Problem dnia

Wyprowadziłam się z domu i rodzice o mnie zapomnieli. Już mnie nie kochają? M.

23 Lutego 2017

Od dawna zabieram się za napisanie tego listu, ale nigdy nie miałam odwagi tego zrobić. Piszę z nadzieją, że list ten zostanie opublikowany, ponieważ chciałabym poznać opinie osób, które spojrzą na mój problem z boku. Ale jeżeli tak się nie stanie to mam nadzieję, że przynajmniej napisanie go pozwoli mi wyrzucić z siebie to, co czuję...

Mój problem polega na tym, że moi rodzice w ogóle się mną nie interesują, co bardzo mnie boli. Mam 23 lata, od czasu studiów nie mieszkam z rodzicami, a jednak coraz bardziej brakuje mi ich uwagi. Rozumiem, że nie jestem już dzieckiem, jestem samodzielna, dobrze radzę sobie na studiach i sama się utrzymuję. 

Nie zależy mi jednak na ich pieniądzach, ale wyłącznie na kilku ciepłych słowach i zainteresowaniu tym co dzieje się u mnie. Mam okropny żal do rodziców o to, że nie było ich w tak ważnych dla mnie dniach, takich jak np. uroczystość absolutorium, która tworzona jest głównie z myślą o rodzicach czy obrona pracy licencjackiej. 

 

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (5)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

lena
(Ocena: 5)
2017-11-11 14:24:41

moi rodzice to samo kiedy sie wyprowadziłam na studia wwieku 18 lat do inngo miasta zero telefonów, sama sie przeprowadziłam nikt nawet nie pomysłał zeby mi pomóc. Cały czas to samo po prostu dla mnie oni są z innego świata nie mogę słuchać, w kólko o kościele czemu nie idziesz do kościoła jakby to było najważniejsze, ale zżeby zadzwonic do córki i sie zapytac czy wszystko dobrze to juz nie. Mam ogromny zal do nich teraz jestem w Anglii od 2 miesięcy matka do mnie zadzwoniła raz a ojciec eheh to juz w ogole moge zapomnieć..tak sobie porównuje4 razy w miesiącu do kosciola mogą isć ale zeby do córki która siedzi za granicą bóg jeden wie co sie z nią dzieje, to raz na tydzien chociażby nie moga zadzwonić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-27 14:03:04

mam 26 lat, nie mieszkam z rodzicami od 7 i wiecie co? oddała bym wszystko, żeby nie dzwonili do mnie po 2-3 razy dziennie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ja
(Ocena: 5)
2017-02-23 19:34:01

Znam to... Nigdy w sumie za bardzo moja matka nie zwracała na mnie uwagi i nie interesowała się mną (ojciec to już w ogóle, od 13 roku życia nie mam z nim kontaktu). Mam 24 lata. Wyprowadziłam się z domu w wieku 19 lat, kiedy wybrałam się na studia do miejscowości oddalonej o około 200km od domu. Na początku jeszcze jakoś matke interesowało, co się ze mną dzieje. Ale szybko to minęło. Również od samego początku utrzymuje się sama, więc nawet nas nie łączą więzi finansowe. Nie interesuje ją co się u mnie dzieje, a kiedy ja pytam co u niej i u brata to słysze "a jak ma być?! dobrze" i dzwoniła tylko , jak cos chciała. Teraz ostatnio nasz kontakt opiera się na 2 smsach (w których zawsze ona coś chce) w miesiącu. Nie szukam kontaktu, bo widzę, że ona nie ma ochoty na to. A mieszkanie zostało dostosowane do "nowej" rodzinki, gdzie na mnie nie ma miejsca, a każdy mój przyjazd (raz na pół roku) muszę ustalać przynajmniej z miesiąc przed żebym miała gdzie spać...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-23 16:00:46

Jak dla mnie to dziwne. Jestem już dorosła (mam 30 lat) i od dawna nie mieszkam z rodzicami, mimo to przynajmniej raz w miesiącu do siebie dzwonimy, tak po prostu pogadać a co dwa - trzy przyjeżdżają do mnie na weekend (dzieli nas spora odległość)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-23 11:20:22

Z moimi rodzicami mam podobnie. Sami z siebie rzadko do mnie zadzwonią. Nie mieszkam z nimi od 4 lat, nie utrzymują mnie i z upływem czasu jest coraz gorzej. Zazwyczaj to ja dzwonię pochwalić się zdanymi egzaminami czy innymi wydarzeniami, ale ostatnio przestałam, gdy dzwoniąc do mamy (jechałam w piątek po południu z pracy na studia) powiedziałam, że jestem zmęczona i w odpowiedzi usłyszałam, że ona też...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1