Problem dnia

Sąsiedzi są oburzeni, bo... opalam się na balkonie! Naprawdę robię coś złego? Weronika

12 Lipca 2017

opalanie na balkonie

Skończyłam studia, poszłam do pracy i udało mi się wynająć własne mieszkanie. Całe życie mieszkałam w domu, więc jest to dla mnie nowe doświadczenie. Mnóstwo ludzi na małej powierzchni, cienkie ściany, balkon przy balkonie. Cóż, nie jestem dziewczyną z blokowiska i wszystkiego muszę się nauczyć.

Zachowuję się cicho, nie włączam głośnej muzyki, nie robię imprez, nie palę w oknie, ani nie tłukę się po nocach. Wszystkim mówię dzień dobry. Uważam się za osobę dobrze wychowaną i bezkonfliktową. Niestety, moi sąsiedzi od razu zaczęli mnie upominać i chyba poszła już nawet skarga do wspólnoty mieszkaniowej. Poszło o moje bikini!

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (7)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-14 16:10:37

E tam, olej. Ja się opalam w bieliźnie na moim balkonie i teoretycznie mogą mnie widzieć ludzie w innego bloku. Czasem nawet opalam się w stringach albo toples- bardzo rzadko, bo jednak się wstydzę (ale wtedy już odwracam się w druga stronę i szczerze mówiąc mogą mnie zobaczyć tylko ludzie z balkonu obok i ewentualnie po skosie). Jakby mi ktoś coś powiedział, to bym mu odpowiedziała, żeby się sobą zajął. Jeszcze gdybym była jakaś brzydka, tłusta, ale nie. A Ty załóż spodenki może, ale górę od bikini jak najbardziej zostaw. Co CI ludzie na plaży nie byli nigdy, że dzieci nie widziały Pani w bikini?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Giu
(Ocena: 5)
2017-07-13 18:15:25

Jak CI nie przeszkadza, że inni się lampią, to luzik, a pisać skargi to mogą do szefa dzwonków tramwajowych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-13 01:18:57

Ja je..bie nie wierze w to co czytam, jeśli to prawda to współczuje walniętych sąsiadów... Ja jak mieszkałam z rodzicami w bloku, często opalałam się w bikini na balkonie i nikt nie miał z tym problemów. Zresztą jak miałabyś się ubrać według nich w upalny dzień, siedząc na balkonie gdzie słońce bije w ciebie jak w tarczę ? Niektórzy ludzie są popi.erdoleni, serio.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kama
(Ocena: 5)
2017-07-12 11:35:51

wywalone miej na ludzi i tyle w temacie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-12 00:54:48

Kiedyś miałam taką sąsiadkę, która się opalała w samych stringach siedząc okrakiem na krześle... a że blok był na bloku a moje okno na jej balkon... było to niesmaczne. Ale ona centralnie się wywaliła ludziom z bloku 10 metrów dalej prosto w okna... do tego nie była pierwszej młodości, urody i miała w sobie coś takiego a'la 'w ryj dać mogę dać' :P Uważam jednak, że jeśli nie świeci się ludziom po oczach ciałem i tylko zaglądając na balkon widać cię - nie robisz nic złego, niech się wstydzi ten kto widzi a raczej podgląda.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-12 14:31:10

W sumie była u siebie, to mogła nawet z całkiem gołym tyłkiem leżeć. Jakby mi ktoś chciał machać gołym dupskiem przed twarzą to bym się wkurzała, ale jeśli na SWOIM balkonie leży sobie nawet na golasa, nie drąc się przy tym ani nic z tych rzeczy to co mi tym szkodzi? Patrzeć tam nie muszę przecież :-D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-07-12 15:24:56

balkon, który nie jest zasłonięty już nie jest takim 'u siebie' :> owszem można pić alkohol na balkonie i nie dostanie się mandatu ale za stanie z genitaliami na wierzchu już można odpowiadać za obnażanie, tak samo jak się w niektórych miejscach zgarnia kary za syf na balkonie czy trzymanie kwiatków w doniczkach wiszących. generalnie wszystko jest względne. jeżeli np. ja miałam biurko przy oknie, a okno na jej balkon (nowe osiedle naprawdę bardzo blisko to było) to ja ją widzialam katem oka, chcąc - nie chcąc... mogła iść na kocyk na łąke czy coś :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1