Problem dnia

Rodzina się ze mnie śmieje, bo jestem starą panną. Aleksandra, 29 l.

24 Kwietnia 2018

stara panna

Długo myślałam, że ślub w białej sukni pozostanie tylko moim marzeniem. Może jestem mało zaradna, ale pierwszego chłopaka miałam dopiero na studiach. Nie był jakiś specjalny, ale chciałam spróbować. Nie wyszło. Po dwóch latach pojawił się kolejny i jestem z nim do dzisiaj. Czas mijał, nam było dobrze i wydawało się, że dopnę swego. Będzie ślub i to na dodatek z facetem, którego bardzo kocham. Czekam i czekam... Doczekać się nie mogę. To trwa już 6 lat, a on w ogóle o tym nie myśli.

Na nic przeglądanie katalogów z sukniami, rozmowy z koleżankami o ślubnych trendach, kolejne wesela na które jesteśmy zapraszani. Moja młodsza o 4 lata siostra już się pobrała. A ja wciąż czekam. Nie bardzo wiem o co chodzi. Jest mi wierny, podobno chce spędzić ze mną przyszłość, ale formalnościami nie chce zawracać sobie głowy. Nie jesteśmy religijni, ale chciałabym ślubu kościelnego. Może tego się boi? Mogę się poświęcić i wybrać tylko cywilny. Byle szybko!

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (28)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-28 18:31:16

A po kiego grzyba chcesz się hajtać? Nie zarabiasz? Nie masz nic i maż ma Cię utrzymywać? Jeśli nie to daj sobie spokój. W dzisiejszych czasach ślub to przeżytek. To miał sens, gdy kobiety nie mogły pracować i musiały mieć męża, który je utrzymywał. Dzisiaj niejednokrotni jest odwrotnie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lu
(Ocena: 5)
2018-04-25 16:55:26

Co byś nie zrobiła ludzie będą mieć opinię na twój temat, najczęściej złą. Tak naprawdę tylko garstka najbliższych dobrze nam życzy, pozostali ludzie po cichutku cieszą się z nieszczęść, dzięki temu ich problemy są troszkę lżejsze ("ja mam źle ale ona na szczęście ma gorzej"). Często najgorszą opinie o starych pannach mają żony tkwiące w toksycznych, nieszczęśliwych małżeństwach, i kiedy ci podokuczają, to poczują się trochę lepiej. to trudne, ale trzeba nauczyć się ignorować i żyć tak, żeby tobie było dobrze. Ja jestem starą panną z wyboru, miałam narzeczonego ale źle mnie traktował. W oczach wielu przegrałam życie, bo mogłam mieć rodzinę, ale ja wolę mieć spokój niż szarpać nerwy z bydlakiem. Co mi po aprobacie innych? Oni nie przeżyją mojego życia za mnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Podpis2
(Ocena: 2)
2018-04-25 15:50:34

Bo optymalnym biologicznie wiekiem dla kobiety na pierwsze dziecko to jest między 16 a 19 rokiem takiej dziewczyny - póxniej są juz coraz większe problemy biologiczne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Podpis2
(Ocena: 2)
2018-04-25 11:09:38

Stare panny i bezdzietne kobiety powinny płacić wysoki podatek np. 50 od dochodów i wiecej (co do zasady) za brak podstawowej inwestycji bezk której wszystkie inne inwestycje i dokonania tracą sens juz za pokolenie!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-25 23:13:41

To rozmnazaj sie za tych, ktorzy nie chca;)kto Ci broni?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-26 12:53:09

Mam syna ale takie gadanie jest chore. Współczuję twoim dzieciom jesli traktujesz je jak inwestycje. Mam nadzieje, że gdy będą dorośli to skupią się na swoim życiu a nie takiej interesownej matce.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-24 20:14:38

'Małżeństwo nie szkodzi prawdziwej miłości'. - też kiedyś myślałam, że nie chcę, że po co. Po prostu nie spotkałam nikogo komu zaufałabym na tyle żeby się tak zadeklarować. Teraz widzę, że to po prostu wygodne i logiczne. Czy przy kredycie, majątku, dzieciach, *odpukać* wypadku. Takie PKO BP ma najlepsze np. warunki na hipotekę, ale parom kredytu nie udziela. Mogliby nie udzielić Ci informacji o stanie zdrowia partnera w szpitalu. A gdyby stało się coś poważnego, a jego rodzina okazałaby się nie w porządku to w sądzie będziesz się bić o Wasz wspólny dorobek. Poza tym chyba jest coś w tym, że ślub cywilny jest pewnego rodzaju deklaracją, prawnym uregulowaniem i potwierdzeniem, że tworzycie wspólne gospodarstwo, podstawową komórkę społeczną. Nie ma w tym dla mnie żadnego mistycyzmu, a każdy kto się z jakiegoś powodu miga od ślubu jest po prostu niepewien tego związku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Maciej Katner
(Ocena: 5)
2018-04-24 20:11:54

Jeżeli mężczyzna nie chce ślubu to zdecydowanie nie kocha i nie szanuje kobiety. Warto poczekać na prawdziwego mężczyznę, który nie tylko pokocha, ale i powie o Bogu i prawdziwej miłości od Boga. I tyle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-24 16:42:17

Skoro facet unika tematu, to raczej jest zły znak. Ja też jestem w wieloletnim związku - wcześniej żadnemu z nas nie paliło się do ślubu, ale od jakiegoś roku tego zapragnęłam, więc porozmawiałam wprost z facetem jak on to widzi. Nie kazałam mu się deklarować tu i teraz, nie stawiałam ultimatum, po prostu przedstawiłam swój punkt widzenia, on to przyjął do wiadomości i mam wrażenie że coś już kombinuje bo coraz częściej wspomina o zaręczynach, rzuca delikatne aluzje, podpytuje o pierścionek. Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa! Skoro facet olewa Ciebie i Twoje potrzeby to raczej nie licz że coś z tego będzie. A na wiek nie patrz - ja wkrótce będę obchodziła 31 urodziny i jakoś nie martwo mnie że w tym wieku nie mam męża. Musisz być przekonana że to na pewno ten facet a nie ile masz lat.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-24 14:23:08

Nie wiem czy ślub jest naturalną rzeczą w dzisiejszych czasach. Zamiast cieszyć się życiem przejmujesz się opiniami innych ludzi i konwenansami. Jeśli facet będzie chciał odejść to zrobi to bez względu na to czy będziecie po ślubie czy nie. No ale skoro nie wyobrażasz sobie życia bez ślubu to mu to zakomunikuj bo jak widać jest to ogromny problem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-24 15:32:19

a jaki jest problem z wzieciem slubu chociazby cywilnego zeby uporzadkowac wszystki sprawy z dziecmi, notarialne itd? widze przeciwniczka zwiazkowa malzenskich a ciekawe czy bedziesz yaka madra jak np nie daj Boze Twoj pertner umrze. bedziesz obca osoba, ni ebedziesz miala zdanego prawa do dedcyowania o czymkolwiek

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-25 07:26:16

Czyli generalnie bierzecie slub dla pomyslnego testamentu? :D troche slabo...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-25 10:23:05

tego nie powiedzialam, ja wzielam slub koscielny z milosci. ale autorka komentarza jak widac nie rozumie po co brac wogole slub wiec dodalam ze tu chodzi o mnostwo innych kwestii zeby zycie bylo latwiejsze, nie tylko w wypadku smierci, tez choroby czy cokolwiek

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
qwerty
(Ocena: 5)
2018-04-24 12:21:11

To na pewno dla Ciebie bardzo ciężka sytuacja, i myślę, ze tak naprawdę powinnaś sie z niej wydostać, obojętnie, z której strony. To Cie niszczy. Zastanów sie, proszę, porządnie nad swoim szczęściem. Wiem, ze próbowałaś juz z nim porozmawiać, tym razem moze zmień nieco podejście. Wyjaśnij partnerowi, ze kwestia ślubu jest dla Ciebie bardzo ważna, dla Twojego sumienia, dla Twojego wewnętrznego spokoju. Jesli on tego nie uszanuje, zostaw go zanim on zostawi Ciebie. Moze zmądrzeje i wróci. Jesli nie, to tak naprawdę byl z Toba z czystego egoizmu. Związek nie polega na olewaniu potrzeb swojej drugiej połówki, tym bardziej jesli owe potrzeby są dla niej tak ważne. I rozumiem, gdybyś chciala ślubu po roku związku, ok, to troche desperacja. Ale po tylu latach?! To przeciez oczywiste, ze sam z siebie juz tego nie zrobi. I jesli nie pomoże rozmowa, to nie łudź się, ze cos z tego będzie. A i absolutnie mu sie nie oświadczaj, miej swoją godność. Jego strata ;) Twoje poczucie własnej wartości napewno leży i kwiczy, bo "skoro tyle lat jesteśmy ze soba, a nie zanosi sie na nic poważniejszego, to z pewnością cos jest we mnie nie tak, nie chce mnie!". A ja widzę z treści, ze jesteś naprawdę wrażliwą i wartościową osobą. Nie pozwól, aby ktos niszczył Cie dalej dla swoich egoistycznych pobudek. Trzymaj się ciepło i życzę udanej rozmowy. Nie ważne jaki będzie miala final, i tak będzie lepiej niż jest teraz. Bo albo dopniesz swego i sie pobierzecie, albo pozbędziesz sie zbednego balastu. PS A i nie daj sobie wmówić, ze jesteś stara panna. Jesteś ciągle mloda i silna, wiek wytykaja zazwyczaj zawistne i zacofane kreaturki, których niestety pełno na świecie ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-24 12:16:07

nie chce Cie martwic autorko ale zgadzam sie z komentarzami nizej. gdyby facet traktowal Cie naprawde powaznie i byl pewien ze chce byc wlasnie z Toba to na slub by sie zgodzil. chociazby cywilny zeby tak jak pisalas uporzadkowac wszystkie sprawy notarialne itd. Nie wyobrazam sobie tak zyc na kocia lape z wielu powodow, albo woz albo przewoz. na Twoim miejscu dalabym mu ultimatum. jesli pomimo tego , ze zagrozisz odejsciem on na slub sie nie zgodzi to chyba sytuacja jasna..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz