Problem dnia

Nadopiekuńczy rodzice chcą mnie siłą zatrzymać w domu. Jakim prawem? Dorota, 19 l.

14 Lutego 2017

wyprowadzka z domu

Jestem w trudnej sytuacji. Wydaje mi się, że jestem dojrzała i odpowiedzialna, ale moi rodzice zupełnie tego nie widzą. A nawet jeśli, to udają, że wciąż jestem malutką córeczką, o którą trzeba dbać i chronić przed wszystkimi. Całe życie patrzyli mi na ręce, żebym przypadkiem nie zrobiła czegoś głupiego. Zabraniali spotykać się z chłopakami, kiedy byłam młodsza. Na wszelki wypadek ciągle straszyli niechcianą ciążą. Odwozili do szkoły... I tak ciągle na ich smyczy. Chcę się wyrwać.

Jakimś cudem zaakceptowali mojego starszego chłopaka. 4 lata różnicy to chyba nic wielkiego, a oni na początku zachowywali się tak, jakbym przyprowadziła 40-latka. Tak nie wypada, on mnie skrzywdzi i w ogóle. Minęły 2 lata, wciąż jesteśmy razem i chyba wreszcie to przełknęli. Ale pomysłu o wspólnym mieszkaniu nie chcą nawet słuchać. Mówią, że po ich trupie, że oszalałam i „wykazuję się ogromną nieodpowiedzialnością”. Co za bzdury.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (21)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-15 10:52:58

I ty chcesz być traktowana jak dorosła? Sama przeczytaj ten swój "list" i wyciągnij wnioski.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-14 19:26:04

wysokość czynszu jest zależna od tego, ile osób mieszka w lokalu, więc tak, czynsz się zmieni. chłopak będzie też musiał kupować więcej jedzenia itp., no i oczywiście będzie musiał dawać pieniądze Tobie, nie mówię tu o ciuchach itp. ale nawet głupich podpasek/tamponów nie będziesz sobie mogła kupić. piszę o tym, bo nigdzie nie wspominasz jakobyś miała jakieś własne pieniądze czy planowała zacząć pracować. jeśli mam rację, to poczekaj do skończenia szkoły/rozpoczęcia studiów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-14 17:17:39

mag12

No dobrze, ale wyprowadzka do chłopaka ma sens tylko wtedy, gdy SAMA również masz za co żyć. W zasadzie zmieni się tylko dom, bo teraz jesteś na utrzymaniu rodziców i żyjesz na ich zasadach a potem będziesz na utrzymaniu faceta i też będziesz żyła według zasad, ale jego. Twoja postawa jest skrajnie nieodpowiedzialna i moim zdaniem daleko Ci do dorosłego życia. Dodatkowa osoba nie wpłynie na opłaty? A masz zamiar się tam myć i korzystać z prądu? No chyba masz więc logiczne, że chłopak zapłaci więcej. "Jeść mi da, inne rzeczy zapewni"- no masakra. Mnie by było mega głupio się nie dokładać do niczego. Zwłaszcza, że jesteś młoda, w pełni sił i pewnie jesteś w stanie iść do pracy, nawet dorywczej. Układ "kobieta w domu a facet w pracy" ma sens moim zdaniem tylko w małżeństwach, gdy są dzieci i na przykład żona jest na macierzyńskim. A wy jesteście razem DOPIERO 2 lata (uwierz mi, to strasznie mało) a już chcesz na nim żerować, zwalać mu się na głowę i w dodatku nie kiwnąć palcem w kierunku żadnego rachunku. Przecież to dziecinada. Mnóstwo moich znajomych po dwudziestce mieszka w parach, ale każdy płaci swoją część czynszu. Nikt nie żeruje i nie czeka aż facet mi da, facet zapłaci. Tak na serio to tylko się bawisz w dorosłą, bo dorosłość właśnie polega na tym by samemu się utrzymać a nie czekać na gotowe. Rozumiem, że denerwują Cię nadopiekuńczy rodzice. Moi też tacy byli i też mogłam o wielu rzeczach zapomnieć w wieku 19 lat. Ale ja z nimi normalnie na ten temat pomagałam, a nie biegałam po domu i krzyczałam, że się wynoszę do Wrocławia do ówczesnego chłopka. Taką postawą możesz sobie wiele nabrudzić w życiu. Bo związek się może rozpaść a Ty zostaniesz sama, na lodzie i oczywiście bez kasy, bo przecież to chłopak dawał Ci jeść i płacił za tampony, Twoje bluzki czy za czynsz. Dojrzej dziewczyno a potem zacznij się bawić w dorosłą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-14 16:09:15

"Jeść mi da, inne rzeczy też zapewni, więc w czym problem?"- w tym że to ani Twój mąż ani ojciec by Cię utrzymywał i karmił. Nie uważasz że to żenujące, gdy chłopak musi zarabiać na Twoje utrzymanie bo sama wciąż jesteś na tyle niesamodzielna by móc sobie kupić jedzenie czy paczkę tamponów? Nie dziw się rodzicom ani ich pytaniom o to jak sobie poradzisz bo mają rację.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-14 14:05:43

znajdź pracę, nawet dorywczą i się wyprowadź. Nie powinno się być utrzymanką swojego faceta, chcesz z nim mieszkać to dokładaj się do rachunków, jedzenia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-14 12:28:49

Ktoś kto tego nie przeżył nie zrozumie. Skończ szkołę, pogadaj bardzo poważnie z chłopakiem i spróbuj. Przecież Cię nie zmuszą do zostania. Będą lamentować, grozić, cudować ale im przejdzie a jeżeli nie przejdzie to utwierdzi Cię w jeszcze głębszym przekonaniu, że zrobiłaś dobrze bo... zniszczyliby Ci życie pewnie nawet o tym nie wiedząc. Co to za różnica być na utrzymaniu chłopaka a rodziców. Zresztą jak skończy liceum to może iść na studia zaoczne i pracować co jest najbardziej rozsądną opcją. Niech zarobi ile chce ale na coś wystarczy. Powodzenia życzę, a od zależności rodziców trzeba się w sytuacji autorki odciąć jak najszybciej. Pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-14 10:15:21

Co Wy macie z tymi utrzymankami? Nawet jesli ta mloda nie bedzie jeszcze pracowala, to moze (a nawet powinna) sie uczyc. (Rozumiem, ze bycie na utrzymaniu rodzicow podczas studiow to cos "lepszego" niz bycie na utrzymaniu ukochanego? Jezeli obu stronom to nie przeszkadza, to co Was to obchodzi? Lepiej byc "niezalezna" po polsku, czyli zyc do 35. roku zycia w wynajetym pokoiku, zarabiac grosze i traktowac jednorazowe wyjscie do kina jako dar od Boga? Przepraszam za zlosliwosc, ale to tak z przymruzeniem oka. ;] PS. Ja tez przez pewien czas po wyjezdzie z Polski bylam "utrzymanka" mojego narzeczonego - teraz pracuje w wyuczonym zawodzie, ale wczesniej nie widzialam w tym nic zlego. Moze dlatego, ze trafilam na normalnego faceta.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aaa
(Ocena: 5)
2017-02-14 15:39:47

Dziękuję ci za ten komentarz. Normalnie mnie szlag trafia jak słyszę o utrzymankach. Ludzie zajmijcie się swoim życiem. Żal wam tyłek ściska?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-14 16:14:13

Skoro dziewczyna pisze list i liczy na komentarze to chyba każdy na prawo się wypowiedzieć, nawet negatywnie. Od tego jest dyskusja. Czy po prostu liczy że wszyscy będą ją mentalnie klepać po główce i gratulować dojrzałości? Dla mnie to żadna dojrzałość być ciężarem dla chłopaka, bo co się stanie jeśli on np straci pracę, a ona nadal będzie bez pracy? Kto wtedy ich utrzyma? Żeby myśleć o wyprowadzce na swoje trzeba się liczyć z różnymi sytuacjami, a nie liczyć że jakoś to będzie bo chłopak się nią zaopiekuje, on jej da jeść itp.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
value
(Ocena: 5)
2017-02-18 21:56:13

Trudna sutacja boje ze spotka mnie taki sam los

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-14 08:44:19

myślę,że po prostu nie chcą,żeby ich córka była utrzymanką? Swoją drogą nie wiem co trzeba mieć w głowie,żeby iść na utrzymanie faceta ,by urwać się ze smyczy rodzicom.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-14 10:20:38

To chyba by jej to powiedzieli? Sorry, ale jest roznica pomiedzy "bedzie cie bil", a "nie chcemy, bys byla jego utrzymanka".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-14 08:21:03

Śmieszna jesteś i dziecinna i co chcesz być jego utrzymanką? Nie dorosłaś jeszcze do tego, za młoda jesteś i smarkata, wnioskując ze stylu w jakim piszesz i co piszesz to nie dojrzałaś jeszcze do takich decyzji . Ja w wieku 17 zaczęłam chodzić z chłopakiem o 8 lat starszym i wieku 19 lat nawet nie myślałam żeby z nim zamieszkać po pierwsze byłam za młoda i szłam na studia do innego miasta, mieszkałam w akademiku a z nim widziałam się tylko na weekendy wtedy też czasem u niego nocowałam lub on w akademiku no i moi rodzice też by się nie zgodzili. Zamieszkaliśmy ze sobą dopiero jak ja skończyłam studia, w tym roku mija nam 10 lat. Twoi rodzice mają racje, skończ może najpierw chociaż liceum/technikum a potem pchaj się w dorosłość, z czego Ty się będziesz mu dorzucać do rachunków, zakupów itp. jak nie pracujesz i uczysz się dziennie i to jeszcze w szkole średniej ? Powariowałaś, weź najpierw dorośnij.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-14 10:21:46

A czy gdy go przyprowadzilas, to Twoi rodzice tez od razu dostali pier... dolca i krzyczeli, ze ten facet Cie skrzywdzi? :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-14 12:48:06

No nie ale mi w tym wieku nawet przez myśl nie przeszło, żeby się wyprowadzić i mieszkać z chłopakiem na jego utrzymaniu po 1 rodzice nie zgodziliby się na to wtedy, w końcu byłam też na ich utrzymaniu no i po 2 nie miałam żadnych własnych dochodów bo się uczyłam dziennie. Fakt, jej rodzice zareagowali zbyt ostro, ale niech chociaż dziewczyna skończy szkołę średnią i potem ewentualnie idzie na studia zaoczne żeby w tygodniu pracować i mieć chociaż na własne wydatki, trochę się dorzucić czasem do wydatków bieżących chociaż jakiś zakupów, bo chłopak teraz mówi że spoko, może ją utrzymywać bo go stać ale za jakiś czas może stwierdzi, że jednak za dużo musi wydawać, albo straci pracę i będzie bezrobotny lub dostanie inną mniej płatną.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aaa
(Ocena: 5)
2017-02-14 15:43:45

Kolejna rzecz, którą uwielbiam. Jak tak można wcześnie wyprowadzić się z domu? No naprawdę ludzie każdy jest kowalem własnego losu. Są osoby, które wcześnie wyprowadziły się np. tak jak ja w wieku 19 lat i są szczęśliwe, że to zrobiły, a są takie, które do 40-stki żyją z rodzicami i też jest dobrze. Ja z doświadczenia mogę powiedzieć, że wyprowadzka to była najlepsza decyzja w moim życiu, mimo że dla innych to szczyt głupoty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-15 08:15:24

Jasne można się wyprowadzić do chłopaka nawet w wieku 18 lat i nie ma nic w tym złego o ile jest się chociaż częściowo ustatkowanym a nie w 100 na utrzymaniu rodziców. Mało który rodzic jest szczęśliwy jak jego córka ucząca się jeszcze w liceum dziennym wyprowadza się do chłopaka a oni jeszcze mają to sponsorować.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-14 01:42:00

To, co piszesz jest skrajnie dziecinne. Twoje argumenty są dziecinne. Powiem Ci, jak to było ze mną. Chodziłam do 4letniego liceum (klasa dwujęzyczna, więc trwało rok dłużej) i na studia poszłam w wieku 20 lat. Z moich chłopakiem byłam już wtedy prawie dwa lata, znaliśmy się od gimnazjum. Powiedziałam moim rodzicom, że na studiach chciałabym zamieszkać z nim (wynosiłam się do innego miasta). Pogadaliśmy jak oni to widzą. Zgodzili się, ale powiedzieli, że w życiu by nie chcieli, bym była jego utrzymanką. Opłacają moją część i dają mi kasę na jedzenie. W życiu nie pozwoliłabym na to, żeby facet mnie utrzymywał. Od razu dajesz nad sobą władzę. Jak sama płacisz za siebie, to jesteś Panią swojego życia. Pomyśl sobie, że chcesz kupić sobie stanik, bo już jest nie do użytku (już nie mówię o bluzce, która Ci się po prostu podoba). Przychodzisz i prosisz swojego faceta o pieniądze na stanik? Żałosne. Szanuj się. Zdaj maturę, popracuj w wakacje i pogadaj szczerze z rodzicami. Nie rzucaj się od razu. Wiem, że rodzice potrafią być irytujący, ale gwarantuję Ci, że więcej w swoim życiu widzieli i przeżyli niż Ty. Nie lekceważ tego. Mamy mają 6sty zmysł. Wiedzą co robią nawet jeżeli Ci się wydaje, że jesteś poszkodowana.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-14 10:10:06

Nie szalej z tym stanikiem. Bardzo czesto jest tak, ze ludzie maja wspolne konta i strony nie musza sie ponizac. PS. Jezeli facet jest w porzadku, to nie wypomni, ale jesli jest ch..., to bedzie sie czepial nawet, jesli kupisz ten stanik za swoje, ciezko zarobione pieniadze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-14 10:17:53

to jesteś utrzymanką rodzciow, więc się tak nie pusz heheheheh

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz