Problem dnia

Liczyłam na randkę życia, a on zabrał mnie na frytki... Iza, 26 l.

19 Stycznia 2018

nieudana randka

Chyba raz na zawsze zwątpiłam we wszystkich facetów. W głowie mi się nie mieści, co oni wyprawiają. Najpierw udają nie wiadomo kogo, a potem wychodzi szydło z worka. A raczej słoma z butów. W życiu nie spotkałam żadnego, który potrafiłby się zachować, a ostatnia sytuacja to już zupełne przegięcie.

Jeden koleś starał się o moje względy kilka tygodni. Najpierw sam próbował zagadać, ale wybrał zły moment i go spławiłam. Potem próbował jeszcze kilka razy, aż wreszcie poprosił o pomoc kolegę. Tak się składa, że jesteśmy znajomymi, więc dałam się namówić. Wydawało mi się, że nie jest w moim guście, ale niech się chłopak cieszy.

Kiedy zapraszał mnie już oficjalnie na randkę, to coś w nim dostrzegłam. Całkiem przystojny, mądrze mówi i dobrze mu z oczu patrzy. Umówiliśmy się na sobotę wieczór i naprawdę nie mogłam się doczekać.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (16)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-22 16:45:02

Oj dziewczyny.. Przykro sie co po niektore z was czyta. Blachara, bo zostala zaproszona na randke i sadzila ze chlopak ja zawiezie? co w tym dziwnego? Pojechanie na randke autobusem moze byc zabawne w wieku nastletnim, ale kolo 30stki autobus plus mcdonald to nieporozumienie. Nie szanujecie siebie, wymagacie malo od chlopcow z ktorymi sie spotykacie i potem placz, ze on niedojrzaly. Chlopak zupelnie bez klasy, nie potrafi zajac sie kobieta. I z takim kims, mozna sie nabawic wstydu. No chyba, ze dziewczyna tez klasy nie ma i jej takie zachowanie nie przeszkadza;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-19 15:29:26

Daj sobie spokój. Widać, że masz całkowicie inne oczekiwania. Później będziesz sfrustrowana. Jeśli na początku masz tyle wątpliwości to nie to ma sensu. Widać, że wolałabyś lepiej sytuowanego mężczyznę, na wyższym poziomie i nie ma w tym nic złego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-19 10:20:42

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-19 10:21:02

naprawdę?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
nona
(Ocena: 5)
2018-01-19 10:08:25

Cóż, ja też uważam, że facet bez auta w tym wieku to trochę porażka. Ale dla mnie auto to oczywistość, bo sama mam swoje + motocykl od długiego czasu i wszyscy panowie w moim otoczeniu sąsiedzkim, rodzinnym i towarzyskim zawsze mieli samochody oraz motocykle. I moi wybrankowie naturalnie również. Także ja rozumiem Twoje rozczarowanie :) Jak się jakiś archetyp męskości w głowie utrwali to koniec, nie przeskoczysz :) Musisz po prostu szukać dalej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-19 14:17:53

Po prostu jesteś blacharą i tyle. Nie wszyscy urodzili się bogaci i ustawieni. Wyobraź sobie, że są ludzie, którzy sami na wszystko muszą zapracować. I nie, nie jestem facetem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
olla86
(Ocena: 5)
2018-01-19 22:23:07

Ty sobie sprawdź definicję blachary, młocie - jak laska piszę, że jeździ na motorze i w takim środowisku przebywa to pewnie kręcą ją motocykliści czy inni harleyowcy :P tak to sobie wyobrażam. ja się dla odmiany zawsze sppotykałam z osobami, które słuchały metalu - więc rozumiem, że to kwestia gustu a nie lecenia na czyjeś auto.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-19 22:24:08

* pisze a nie piszę - no w sumie napisała :D sama siebie muszę poprawić :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-19 09:19:06

Facet się nie popisał. Już pomijam autobus (jak nie ma samochodu to są jeszcze taksówki, które wcale nie wychodzą tak drogo), sama sytuacja z brakiem pomysłu na randkę jest niekomfortowa. Nie wiem gdzie mieszkacie, ale u nas nie ma jakiejś wielkiej konieczności rezerwowania miejsca w restauracji, wystarczy podjąć decyzję, gdzie chce się zjeść. Wykazał się brakiem dojrzałości, który bardzo kłuje w oczy. Tyle że z własnego doświadczenia wiem, że faceci w tym wieku nie są wcale jakoś wyjątkowo dojrzali. Kobiety podchodzą do tego trochę inaczej, poważniej, facetowi zależy bardziej na samym spotkaniu niż jakiejś wyjątkowej oprawie. Pewnie będzie wiele komentarzy o szacunku do samej siebie, ale szczerze ja bym wcale go tak ostatecznie nie skreślała. Spróbuj jeszcze raz tylko może tym razem ty zaproponuj miejsce spotkania, zobaczysz jak na to zareaguje. Ja swojego męża też poznałam jak miał 26lat i też jego najlepszym pomysłem na spędzenie czasu było ewentualnie kino. Do innych form randek ja go przekonałam i od tamtego czasu jest naprawdę super. Po prostu nie miał wyobrażenia ile jest możliwości. A jeszcze wspomnę tutaj faceta, z którym byłam kiedyś na spotkaniu (randka to za dużo powiedziane). Zabrał mnie do kawiarni na lody. Tyle ze tak bardzo chciał zaoszczędzić że kupił mi lody tańsze o całe 2zł a takie których nie lubiłam, a o czym mówiłam mu przy składaniu zamówienia. To było nasze ostatnie spotkanie. Ty musisz wyczuć, czy jest to ignorowanie ciebie i twoich potrzeb, czy po prostu brak świadomości, że w pewnym wieku są już inne standardy i niektórych rzeczy robić nie wypada.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-19 08:31:51

ten samochód to tam najmniejszy problem, ale już spacer byłby romantyczniejszy niż Mcdonalds...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-19 00:45:13

Mój facet w wieku 26 lat też nie miał samochodu, bez przesady księżniczko. Nastały takie czasy że nie każdy facet może sobie pozwolić na najnowszy model wymarzonego auta, tylko dlatego żeby zadowolić jakąś dziunie (blacharę). Co do miejsca waszej randki to masz rację, mógł wybrać jakąś restaurację na poziomie, gdzie można usiąść w zaciszu, miłej atmosferze, a nie do taniego Maca gdzie walą tłumy, jest głośno i nie ma nawet jak pogadać. Żenada, facet nie ma w ogóle pomysłu na romantyczne spotkania we dwoje, u mnie też miałby minusa i szczerze zastanowiłabym się , czy spotkać się z nim jeszcze raz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-19 11:01:01

nikt nie kaze miec z salonu auta xd co ty wymaslasz, powinien mieć jakiekolwiek bo to oznaka tez ze potrafi odlozyc pieniadze i cos kupic. no chyba ze ma mieszkanie no to ok ;) ale nie mieć nic no to sorka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-19 14:14:41

Anonimie wyżej, nie każdego faceta stać nawet na 10 letniego Opla, takie są wygórowane ceny aut w tym chorym kraju, więc o czym ty tu piszesz. Mój facet i ja mogliśmy kupić sobie dobre samochody, tylko wtedy kiedy wyemigrowaliśmy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-20 10:54:33

A mojego chłopaka, mnie i większość moich znajomych stać na auto i inne przyjemności. To nie kwestia kraju, tylko nieporadności. Trzeba się uczyć i kształcić w tych kierunkach, na które jest zapotrzebowanie. Albo wyjechać do dużego miasta. Ale najlepiej narzekać na wszystko inne, tylko nie na siebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-21 15:58:52

Wiecie, że są osoby które mieszkają np w centrum miasta, wszędzie mają blisko i na dany moment posiadanie auta to ładowanie kasy w coś co przydaje się sporadycznie? Nie każdy musi dojeżdżać do pracy, czy wszędzie wozić się autem, więc nie każdemu w wieku ok 25 lat najzwyczajniej w świecie jest ono aż tak bardzo potrzebne do tego by móc normalnie funkcjonować.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-22 15:49:01

ja mieszkam z moim facetem w centrum, nie mamy aut, ale nawet gdybyśmy mieli nie mielibyśmy gdzie jechać tym samochodem. Kolo mojej pracy nie ma szans z zaparkowaniem, on pracuje mega blisko. Sklepy, kina, knajpy- wszystko jest 2 kroki od nas. Zawsze można gdzieś pojechać skm czy taxa, niż ładować kasę w auto, które tylko by traciło na wartości.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz