Problem dnia

Wszyscy odradzają mi robienia prawa jazdy. Tylko dlatego, że nie zdałam już 8 razy... Wiktoria

09 Marca 2017

prawo jazdy

Zawsze chciałam jeździć samochodem, ale wcześniej nie było okazji zrobić prawka. Wyjechałam na studia do innego miasta, pracowałam i ciągle coś mi w tym przeszkadzało. Wreszcie znalazłam chwilę i na początku ubiegłego roku zapisałam się na kurs. Od pierwszego momentu czułam, że to jest to. Za kółkiem czuję się jak ryba w wodzie, nie boję się innych kierowców i naprawdę dobrze sobie radzę. Czasami widuje się przepoconych kursantów, którzy niczego nie są pewni. Ja jestem ich zupełnym przeciwieństwem.

Ale co z tego, skoro cały czas nie mam prawa jazdy? Od ponad roku na zmianę zdaję egzaminy, biorę dodatkowe jazdy, stresuję się, płaczę z bezsilności i tak w kółko. A wszystko to z poczuciem, że potrafię jeździć. Mój instruktor nie potrafi pojąć, jakim cudem tak długo się męczę. Jego zdaniem powinnam zaliczyć wszystko za pierwszym razem. Mnie też się tak wydawało. Postanowiłam się nie zrażać i dalej robię swoje. Wreszcie osiągnę cel. Tylko, że inni mi to odradzają…

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (18)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

ilinois
(Ocena: 5)
2017-09-29 08:57:55

Najwazniejsze to nie poddawac sie... znam kilka osob ktore sie poddaly po kilku nieudanych probowach... Musisz zmienic szkole nauki jazdy bo obecna jak widac nie nauczyla cie na tyle by posiadac wiedze potrzebna do zdania egzaminu. Super szkola jest Autojar w Wawie na Kabatach. Super podejscie, ciekawa teoria i profesjonalnei prowadzone jazdy :) po takim kursie lub jazdach doszkalajacych nie ma szans by nie zdac :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-10 20:16:57

O rany, serio? Skąd wiecie jak ona się zachowuje za kierownicą? Mój znajomy twierdzi, że jeśli ktoś nie zdał 3 razy, powinien zrezygnować. Sam zdał za 1 i rozbił już 4 samochody... Hipokryta. Można zdać za 1 i był dobrym albo złym kierowcą, albo za 10 i podobnie- można to czuć lub nie. Nie ma reguły.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
gość
(Ocena: 5)
2017-03-10 09:45:13

Mi wszyscy też odradzali prawko, kiedy stresując się za każdym razem popełniałam głupie błędy zawsze pod koniec egzaminu. Strasznie się stresowałam... zdałam za 6 razem, ale i tak nie budziłam zaufania wśród rodzeństwa i rodziców. Każdy powtarzał, że marny ze mnie kierowca... tkwiłam w takim przekonaniu przez kilka lat, wyprowadziłam się, znalazłam pracę, jedną, drugą, kolejną... zawsze podróżowałam autobusem, aż zmieniłam po raz kolejny pracę oraz miejsce zamieszkania... dojazdy do pracy stały się utrudnione, autobus nie zawsze przyjeżdżał... uzbierałam kasę i zdecydowałam kupić samochód, od roku jeżdżę Fiatem 500, jestem zadowolona, odwiedzam rodziców, siostry i wiesz co... praktyka czyni mistrza, może nie jestem kierowcą rajdowym, ale jazda sprawia mi przyjemność i nikt nie mówi już, że się nie nadaję :)! rób swoje, kup auto nawet malucha i zacznij jeździć, i nie ważne za, którym razem zdasz... czasami strach nas tak paraliżuje, że nawet nieświadomie popełniamy błędy, powodzenia!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kierowca od lat
(Ocena: 3)
2017-03-09 18:46:41

Powiem tak: nie będę Cię ani pocieszać, ani namawiać na przerwanie kursu, bo sama powinnaś wiedzieć, czy chcesz to kontynuować czy nie. Ja z Tobą nie jeździłam, więc nie wiem czy serio dobrze jeździsz czy instruktor tylko Cię pociesza. TY sama powinnaś czuć, że dalej tego chcesz. Nie słuchaj też innych, którzy Ci odradzają. Słuchaj SIEBIE! Jeśli czujesz, że to coś dla Ciebie- walcz o to. Jeśli nie- odpuść sobie. Nikt, kto z Tobą nie jeździł, nie może Ci powiedzieć czy nadajesz się na kierowcę, więc olej tych, którzy namawiają Cię do przerwania kursu, jak i olej tych, którzy doradzają Ci jego ukończenie. Mówisz że świetnie się czujesz za kierownicą, więc skąd te wątpliwości? Jeśli czujesz się z czymś dobrze, wiesz że sobie w tym radzisz to działaj. Chyba że naprawdę nie jesteś pewna czy prawko w Twoim wykonaniu to dobry pomysł. Nikt nie ma prawa oceniać Cię (oczywiście mam tu na myśli osoby które nie widziały Ciebie za kierownicą) czy nadajesz się na kierowcę. Nikt tutaj nie powie Ci jakim jesteś kierowcą. Co innego instruktor czy egzaminator, którzy widzieli Cię w akcji. A dziewczyny komentujące poniżej najpierw niech wyrobią uprawnienia egzaminatorskie, a dopiero potem się wypowiadają, bo plotą bzdury. Nikt nie wie czy autorka ma zwykłego pecha czy jest potencjalną zawalidrogą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-10 09:46:24

taaaakk.. walcz o siebie zrób prawko i zabij kogoś przez swoja głupotę. Niektórzy się nie nadają na kierowcę i tyle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-10 17:41:59

Czyli jesteś jedną z tych tepych. Przecież napisałam, że nie jeździłaś z nią to nie wiesz czy się nadaje czy nie. Czytanie ze zrozumieniem nie boli.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-09 17:37:49

Olej tych, którzy mówią, że się nie nadajesz. Ja też świetnie się czułam za kierownicą, ale egzaminy to był koszmar. 3 razy z rzędu trafił mi się wstrętny dziad (nawet w szkole jazdy mówili, żeby od niego uciekać). Ja próbowałam. Wrzeszczał, warczał, stresował. Oblewał dosłownie na byle czym. Każdy kolejny egzamin był dla mnie męką. Raz oblałam na placu. Chciałam się poddać, ale instruktor poprosił mnie, żebym tego nie robiła. Wtedy zdałam. Od tego czasu minęło 7 lat, samochodem jeżdżę codziennie, nie straszne mi żadne warunki. Niektórzy twierdzą, że jeśli kogoś zżera stres podczas egzaminu to nie nadaje się na kierowcę- bzdura. Na początku tego roku zdarzył mi się poślizg- nie wpadłam w panikę, a swoim opanowaniem i umiejętnościami bez problemu wyprowadziłam auto na prostą drogę. W nic nie uderzyłam, nie spowodowałam żadnego utrudnienia w ruchu. Nie jestem żadną zawalidrogą. Generalnie mam gdzieś co myślą sobie inni, zdałam to zdałam, nikogo nie powinno interesować ile razy zdawałam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-09 12:07:54

w koncu zdasz, a jak zrezygnujesz to ten caly trud i pieniadze pojda na marne... tez zdawalam duzo razy i mialam gdzies co mowia inni, bo ostatecznie mam dokladnie takie same prawko jak oni :))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-09 10:08:36

Nie przejmuj się i próbuj do skutku. Ja też zdawałam 8 razy chociaż każdy instruktor, z którym jeździłam mówił, że pięknie jeżdżę i zdam za pierwszym razem;) Podczas ostatniego egzaminu trafiłam na naprawdę świetnego egzaminatora.Kiedy powiedziałam, że się stresuje to zagadywał mnie i mówił, że nie ma się co denerwować bo świetnie mi idzie i zdałam. Po miesiącu kupiłam samochód i tego samego dnia pojechałam w trasę 100 km. Jeżdżę od 4 lat codziennie kilkadziesiąt km do pracy w sąsiednim mieście i nie miałam żadnej stłuczki, nikogo nie potrąciłam, nikt się nie boi ze mną jeździć a inni kierowcy na mnie nie trąbią :)Rocznie robię ok. 20000 km. Jeździłam po dużych miastach, których nie znam ( Wiedeń, Monachium, Bratysława, Praga ) i też dałam sobie radę, więc nie poddawaj się i próbuj:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
jestem na nie
(Ocena: 2)
2017-03-09 10:06:19

Jak nie potrafisz opanować stresu przez 40 minut egzaminu to się na kierowcę nie nadajesz. Proste ? Co do opini instruktora to po pierwsze twój instruktor się cieszy, że ma takiego jełopa bo na nim zarabia, a po drugie czujesz się pewnie bo wiesz, że w razie "W" to ON zareaguje. Nie zdałaś 8 razy więc nie umiesz jeździć, zrób coś dla reszty społeczeństwa i nie wyjeżdżaj na drogę, mamy już dosyć takich osóbek które na skrzyżowaniach panikują.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-09 10:18:37

zdałam za 8 razem i umiem jezdzic, na drodze nie radze sobie gorzej niz ci co zdali za 1szym. Jak nie wiesz to sie nie odzywaj zamiast dawac ''dobre rady'' o czyms o czym nie masz pojecia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aaa
(Ocena: 5)
2017-03-09 21:35:46

Mój kolega to świetny kierowca. Jeździł 5 lat zanim poszedł na prawko. Zdał za 10-tym. Mam ciotkę, która też jest świetnym kierowcą. Jak jadą na wczasy z wujkiem 500 km to zawsze ona prowadzi, bo wujek się boi w tak dalekie miejsca jeździć. Zdała za 9-tym. Za to chłopak z osiedla na którym kiedyś mieszkałam zdał za 1-szym i po roku od dostania prawka zabił człowieka ;/. Uwielbiał się popisywać i nagminnie łamał zasady.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-09 09:25:40

Idź i zdawaj. Wiem, że niektórzy nie mogą właśnie zdać przez egzaminatorów. Znam takiego jednego co dziewczyn nie przepuszcza bo kiedyś jedna zabiła jego córkę samochodem L-ką. Strasznie meczyl te dzieczyny na placu i z zadna nie wyjechal w miasto. Czemu on nadal jest egzaminatorem? Inni egzaminatorzy mogą mieć zły dzień. Nieraz na prawde ma się pecha. Nie poddawaj się

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-09 08:56:05

Tez miałam taką koleżankę...zdała za 8..jechałam z nią 2 razy i więcej tego nie zrobie. Tak spanikowanej i przerażone osobny dawno nie widziałam. Słowem się nie można odezwać bo zaraz O BOŻE ZAMKNIJ SIĘ ..także coś jednak w tym jest. Dodam że za każdy oblany egzamin obwiniala swojego instruktora. Mimo że jej siostra po kursie z tym samym zdała za..2 razem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-09 17:58:45

zdałam za pierwszym razem i reaguje dokładnie tak samo jak Twoja koleżanka xd

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-09 18:05:25

Moja siostra tak samo, zdała za 1 a panikuje nawet w najprostszych sytuacjach...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz