Problem dnia

Żeby być w związku, trzeba być łatwą! Ja nie jestem, więc nikogo nie mam... Paulina, 23 l.

24 Marca 2017

łatwa dziewczyna

Mam 23 lat, aktualnie jestem singielką. Raczej nie z wyboru, bo chciałabym poznać kogoś fajnego. Nie jestem typem samotnika, dlatego jak jest możliwość, to chodzę na randki. Nawet tak się zdarzyło, że sama zaproponowałam komuś kino. Tylko raz coś z tego wyszło i byliśmy ze sobą przez kilka miesięcy. Reszta nie zdała testu, który moim zdaniem dużo mówi o chłopaku.

Nie wiem skąd mi się to wzięło, ale uważam, że pierwsza randka to za wcześnie. Na wszystko. Możemy porozmawiać, pośmiać się, ale to tyle. Nie wyobrażam sobie, żebym po takim spotkaniu zaprosiła chłopaka do siebie. Po co kusić los? Nie uznaję też nachalnego przytulania się, a tym bardziej pocałunków i seksu. Na to jest czas!

Wydaje mi się, że nie za dużo wymagam, a jakoś wszyscy oblewają ten sprawdzian. Każdy wreszcie zaczyna się do mnie dobierać.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (11)
ocena
4.3/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-27 03:39:13

Też mam takie zasady jak Ty i też przez to długo byłam singielką, wolałabym być dalej singielką niż dać się obmacywać obcemu typowi bo to dla mnie obleśne. Znalazłam w końcu na to patent: przestałam dbać o wygląd i dzięki temu przestali do mnie podbijać napaleni palanci którym chodziło o seks z pierwszą lepszą, która dobrze wygląda. To było świetne kryterium selekcji bo miałam pewność, że dla tych co zostali liczy się charakter skoro o wygląd nie mogło już chodzić. Od razu pojawił się facet z którym jestem już kilka lat. Wcześniej przez rok dawałam mu do zrozumienia żeby nie liczył na żaden seks czy związek więc gdyby mu o to chodziło na pewno by uciekł już dawno temu. Dla mnie to jest zupełnie normalne, że jak znam kogoś kilka tygodni czy nawet miesięcy to go prawie nie znam, więc na jakiej zasadzie mam zdecydować że chcę z nim być skoro jest dla mnie nadal obcy? A skoro nie wiem czy chcę z nim być to dlaczego mam mu dawać d*py? Istnieją faceci, którzy przechodzą taki test ale niestety to rzadkość.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-31 10:36:03

Może poszuka kogoś starszego od siebie, kto będzie bardziej dojrzały?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-24 15:12:55

A ja gdy z kimś mi się dobrze rozmawia, czuję chemię to wolę od razu puknąć jak tylko jest okazja. Nie wyobrażam sobie najpierw się zakochać, a potem odkryć, że w łóżku do siebie nie pasujemy. Poza tym, gdy po udanej nocy on zachowuje się normalnie, a nie jakby 'mnie zdobył' (sratytaty, nic nie zdobył, po prostu uprawialiśmy seks), to wiem, że mam do czynienia z facetem, a nie chłopcem demonizującym seks.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-24 20:52:07

Łatwa jesteś i już się przyzwyczaiłaś ;-) Facet, który idzie z Tobą do łóżka na pierwszej randce równie dobrze może zaraz zacząć Cię zdradzać. A co jeśli trafi Ci się taki, który po, ja to nazywasz, "udanej nocy" poleci do kolegów się pochwalić i zrobi Ci tym taką reputację, że się nie pozbierasz? Dobrze, że nie wszystkie laski są takie, jak Ty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-24 23:00:37

a co ma do tego zdradzanie? ja wiem jedno, ze reputacje zrobi każdy FRAJER z kompleksami. Mój były czekał jakiś czas i co? wszyscy jego znajomi wiedzą WSZYTSKO o tym co robilismy, bo spaślak tylko o tym pie.rdolił. A żeby mu odpadło.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-24 23:45:12

ja rozumiem autorkę wyżej. Kobiety, zejdźmy w końcu z siebie. Mamy takie samo prawo do uprawiania seksu i czerpania z tego przyjemności jak mężczyźni. Nie zarzucicie mi też, że tak gadam bo jestem łatwa - akurat tak się złożyło, że nie jestem, i nie miałam wielu partnerów. Aczkolwiek uważam, że każda kobieta może decydować o swoim ciele i seksualności i jeśli ma ochotę i jest świadoma tego co robi to nie ma nic w tym złego. Seks to tylko seks, normalna, ludzka sprawa i strasznym dla mnie jest, że do tej pory panuje opinia na temat kobiet, które miały ILEŚ partnerów są "złe" i "puszczalskie". To jest ich świadomy wybór. Jest XXI wiek, kobiety mogą pić w barach, głosować w wyborach a nie mogą uprawiać seksu kiedy i jak chcą. Nie jestem nowoczesną feministką, ale uważam, że demonizacja seksualności jest słaba. Oczywiście, jeżeli ktoś jest wierzący, żyje w zgodzie z przykazaniami, to jak najbardziej rozumiem, że jest to grzech, że nie powinno się tak postępować. Szanuję to, ponieważ każdy ma prawo do wyboru własnej drogi w życiu, takiej jaką uważa za słuszną. Natomiast nie rozumiem 1) katolików linczujących innych za inne podejście do życia, bo w końcu każdy jest grzeszny na swój sposób, nawet jeśli się stara popełnia masę grzechów jako człowiek 2) kobiet będących ateistkami, czyli odrzucających generalnie pismo święte i dekalog, a jednak opierających się na tradycji chrześcijańskiej w sprawach moralnych. Kochane, wóz albo przewóz. Ja rozumiem, jesteśmy cywilizacją łacińską, opartą na wierze chrześcijańskiej i zakorzeniła się w nas moralność oparta na chrześcijaństwie. Ale jako ateistki powinnyście to rozumieć i potrafić rozdzielić. Jeśli tego nie robicie, tworzycie obłudę, bo żyjecie według praw wiary w którą nie wierzycie. Także dla mnie opinia ateistek broniących moralności w sferach takich jak seks jest doprawdy zabawna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-03-25 04:56:42

"moralność oparta na chrześcijaństwie". Istnieje coś takiego?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-24 08:06:28

Ja mam wspaniałego chłopaka, który mnie zdobywał krok po kroku. Starał się od kilku miesięcy zaprosić mnie na randkę a ja cały czas odpisywałam "nie" bo miałam kogoś innego. I teraz jestem właśnie z nim i to jest najlepsze co mogło mnie spotkać :-) Chyba po prostu trzeba trafić na tego jedynego. I wcale się do mnie nie odbierał

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-24 10:56:05

aha czyli rzucilas chlopaka dla innego?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-24 07:09:58

A mnie żaden facet nie adorował. Zawsze to ja pierwsza się odzywam i próbuję tak to poprowadzić, żeby facet zaprosił mnie gdzieś. Zawsze wtedy coś z tego wychodzi, ale chciałabym być chociaż raz podrywana, adorowana, żeby to ktoś się starał o kontakt ze mną. Ja tylko raz spotkałam się z takim nachalnym kolesiem, który na drugim spotkaniu proponował mi baraszkowanie u niego. Spławiłam kolesia, ale i tak się okazało, że opowiadał znajomym niestworzone rzeczy, chociaż nawet się nie całowaliśmy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-03-24 06:26:53

Sratatata, co za gluppty

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz