i niezbędnych umiejętności. Powodzenia. Prawko odbieram we wtorek i dopiero się zacznie nabywanie życiowych umiejętności.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-06 16:47:54

re: Siódmy raz oblałam egzamin na prawo jazdy! Nie wiem, co robię źle... Kornelia, 20 l.

spoko nie sikaj ja zdalam za 13 i sie nie poddalam, a tak wg jak szlam juz na 13 to powiedzialam sobie ze teraz jak nie zdam nie ide a tu taki suprajs i zdalam powodzenia zycze nie poddawaj sie bo uwierz ze warto!! Bett :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-04 15:01:36

re: Siódmy raz oblałam egzamin na prawo jazdy! Nie wiem, co robię źle... Kornelia, 20 l.

nie poddawaj sie, kiedys w koncu zdasz ;) pomysl ze nie warto rezygnowac chociazby ze wzgledu na ta kase, nerwy i czas...nie pozwol aby to poszlo na marne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-05-04 13:57:42

re: Siódmy raz oblałam egzamin na prawo jazdy! Nie wiem, co robię źle... Kornelia, 20 l.

Hahahaha ile tu pań "zdałam za dziesiątym razem i jeżdżę super". Wmawiajcie sobie dalej. Szkoda tylko waszych przyszłych ofiar na drogach i innych uczestników ruchu drogowego, których denerwujecie swoim brakiem obycia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-04 14:21:27

wmawiaj sobie dalej ze jestes wspanialym kierowca po 30-godzinnym kursie z czego polowa to parkowanie i łuki. Najwiecej wypadkow powoduja ci 'super kierowcy' ktorzy pozjadali wszystkie rozumy bo mysla ze zdali za 1szym razem to moga sie na drodze wykazac.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-04 14:41:06

Kobieto, ja mam prawo jazdy już od prawie 20 lat. Nie tylko jedną kategorie, bo również C+E. Tak, zdałam za pierwszym razem bez żadnych znajomości. Nigdy niby byłam typową "blondyną" za kierownicą. Owszem, jestem dobrym kierowcom. Czego tu się wstydzić? Mam skłamać i powiedzieć, że egzaminator się na mnie uwziął? Mam powiedzieć, że jazda samochodem to dla mnie czarna magia? Nie stwarzam zagrożenia na drogach, znam się na samochodach, jestem opanowana za kierownicą, zero stresu, mam dobry refleks, ale też nigdy nie czuję się zbyt pewnie, bo nie jestem piratem drogowym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-04 14:49:57

stwierdzilas ze to jakim jest sie kierowca zalezy od ilosci podejsc, a to bzdura. Sama zdawalam 9 a jezdze nie gorzej od tych co zdali za np 2. Nie wiem jak mozna Egzamin jest trudny a przygotowanie słabe, wiec nie mozna oceniac kierowcy po tym ile razy zdawal

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-04 14:58:19

To dobrze, że nie stwarzasz zagrożenia na drogach. To najważniejsze, ale niestety znam też taką osobę, która zdała cudem za 10 razem, jest totalną nogą, po prostu się do tego nie nadaje, co nie oznacza, że jest złym człowiekiem, ale akurat jazda samochodem to nie jest jej mocna strona. Ta osoba miała wypadek, porysowała kilka aut, ogólnie jeździ źle, kobieta. Na nic dodatkowe godziny, po prostu taki ciężki przypadek. I co w takiej sytuacji zrobić? Czekać aż zabiorą jej prawko... Co sprawiało Ci największą trudność podczas egzaminu? Sam stres, że ktoś Cię ocenia? Jazda po drogach? Łuk?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-04 19:47:14

zdałam za szóstym razem, od 4 lat jeżdżę prawie codziennie, nigdy nie miałam wypadku/kolizji, jeden jedyny raz dostałam mandat za prędkość. koleżanka, która zdała za pierwszym razem już dwa razy rozbiła auto rodziców. to ile razy ktoś podchodzi do egzaminu o niczym nie świadczy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-04 20:37:03

Może inaczej, nie zawsze o tym świadczy. Widzisz, Ty zdałaś za 6 i czujesz się dobrze za kierownicą, ja zdałam za pierwszym i tak samo się czuję. Ty znasz osobę, która zdała za pierwszym a jeździ źle, ja znam osobę, która zdała za 10 podejściem i jeździ fatalnie. Nie zrozum mnie źle, nie uważam siebie za lepszą, mimo, że mogło to tak wyglądać. Po prostu jestem uczulona na osoby, które robią prawo jazdy a totalnie się do tego nie nadają lub tzw. masówki, bo koleżanka i kolega ma prawko to ja też muszę mieć. Jazda samochodem może sprawiać frajdę, może odprężać, może polegać tylko na przemieszczaniu się z punktu A do punktu B. A może też powodować wielki stres, nerwy, co za tym idzie taka osoba może stwarzać zagrożenie na drodze. Jasne, że praktyka czyni mistrza, jednak niektóre osoby muszą sobie wykupić dodatkowe godziny lub poćwiczyć samemu ewentualnie z kimś (co jednak może stresować), a inne osoby wcale się do tego nie nadają. Są i tacy ludzie. Wiele osób powinno zrozumieć, że na drodze trzeba myśleć za siebie, ale też mieć zasadę ograniczonego zaufania. Jechałam kilka dni temu ze swojego miasta do innego, oddalonego o kilkaset km. I przez całą drogę raz zdarzyła się sytuacja, że facet wjechał w zakręt mając z 80km/h, może i więcej. Znalazł się na moim pasie, szybko odbiłam i uniknęłam zderzenia. Oczywiście, że serce mocniej zabiło, ale w takich sytuacjach trzeba być bardzo ostrożnym, przede wszystkim refleks się liczy. Znałam kobietę, która wjechała w drzwi do sklepu. Jak to stwierdziła pomylił jej się hamulec z gazem. Druga od kilku lat oleju nie wymieniała. Trzecia nie umiała zatankować paliwa. Głupie przykłady, ale jednak się zdarzają. Fakt faktem kierowców trzeba by było uczyć więcej. Dużo ludzi ma x lat prawo jazdy, czują się zbyt pewnie na drogach... Przez takich też są wypadki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-04 12:29:48

re: Siódmy raz oblałam egzamin na prawo jazdy! Nie wiem, co robię źle... Kornelia, 20 l.

do tych wszystkich mądrali, które uważają że po kilku niezdanych egzaminach człowiek powinien dac sobie spokój. dowiedzcie się jak wyglądają egzaminy na prawo jazdy za granicą. w większości krajów egzamin jest BANALNY i zdaje się go za pierwszym razem, jest on praktycznie czystą formalnością. w przeciwieństwie do egzaminu w Polsce, który urasta do nie wiadomo jak wielkiej rangi. co się dziwić, że ludzie się obawiają i stresują, skoro mają świadomość, że mogą stracić tyle czasu i pieniędzy na ten egzamin. i gdzie jest bezpieczniej na drogach? gdzie większa kultura jazdy? gdzie ludzie giną masowo w wypadkach? proponuję się nad tym zastanowić przed napisaniem komentarza.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Karolina
(Ocena: 5)
2016-05-04 12:22:09

re: Siódmy raz oblałam egzamin na prawo jazdy! Nie wiem, co robię źle... Kornelia, 20 l.

Ja poszłam na kurs mając niespełna 18 lat, wszyscy w klasie mieli już prawko, albo byli na kursach, jako, że jestem z końca listopada trochę poczekałam na swoją kolej, ale byłam tym strasznie podekscytowana. Pierwszy egzamin miałam 2 dni po osiemnastych urodzinach, stres paraliżował mnie do tego stopnia, że za kierownicą zachowywałam się jak kretynka dosłownie, oblałam 3 razy i poddałam się. Dziś mam 23 lata (skończę w listopadzie) i tydzień temu zdałam egzamin na prawo jazdy za PIERWSZYM razem po tej przerwie. Zupełnie inaczej do tego podeszłam, wydaje mi się, że po prostu dojrzałam, być może wtedy nie był mój czas? Teraz czekam na odbiór wymarzonego plastiku i wiem, że w tym momencie jestem gotowym, dobrym kierowcą :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-04 16:18:19

To tak samo, jak moja Mama :) poszłyśmy na kurs razem jak miałam 18 lat, mnie udało się zdać za 2 razem, Mama po czwartym się poddała. Po 6 latach dostała sugestię od szefa, że jak zrobi prawko, dostanie samochód służbowy i lepsze stanowisko - tym razem zdała za pierwszym! :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-05-04 18:20:54

mialam tak samo, zaraz po urodzinach osiemnastych poszlam na kurs, egzamin oblalam. i sie pddalam, za pierwszym razem;) po 5 latach podeszlam znowu i zdalam za drugim, za pierwszym tak sie zestresowalam ze oblalam na placyku;) ale sie nie poddalam, juz bylo zupelnie inne myslenie niz jako osiemnastka i za drugim bez zadnego bledu zdalam;) uwazam ze nie we wszystkich przypadkach ale wiekszosci to osiemnascie lat to troszke za malo zeby jezdzic. u mnie w regionie to wiekszosc wypadkow powoduja wlasnie tak 18-20 latki i to troszke przerazajace

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-04 11:00:19

re: Siódmy raz oblałam egzamin na prawo jazdy! Nie wiem, co robię źle... Kornelia, 20 l.

To moze po prostu sie nie nadajesz do posiadania prawka? Powinno byc tak ze zdaje sie 3 razy no ok max5 jak nie tzn ze sie nie nadajemy i tyle. A pozniej jezdza takie osoby co za 15 razem zdały cudem i krew człowieka zalewa

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-04 11:52:14

wiekszej glupoty nie slyszalam. Zdawalam kilkanascie razy i jakos jezdze normalnie, za to zauwazylam ze wlasnie ci najwieksi kretyni zdaja za pierwszym razem. Kazdy moze zdawac ile razu mu sie podoba, jego pieniadze i czas. Spróbuj komus zabronic ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-04 16:19:49

moja przyjaciółka zdała za 7, jest królową szos i piratem :D a ja za drugim i jeżdżę jak stary dziadek :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-04 17:02:04

Piratem, jest się czym chwalić :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-04 10:46:56

re: Siódmy raz oblałam egzamin na prawo jazdy! Nie wiem, co robię źle... Kornelia, 20 l.

ilosc oblanych egzaminow nie swiadczy o tym jakim sie jest pozniej kierowca, na kursie guzik ucza wiec nie wiem jak wymagac zeby po kilkunastu godzinach ktos byl super kierowca. Na egzaminie mozna kilka razy oblewac na parkowaniach, łukach i najechaniu na linie, do tego dochodzi stres. Tak dziala ten system, wszystko pod testy i schematy. Jesli ktos uwaza ze ten egzamin odzwierciedla umiejetnosci, to jest naiwny i chyba zyje w innym swiecie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-04 11:36:40

jeśli ktoś oblewa na parkowaniu, łukach to ja bardzo dziękuję . Niech lepiej nie uczy się parkować koło mojego auta z prawem jazdy w ręku

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-04 11:47:31

a co ty myslisz ze dobrego parkowania i jezdzenia to sie mozna nauczyc na kursie? to sa lata, ja sie nauczylam wszystkiego juz jezdzac z prawem jazdy. Jak widzialam ze nie dam rady zaparkowac albo ze na jakiejs trasie nie poradze sobie sama to sie tam nie pchałam. Za to na egzaminie trzeba robic wszystko, wiec sie nie dziwie ze ludzie nie zdaja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-04 07:34:31

re: Siódmy raz oblałam egzamin na prawo jazdy! Nie wiem, co robię źle... Kornelia, 20 l.

hhj

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-03 19:51:53

re: Siódmy raz oblałam egzamin na prawo jazdy! Nie wiem, co robię źle... Kornelia, 20 l.

do wszystkich rozżalonych, że egzaminatorzy są tacy źli. Jeśli macie jakieś ALE to przecież egzamin jest nagrywany, można się odwołać. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-05-04 07:13:59

Myślisz, że ktoś to zrobi? One wolą tylko narzekać jak to im ciężko idzie, jak się egzaminatorzy na nich uwzięli, przecież potrafią jeździć, to tylko "stres". Jedne wielkie głupoty i tyle. Oszukiwanie siebie, że potrafi jeździć i czuje się pewnie za kierownicą. Osoba, która umie jeździć i nie boi się tego (a nie można się bać) na pewno nie podchodzi do egzaminu więcej niż 5 razy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2016-05-04 10:11:02

Dokładnie. Po drugie odnośnie złych egzaminatorów którzy się na mnie biedaczkę uwzięli - zdawałam na dwie kategorie i zdałam obie za pierwszym razem. Mimo, że na pierwszą kategorię trafiłam na wrednego gościa. Można? Można!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
olik
(Ocena: 5)
2016-10-21 21:52:01

nie chwal sie tez moze ci sie noga podwinac

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz