Problem dnia

Od dwóch lat próbuję zdać egzamin na prawo jazdy... Kornelia, 20 l.

22 Listopada 2017

egzamin na prawo jazdy

Od dziecka uwielbiałam jeździć samochodem. Często prosiłam tatę, żeby się ze mną gdzieś przejechał. Tak po prostu. Byle wsiąść do auta i pojechać przed siebie. Wiedziałam, że szybko zrobię sobie prawo jazdy. Marzyłam o tym i głównie dlatego nie mogłam się doczekać osiemnastki. Problem w tym, że minęły 2 lata, a ja nadal nie mam prawka... Chyba jestem jakaś głupia, bo po prostu nie potrafię zdać tego egzaminu!

Teoria poszła świetnie, w czasie kursu bardzo dobrze radziłam sobie za kółkiem, ale co z tego? Egzamin praktyczny to dla mnie istny koszmar, który nie może się skończyć. Podchodziłam do niego już 7 razy. Było już całkiem blisko, ale znowu okazywało się, że zrobiłam coś źle. Czy ja naprawdę nie potrafię jeździć? Nie, bo instruktor nie może zrozumieć, jak to możliwe, że nie mogę zdać. Jego zdaniem jeżdżę świetnie.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (7)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-23 06:34:40

Stres niestety..wiem po sobie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
fgfjy
(Ocena: 5)
2017-11-22 22:47:45

Ja na zrobienie prawka poświęciłam prawie 5 lat, bo po 4 niezdanych egzaminach zrobiłam sobie przerwę. Po przerwie zapisałam sie ponownie na cały kurs, jazdy szybko od nowa ogarnęłam, bo dużo rzeczy się pamiętało jednak, ale odświeżenie się przydało. Wykańczał mnie stres. Gdy wsiadałam za kółko podczas egzaminów, to miałam taki nawał myśli, że szumiało mi w głowie, byłam strasznie zdekoncentrowana. 2 razy zawaliłam na łuku, podczas gdy na kursie robiłam go niemal z zamknietymi oczami. Kolejne 2 razy mnie usrali, np. koperta pod wzniesienie na sam koniec egzaminu - posypałam się na tym, bo nie umiałam zapanować nad autem. Potem popełniałam strasznie głupie błędy, których w normalnych warunkach nigdy nie popełniałam. Pomogła mi autohipnoza dostepna w internecie, coś w stylu jak zapanować nad lękiem. Po tym miałam głowę lekką i po 30 min juz kierowaliśmy się do WORDu z wynikiem pozytywnym :) Pomógł też na pewno kontakt z egzaminatorem. Niby nie powinno się gadać, ale pamietaj, ze on wsiada za kierownicę z zupełnie obcym człowiekiem, którego widzi pierwszy raz w życiu - nie zna Cię, Twojej techniki jazdy. Dlatego zbliżając się do skrzyżowania mówiłam jak debil, że "teraz powoli podjadę", "muszę mu ustąpić" itd. zeby kolo siedzący obok miał pewność, że nie wjedziesz na gazie i nie spowodujesz ryzykownej sytuacji. Zdałam za 8 razem, jestem młodym kierowcą, od 2 lat pracuję jako przedstawiciel handlowy. Nie dostałam nigdy mandatu, nie miałam zadnej stłuczki, jazda bezszkodowa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Inezka
(Ocena: 5)
2017-11-22 22:31:03

Nieodpowiednie przygotowanie oraz stres skutecznie utrudniaja zdanie prawa jazdy. Tez tak mialam jak mnie zle nauczono. Podchodzilam 3 razy i klapa. W koncu postanowilam cos zmienic, wzielam instruktora z innej szkoly - Autojar na Kabatach i tam mnie pan Mariusz tak przemaglowal ze bylam w szoku ile sama jeszcze nie wiem. Dzieki niemu zdalam podejscie za pierwszym zamachem bo dostalam wiele cennych wskazowek i rad oraz zbudowal moja pewnosc siebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-22 17:19:27

Było już, ogólnie nie radzę tu pisać bo zaraz zleca się znawczynie, które stwierdza ze jak nie zdałaś 3 razy to powinnaś sobie darować, bla bla bla... ze pewnie Ci się tylko wydaje ze sobie radzisz, bla bla bla. Zmień instruktora, może zobaczy gdzie leży problem. I zapisz się na egzamin z instruktorem (to nie jest płatne), może to Ci pomoże. I nie słuchaj pseudo-mądrości, że powinnaś sobie odpuścić, bo nie warto sobie głowy zaprzątać takimi pierdołami. Ja tez nie mogłam zdać kilka razy, potem zdałam i zapomniałam o sprawie. Nie jestem zawalidrogą, nie stwarzam zagrożenia, reaguje szybko na to, co się dzieje. Jeżdżę od ośmiu lat, nie miałam żadnej stłuczki, wypadku, nie spowodowałam żadnego zagrożenia. Od początku jeżdżę praktycznie codziennie (dojazdy do pracy, trasy po całej Polsce, trochę za granicą).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-22 15:39:19

Najwyraźniej jednak nie umiesz jeździć, skoro nie potrafiłaś nawet odpalić auta. Stres stresem ale bez przesady...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-22 07:30:27

BYŁO!!! Ileż jeszcze razy to mamy czytać!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-22 06:34:16

Zmień instruktora, mi to pomogło. Może nowy zauważy coś, czego nie widzi ten stary.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1