Problem dnia

Nie chcę rodzić w szpitalu! Marzy mi się poród na łonie natury... Katarzyna

16 Lipca 2016

poród na łonie natury

Głośno jest ostatnio o kobiecie, która urodziła dziecko nad rzeką. Słyszałam o niej dużo wcześniej i kiedy pierwszy raz zobaczyłam ten filmik, zamarzyłam o tym samym. Teraz jestem w ciąży, dopiero na początku i skłaniam się właśnie ku temu. Nie chcę, żeby moje maleństwo przychodziło na świat w bezdusznym szpitalu. Poród na łonie natury jest czymś cudownym. Tamta mama jest najlepszym dowodem, że można to zrobić i nic złego się nie stanie. Nie wiem czy zdecyduję się na sfilmowanie tego, ale bardzo chcę doświadczyć cudu narodzin nad wodą, między drzewami i czując zapach kwiatów, niż w dusznym szpitalnym pokoju.

Brzmi jak szaleństwo, ale dużo na ten temat czytam i jeśli nie ma przeciwskazań - każda z nas może to zrobić. Nie musimy ulegać terrorowi, że tylko szpital, leki, kroplówki, kilku lekarzy, pielęgniarki. Przez wieki kobiety rodziły gdzieś w krzakach i czuły, że są częścią natury. Odebrano nam to i moim zdaniem niesłusznie. Ryzyko komplikacji jest niewielkie, jeśli przez całą ciążę jest się pod opieką specjalistów. Samo rozwiązanie to nic takiego.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (15)
ocena
2.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Kati
(Ocena: 5)
2016-07-16 20:10:45

ale z ciebie tępa dzida.....lecz sie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-16 18:11:06

Fajnie, może i takie romantyczne ale ja rodząc swoje drugie dziecko, ciąża książkowa, decydując się na poród poza szpitalem teraz odwiedzałabym jego grób. W czasie porodu odkleiło się łożysko i jak się potem okazało dziecko okręciło się pępowiną, zrobiono mi błyskawiczną cesarkę, co uratowało mu życie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-16 20:38:25

wychodzenie dziecka z krocza jest romantyczne?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mamamamam
(Ocena: 5)
2016-07-16 14:35:02

Haha Spoko jak sie zaczną skurcze i wszystkie inne bóle to sama weźmie faceta za reke i poleci do szpitala :D . Kobieta z filmiku rodziła już chyba 5 dziecko wiec spoko oswojona i wie jak wyglądały poprzednie porody a ty jako pierwsze dziecko .. Puk puk w głowę

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-16 14:08:13

W sumie mi tez by bardziej odpowiadał poród samej, bez lekarzy itp ale za bardzo bałabym się że coś się może stac mi lub dziecku w razie komplikacji. Jednak z obu porodów najgorzej wspominam założenie welfronu ;P. Wydaje mi się że ta otoczka że jesteś w szpitalu tylko pogłębia stres.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Xxx
(Ocena: )
2016-07-18 13:10:49

WENFLONU!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-16 12:19:20

Ja na Twoim miejscu nie chodziłabym też do ginekologa, to przecież tez zamykanie na 30 minut w gabinecie, po co inny facet/kobieta ma Ci zaglądać w krocze? Hipokryzja

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-07-16 11:25:32

Kolejna debilka z pieluszkowym zapaleniem opon mózgowych. Ciekawe co zrobisz jak w trakcie tego porodu na łonie natury pojawią się komplikacje i twoje dziecko zacznie się dusić, albo dostaniesz krwotoku. Wg Twojego durnego rozumowania powinnaś jak przedtem z godnością się wykrwawić i umrzeć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: )
2016-07-16 12:39:22

Dokładnie, to że ciąża przebiega prawidłowo to nie znaczy, że poród przebiegnie książkowo. Może nastąpić wiele problemów i powikłań, po co ryzykować? W szpitalu przynajmniej od ręki uzyskasz fachową pomoc, a to, że nasze babki rodziły kiedyś w krzakach, to nie znaczy że to było dobre.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-07-16 17:01:51

Moje babki rodziły w szpitalach, a pra... w domach. ;-) Odkąd nasz gatunek prowadzi osiadły tryb życia poród w krzakach to sytuacja co najmniej wyjątkowa. Może do znachora ta pani też będzie chodzić zamiast do lekarza...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-16 10:31:37

Rób co chcesz, ale licz się z konsekwencjami poza tym kogo to obchodzi jak chcesz rodzić to twoja sprawa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-07-16 10:23:28

Ryzyko komplikacji jest niewielkie? Pojecia nie masz o czym mowisz. Nawet jesli cala ciaza przebiega prawidlowo, nie znaczy, ze w czasie porodu nic sie nie schrzani. Dziecko moze sie zaklinowc, owinac pepowina, ty mozesz popekac lub stracic za duzo krwi. Ale badz sobie super EKO. Rodz w krzakach, a pozniej zjedz lozysko. Tylko na surowo - dawniej ludzie ognia nie mieli! Taka jestes przeciwko lekarzom, szpitalom i pielegniarkom, a gdyby cos sie stalo, to bylabys pierwsza w kolejce po pomoc. To jest czysta hipokryzja. Ale rob, co chcesz. Tylko nie zapomnij wszystkiego nagrac i wrzucic w internet!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-07-16 08:44:44

Jak możesz mówić, że jesteś świadomą mamą jak o porodzie to ty g.... wiesz. Położna nie pomoże jak dziecko owinie się pępowiną albo utknie w kanale rodnym i tylko cc was uratuje. Rodziłaś już kiedyś? Myślisz że to tylko kilka stęknięć i po wszystkim? Zauważ że ta z filmiku miała już 4kę dzieci więc śmiem twierdzić że jest " luźna" i łatwiej jej było rodzić. Zresztą dla mnie ona też jest i.....ką do kwadratu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
K
(Ocena: 5)
2016-07-16 08:42:09

Kolejna d..... co oglądała pewnie filmik na necie z porodu nad rzeką. Autorko powinnaś wiedzieć, że kilkadziesiąt lat temu te Panie co rodziły na "łonie natury" czyli np. w polu jak były zbiory, rodziły martwe dzieci, albo same umierały. Nikt nie ma pewności że poród przebiegnie prawidłowo a lekarze dadzą radę pomóc dziecku "na łonie" natury. Jeśli narzekasz, że odebrano nam możliwość rodzenia z mniejszym prawdopodbieństwem komplikacji i zmniejszym wskaźnikiem umieralności wśród noworodków to gratuluję głupoty, lepiej się nie rozmnażaj. Tak samo wk.... mnie mamusie które nie zgadzają się na CC mimo że lekarz zaleca, a później płacz bo dziecko sparaliżowane na skutek niedotlenienia albo sparaliżowany splot barkowy. Wy już jesteście chore w tym swoim byciu "eko". Może jak się wykrwaiwsz, albo pękniesz, albo dziecko się zaklinuje, albo owinie wokół pępowiną lub ułoży pośladkowo zmienisz zdanie. Proszę bardzo, rodź dziecko tylko później nie szlochaj że coś sie stało.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz