Problem dnia

Nigdy nie zaprzyjaźnię się z nikim brzydkim i zaniedbanym. Wnętrze to nie wszystko! Iwona

07 Grudnia 2017

brzydcy ludzie

Nie wiem czy ktoś się tym przejmie, ale mam takie spostrzeżenie, którym chciałam się podzielić. Chodzi mi o postrzeganie ludzi przez pryzmat ich wyglądu. Wszędzie się mówi, że to mało ważne, bo liczy się wnętrze, bla bla bla. Ja jakoś tak nie uważam. Nie potrafię traktować człowieka serio, jeśli nie potrafi o siebie zadbać.

To jest krzywdzące i wiem o tym, ale skoro ja robię wszystko, by jakoś wyglądać, to dlaczego mam akceptować niedbalstwo? Nasz wizerunek świadczy o szacunku do siebie i innych ludzi. Jeśli jest ci wszystko jedno, co na siebie zakładasz i jak wygląda twoje ciało, to sama jesteś sobie winna. Czy to tak trudno zrozumieć?

Większość z nas tak myśli, ale boimy się do tego przyznać. Moim zdaniem niesłusznie!

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (6)
ocena
4.3/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-07 13:49:44

przecież dziewczyny co się nie malują i chodzą na sportowo nie są nie zaniedbane.zaniedbanie to brak higieny,czarne paznokcie i smród.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-07 08:46:41

Po części się zgadzam. Byłoby mi trudno zaprzyjaźnić się z zaniedbaną osobą, z brudnymi pazurami, przetłuszczonymi włosami i czy wiecznym osadem na zębach. To świadczy o człowieku! Ale pod dbanie o siebie nie podciągałabym makijażu. Moja koleżanka maluje się bardzo ładnie, a później w ogóle tego nie zmywa, potrafi 3 dni nie umyć twarzy. Co z tego, że wygląda ładnie, skoro brakuje jej podstaw higieny? Bardziej zadbane są dla mnie kobiety całkiem bez makijażu, niż takie, które w makijażu chodzą spać. W kwestii otyłości, trudno byłoby mi się zaprzyjaźnić z kimś za dużym, bo nie mielibyśmy za dużo wspólnych zajęć. Prowadzę aktywny tryb życia, jem rozsądnie, ale pozwalam sobie na szaleństwa od czasu do czasu. Ktoś gruby za mną nie nadąży po prostu. Próbowałam, nawet zakupy były dla mojej puszystej koleżanki problematyczne, co chwilę musiała zwolnić, co chwilę przekąska. Znoszone ubrania mnie nie rażą, jeśli są czyste. Nie każdego stać na nowe zestawy co miesiąc. To już raczej kwestia zaradności albo szczęścia, a nie zadbania.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-07 02:53:43

Tak to się liczy ale tylko dla takich pustostanów jak ty :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-07 08:35:36

Haha dokładnie :-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-12-07 01:26:32

naprawdę nieumalowane kobiety/dziewczyny są uważane za zaniedbane? mówię tutaj tylko o kwestii samego makijażu. ja się nie maluję, raz że uważam ,że wyglądam głupio (specyficzne proporcje twarzy, wyglądaj jak dziecko, które się umalowało - niezależnie od tego, czy robię to ja czy ktos inny), dwa że nie umiem dobrze tego robić - uważam, że lepszy brak makijażu, niż zły makijaż, którego przykłady widzę na każdej ulicy..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-08 05:36:39

Ja z kolei widuję umalowane zaniedbane kobiety, tłuste włosy, plamy z potu, taniej ubrania, odrapane paznokcie, a tynk aż się sypie z twarzy taka warstwa. I gdzie tu zadbanie? Lepszy brak makijażu niż zły makijaż. Przy zadbanej cerze henna, krem bb, pomadka bezbarwna i wyglądasz pięknie i naturalnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1