Problem dnia

Wstydzę się, że dostaję stypendium socjalne... Marta, 20 l.

08 Listopada 2016

stypendium socjalne

Nie chcę narzekać na swoje życie, bo nie jest aż tak źle. Daleko mi to poziomu niektórych, ale jakoś daję sobie radę. Od 5 lat jestem sama z mamą i niestety żyjemy tylko z jej pensji. Tata zmarł i lekko nie jest. Myślałam nawet żeby pójść na zaoczne studia i znaleźć pracę. Opłaciłabym sobie czesne i jeszcze pomogłabym mamie. Ona się na to nie zgodziła, bo jej zdaniem dzienne to większe szanse na dobrą pracę później. Może jest w tym trochę racji. Stało się i jestem na dziennych od października. Powoli kończy się pierwszy rok, ale zrobiło mi się strasznie głupio.

Jestem zadbana, chodzę czysto ubrana, prawie się nie różnię od moich koleżanek. Może nie mam markowych rzeczy, ale wyglądam schludnie. Nigdy nikomu się nie zwierzałam, jaka jest moja sytuacja i było dobrze. Po co robić z siebie ofiarę losu i biedaka? Nikt mnie tak nie postrzegał i fajnie. Wszystko się zmieniło kilka dni temu, kiedy na zajęcia weszła pani z dziekanatu i mnie poprosiła. Przy wszystkich powiedziała, że chodzi o stypendium socjalne.

 

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (24)
ocena
4/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 1)
2016-12-07 09:02:00

FAKE! Socjal na uczelniach to świetna sprawa prawie każdy sie o niego stara, ludzie kombinują żeby dostać socjal! A kolejki z wnioskami na początku roku są takie jak za czasów komuny po kawę czy papier do d... . Żadna Pani z dziekanatu nie wyjdzie z niego po to żeby na uczelni szukać studentów :DD Każdy kto studiuje lub ma już wyższe wykształcenie wie jak jest na uczelniach. Dlatego zastanawiam się KTO PISAŁ TEN ARTYKUŁ??

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
redpepper
(Ocena: 5)
2016-11-22 19:03:05

Pani z dziekanatu przyszła specjalnie na zajęcia, kto w to wierzy?? Dziekanat jest często w innym budynku i to wcale nie musi być blisko danego wydziału/uczelni. Bajki, bajki, bajki..... A studentka zamiast się cieszyć, jak większość studentów, że może korzystać z socjala użala się nad swoim losem, co później z takich ludzi wyrasta....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-17 21:21:06

Ten artykuł to totalny FAKE. Mało tego, że wszystkie artykuły są wymyślone, to temat Tego jest po prostu żenującym. Stypendium soc. nie dostaje się tylko wtedy, jak już się głodem przymiera, ludzie! Jest cała masa studentów, którzy pobierają styp. soc. i nikt nie widzi w tym problemu. Pierwszy raz natknęłam się na coś takiego, że można się tego wstydzić. Papilocie.. mógłbyś się bardziej postarać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-12 21:49:41

ale głupota ludzi.. u nas na uczelni to większość ludzi bierze stypendium i dlatego że jest całkiem wysoki próg chyba 1020 zł, więc wiele osób się łapie i nie ma co się wstydzić. Rozmawiamy zawsze kto ile ma stypendium czy o załatwianie papierów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-09 00:33:58

Studiuję na dwóch kierunkach, na dwóch różnych uczelniach i nigdzie nie spotkałam zachowania rodem z liceum. Fake jakiś, bo z doświadczenia wiem, że nikogo nie obchodzą inni ludzie w grupie, na tyle żeby się z nich śmiać. Albo po prostu ja mam szczęscie trafiać na dojrzałych ludzi, którzy są bardziej zajęci swoim życiem, pracą i studiami, niż wtrącanie się w życie innych i ich stypendia socjalne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-08 18:24:01

Jak nie mam problemów to... sama je sobie stworzę! Nikt, ale to nikt nie utożsamia stypendium socjalnego z jałmużną ani patologią oprócz ciebie. Co to w ogóle za wstawki, że chodzisz czysto ubrana? Przecież to pomoc dla studenta a nie pana żula spod budki z piwem. Zamiast się cieszyć, ze możesz w ten sposób odciążyć mamę ty tworzysz tu wydumane teorie o tym, że jesteś "spadłaś" w hierarchii braci studenckiej i że ludzie się do ciebie inaczej odnoszą, ale to tylko "niejasne przeczucia". Kurczę, niektórym to nijak nie dogodzisz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-09 07:44:57

Przecież nikt nie dochodzi Sedna.Przede wszystkim jeszcze trzeba umieć ;;załatwić;;tę; nazwijmy pomoc dla studenta/tki niektórzy wszystko zrobią..,A najlepiej rozdaje się nie swoje na swoją korzyść.Odrażające.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-09 21:18:12

Ale, że co?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-11-08 18:10:25

A mi wszyscy zazdroszczą, że mam socjal i dodatkowe pieniądze mi wpadają ;) Nie żyjemy wcale w domu na skraju ubóstwa, kolorowo może nigdy nie było, czasem były gorsze momenty. Zawsze było co z jeść i w co się ubrać, może nie zawsze mogłam pojechać na wycieczkę czy mieć nowy telefon, ale byli tacy, co mieli gorzej. Pieniądze z socjala bardzo mi pomagają i wcale się nie wstydzę, że je pobieram, bo co to za wstyd? To tak, jakbym wstydziła się rodziców, a rodziców się nie wybiera. Wychowali mnie dobrze i raczej nie mam na co narzekać. Aczkolwiek uważam, że tekst powyżej to bzdury wyssane z palca.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
nattttta
(Ocena: 1)
2016-11-08 17:44:03

BYŁO BYŁO BYŁO BYŁO BYŁO BYŁO BYŁO :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-08 14:14:23

To żaden wstyd, u mnie w grupie niemal każdy pobiera socjala. Niektórzy nawet nie powinni go dostać, bo np. rodzice pracują za granicą albo na czarno i dochody nie są udokumentowane. Ja niestety się nie łapię, bo dochód u mnie trochę przekracza, ale nie pogardziłabym chociażby 100zł miesięcznie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2016-11-08 12:35:47

Jakoś nie chce mi się wierzyć, że pani z dziekanatu przyszła specjalnie po ciebie na zajęcia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
K.
(Ocena: 2)
2016-11-08 15:17:22

Dokładnie! Poza tym stypendium socjalnego nie załatwia się w dziekanacie, tylko w biurze spraw studenta czy w czymś podobnym a nie w dziekanacie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz