Problem dnia

Muszę prosić mojego chłopaka o seks... Lena, 22 l.

12 Października 2017

Zacznę od tego, że bardzo długo zbierałam się za napisanie tego listu. Myślałam o tym od paru miesięcy licząc, że problem sam minie. Niestety nie mija, a mi brak już pomysłów co dalej robić. Ale od początku. Mam 22 lata i studiuje psychologię, jestem w szczęśliwym związku od ponad roku... hmm, no właśnie, szczęśliwym? Mój partner K. ma 26 lat, pracuje, jest fantastycznym człowiekiem. Poznaliśmy się na jednej z imprez, na której byłam z okazji zaliczonej sesji, od razu coś między nami zaiskrzyło. Zaczęliśmy się spotykać dość szybko, bo po miesiącu znajomości. Wynajmuje mieszkanie, więc nie było problemu, aby spędzać czas sam na sam. 

Najpierw mówiłam K., że chcę trochę poczekać z seksem, bo mój ostatni związek był oparty tylko na nim, więc teraz chciałabym tego uniknąć. On twierdził, że to rozumie, że bez problemu poczeka. Zaczął zostawać u mnie na noc, spaliśmy w jednym łóżku, ale wiedziałam, że bez mojej zgody nic się nie wydarzy. Kilka miesięcy temu jednak postanowiłam, że już mam dość czekania, więc wystroiłam się, kupiłam wino i nie mogłam się doczekać naszego pierwszego wspólnego razu. Ale nic się nie wydarzyło! Poprzytulaliśmy się i stwierdził, że jest zmęczony i chce iść spać. Byłam zła, ale ok, on czekał, to teraz mogę poczekać ja.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (21)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-10-16 01:59:37

Lena

Ten list został napisany 1.5 roku temu! Nawet nie wiecie jak się zdziwiłam widząc go tu ponownie:) pewnie mało kto mi uwierzy, ale byłam jego autorka ;) Jeśli kogoś to zainteresuje to od tamtego czasu wiele się zmieniło. Z K. jesteśmy zaręczeni, ślub za pół roku:) A w łóżku bywają wzloty i upadki, ale jest świetnie! Nie było łatwo rozwiązać ten problem. K.byl u seksuologa, okazało się że miał problem z utrzymaniem erekcji. Jego była bardzo skutecznie zniechęciła go do seksu, wyśmiewając długość stosunku. K. bał się że że mam będzie tak samo. Na początku pomogły tabletki, później powoli zaczęło być fajnie i bez nich. Z każdym stosunkiem było lepiej i dłużej. Nauczyliśmy się rozmawiać o wszystkim bez krzyków i kłótni. Bardzo się cieszę, że nie zrezygnowałam z tego związku tylko walczyłam! Dzięki temu mam teraz najwspanialszego mężczyznę!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-10-13 22:50:43

Kup se wibrator

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-10-13 23:40:17

A w przyszłości go poślubi i będą mieli dzieci. Nie na tym polega związek. O problemach trzeba rozmawiać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-10-13 18:39:41

Mój mąż przez jakis czas nie chciał ze mną uprawiac seksu, bo własnie kiedyś go naciskałam i skrytykowalam. Powiedział mi, że woli się ze mną nie bzykać, niż znowu słuchać krytyki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-10-13 16:05:40

A mi się wydaje że jest właśnie takim ukrytym homosiem, kryje się z tym że woli chłopców, a ty jesteś tylko przykrywką żeby inni myśleli że jest normalny, i go nie gnoili z tego powodu. To ma sens sądząc po ,,tolerancji,, jaka jest w naszym kraju. Albo jest też druga opcja że jest impotentem z jakiegoś powodu, może być na coś chory ale nie przyznał ci się, żebyś go nie zostawiła. Mój facet długo nie wiedział o tym że mam nerwicę lękową i obniżone przez to libido. W końcu mu się przyznałam i nie zostawił mnie, a wręcz przeciwnie, pomaga mi i jest cierpliwy i kochany. Ty też powinnaś tak zrobić ze swoim facetem, skoro ci na nim zależy. Idź z nim do tego lekarza, może coś się wyjaśni, a jak nie to pogadaj z nim szczerze o tym czy jest na coś chory, może ci wyjawi swoją tajemnicę. Powodzenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Podobnie
(Ocena: 5)
2017-10-13 13:51:00

Widzę poniżej falę krytyki w komentarzach, a ja ugryzę temat od innej strony - z własnego doświadczenia. Mój facet po wielu latach związku a jakieś 3-4 lata temu zaczął być z tych "wstrzemięźliwych". To ja musiałam inicjować seks, zachęcać go itd. a on nawet nie zawsze miał ochotę (bo akurat oglądal serial itp). W rozmowach o tym zawsze się bronił, że mam złe momenty, że jak chcę coś od niego to żebym go uwiodła czy to, że on nie będzie "ciągle" inicjował - jakby w ogóle to robił. Jak już do czegoś dochodziło to nie było to to co kiedyś, najlepiej nie patrząc na mnie, a on sam średnio utrzymywał się w górze jeśli rozumiesz co mam na myśli. Teraz mamy kryzys i właściwie się rozstajemy. W którejś z kłótni wygarnął mi, że po prostu nic nie czuje do mnie fizycznie. Nie ma ochoty na kontakt cielesny ze mną i zwyczajnie go nie podniecam. Wypalił się a zbliżenia są mu wręcz nie miłe. Tyle. Jak zapewne każdy czytający zdaje sobie sprawę czuję się z tym tragicznie. Najgorsze jest to, że nie ma u mnie mowy o braku zadbania o siebie. Nie wiem czy kobieta może usłyszeć gorsze słowa, ale cóż. Fakt jest taki, że objawy Twojego faceta i mojego wyglądają tak samo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-10-13 19:33:37

bardzo ci współczuję, strasznie usłyszeć takie słowa od ukochanej osoby

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-10-13 10:21:10

Jesteś studentką psychologii a mimo to robisz najgorszą rzecz w tym wypadku jaką można zrobić. Przez te awantury i presję on zamyka się coraz bardziej i może mieć problemy z utrzymaniem erekcji w twojej obecności. Chyba już cię uczyli jak powinien zachować się psycholog w kontakcie z klientem? Wykorzystaj to i postaraj się o jego zaufanie. Awanturami i oskarżeniami sprawiasz, że on jeszcze bardziej boi się kontaktu z tobą. Rozmawiaj o seksie tak, by znieść z niego piętno tabu, swobodnie. Słyszałaś o terapii Mastersa i Johnson? Spróbujcie jej, może pomoże mu się odblokować. A co ty byś poradziła kobiecie z podobnym problemem? A kiedy on próbował cię spenetrować ale mu się nie udało co zrobiłaś żeby mu pomóc? Czy okazałaś mu wsparcie? Jak myślisz co on czuł w tamtej chwili i i co mogłoby mu pomóc? A co tobie może pomóc w tej sytuacji? Czego potrzebuje wasz związek żebyście mogli się cieszyć seksem? Zastanów się czy nieświadomie nie generujesz oporu w kontakcie z chłopakiem?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-10-13 13:44:52

Kolejna obrończyni ciot i impotentów;D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-10-13 14:21:23

zabawne ze to zawsze pisza studenci psychologii a nigdy osoby z dyplomem;-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-10-13 16:46:25

Nie bronię, ale wywnioskowałam z listu, że dziewczyna chciałaby kontynuować związek, więc najlepiej byłoby dowiedzieć się w czym tkwi problem i może pomóc. Ale skoro nie ma ochoty na takie poświęcenie to niech go zostawi i znajdzie sobie faceta nie mającego takich problemów. Ma do tego pełne prawo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-10-13 09:13:29

rezygnuje z tej strony przez Wasze debilne grajace reklamy . strace przez was prace , bo sie wlacza to gowno. dziekuje do widzenia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-10-13 09:52:39

Bo w pracy to się pracuje, a nie w internetach siedzi!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-10-13 16:08:39

Adblock się kłania moja droga.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-10-12 18:17:46

A nie pomyślałaś głupia studentko psychologii, że w dzieciństwie mógł zostać wykorzystany seksualnie np. przez jakiegoś wujka albo jakąś kobietę? Takie rzeczy pozostawiają traumę do końca życia, zarówno u dziewczyny jak i chłopaka. I nie musi ci o tym mówić, przynajmniej na razie. Skoro ci nie ufa. Nie dziwię mu się, robisz kłótnie, drzesz ryja. Skoro tak obchodzisz się z osobą, którą niby kochasz to współczuję twoim przyszłym pacjentom.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-10-13 13:48:34

No to może skoro jest taki pokrzywdzony niech jej powie prost o co chodzi zgodzi się na terpię a nie zwodzi ja rok wmawiając,że wszystko jest w porządku i może a następne 10 lat się uda.Załosne są takie laski ja ty, które bronią te życiowe niedorajdy, chcesz to sobie nańcz dalej impotentów,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-10-13 17:22:31

Nie życzę ci gwałtu, ale widzę że to jedyny sposób żebyś zrozumiała jak czuje się taka osoba. Trudno powiedzieć o tym rodzinie a co dopiero obcej osobie. Rozumiem, że jakby twój facet doznał czegoś takiego, rzuciłabyś go, bo stał się impotentem? Nie zasługujesz na nikogo. Jesteś egoistką, która żyje w świecie bajek. Życie nie jest idealne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-10-12 14:53:47

Awanturą go tylko bardziej wystraszysz. Może ma jakąś traumę, może wcale nie jest doświadczony, skąd wiesz? Gdyby na dziewczynę ktoś tak naciskał, od razu podniosłoby się larum, że masz prawo nie umieć ujeżdżać faceta jak kowbojka, że masz prawo nie chcieć seksu oralnego, że nie musisz połykać, że seks analny to jakieś męskie fanaberie. W ogóle seksu nie musicie uprawiać przecież jak damskie potrzeby to raz na kwartał. I facet nie ma nic do gadania, jest zboczeńcem któremu zależy tylko na swoich perwersjach. Wkurzają mnie takie podwójne standardy. Mężczyźni wbrew pozorom są bardzo wrażliwi na tym punkcie, mogą mieć problemy z erekcją, jej utrzymaniem, przedwczesnym wytryskiem i tu nie pomoże oskarżanie o homoseksualizm, a specjalista i przede wszystkim wsparcie partnerki. Nie każdy facet jednak jest do tego dojrzały, żeby sam przed sobą i dziewczyną przyznać, że nie działa jak powinien, to wymaga dużej odwagi i zaangażowania obojga partnerów. Mój facet jest super w łóżku, ale na początku też nie inicjował seksu. Owszem, był bardzo na tak o ile chęć wychodziła ode mnie. I też wkurzałam się, czułam się nieatrakcyjna, jakbym go wykorzystywała. Moje krzyki nie pomagały, wręcz przeciwnie. Miesiącami budowałam w nim poczucie własnej wartości, takie prawdziwe, a nie na pokaz przy znajomych. Niedawno dowiedziałam się, że była dziewczyna bardzo go odtrącała i odmawiała seksu. Był 'tym zboczeńcem', o którym pisałam na początku komentarza. Przez parę lat nauczył się, że jego potrzeby są czymś złym, że lepiej nic nie robić, niż być odtrąconym. I czekać na jakiś znak, nie wiem, zielone światło, że teraz można, zamiast rzucić się na ukochaną w progu. Ludzie nawet nie wiedzą jaką krzywdę sobie nawzajem robią niedopasowaniem, tłumacząc sami sobie, że 'najważniejsze jest uczucie, dzieci, wspólne gniazdo'. A gucio prawda, jak dla kogoś ważny jest seks, to go nie zmienicie, co najwyżej zrobicie krzywdę w imię własnego egoizmu. 'Po poza łóżkiem jest wszystko super, ale on to by chciał, żebyśmy seks uprawiali kilka razy w tygodniu, co mam robić?' Prosta odpowiedź: zostawić i poszukać kogoś o tym samym temperamencie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-10-12 14:16:51

pewnie nadal jest prawiczkiem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz