Problem dnia

Wyglądam jak kocmołuch, bo zarabiam tylko 2000 zł. Angelika, 26 l.

20 Kwietnia 2018

zaniedbana kobieta

Lubię o siebie dbać, ale po prostu nie mam jak. Mówi się, że pieniądze szczęścia nie dają - mnie na pewno dałyby sporo radości. Wreszcie mogłabym w siebie zainwestować i wyglądać tak, jak chcę i powinnam. Mam dopiero 26 lat, a czuję się bardzo zaniedbana. 2000 zł pensji nie starcza na normalne życie, a co dopiero mówić o zachciankach.

Poza tym, trudno nazwać fanaberią zakup ubrań, kosmetyków czy różnego rodzaju zabiegi pielęgnacyjne. W dzisiejszych czasach to konieczność, bo jak cię widzą, tak cię piszą. Przy takich zarobkach nie jestem w stanie wiele ze sobą zrobić.

Noszę ciągle te same, stare ciuchy. Maluję się najtańszymi kosmetykami. Nie mogę sobie pozwolić na farbowanie włosów u fryzjera, profesjonalną depilację albo maseczkę.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (47)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

marcik
(Ocena: 5)
2018-04-25 13:52:18

Przecież ciuchów nie kupuje się co miesiąc, a maseczki można zrobić domowymi sposobami. Za to mysi odrost na 10 cm jest okropny i na fryzjera nie żałuję kasy. Pójdę raz na 3 miesiące, zrobią mi pasemka revlonem z hologramem i normalnie wyglądam, nie jak szara mysz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anne
(Ocena: 1)
2018-04-23 11:09:37

Banialuki z d@py wzięte. Ja rozumiem, że w Polsce zarobki często, o ile nie najczęściej odbiegają od marzeń i nie ma co ich porównywać z zarobkami z innych krajów, ale opowiadanie bzdur, że "wyglądam jak kocmołuch, bo zarabiam 2tys. jest śmieszne. Ja zarabiam obecnie 2.700 budżetówka, więc nie wyciągnę też nie wiadomo ile. Mieszkanie własne, więc odpada wynajem. Czynsz, media 750. Przejadam lekko 1.000 zł, bo suplementy (siłownia, basen) kosztują, do tego zdrowe (czyt. droższe jedzenie) z gatunku organic. Szf wypełnionych po brzegi mam 4, w tym dwie przesuwne zabudowy, mogę nie kupować ciuchów przez 10 lat, nawet majtek, bo jak mieszkałam w UK, przywiozłam sobie 107 par. Pozostają rajstopy i buty....Fakt, mieszkalam w Londynie 10 lat, przywykłam do wiekszych zarobków i ciuchów na życzenie, ale nawet tam, obecnie wkradł się kryzys i pełno ludzi zaczęło zaglądać do tzw. charity, gdzie mozna kupić spodnie Chanel, za 30 funtow, gdzie taką cene zapłacisz w sieciówce typu Zara. I właśnie tu tkwi rowiazanie dla niektórych, są sklepy z używaną odzieżą, gdzie bywają może nie ciuchy marek selekywnych, ale na tyle dobrych, żeby nie wygladać jak przysłowiowy kocmołuch. Na lepsze kosmetyki warto zaoszczędzić, albo kupować w internecie, gdzie bywaja przeceny. Żeby zadbać o siebie też często wystarcza internet, żeby wygrzebać sobie jakiś urodowy gadżet za 700 zł, typu urządzenie na ultadźwięki i mozna do kosmetyczki nie chodzić, a już na pewno nie na depilację. Włosy można pofarbować samemu, a dzięki hurtowniom można nabyć farby joico czy innej dobrej marki. Fryzjer, jeśli się o włosy dba, wystarcza raz na pół roku, jeśli jest dobry. Mój jest bardzo dobry i wydatek 150 zł nie jest aż taki duży, jeśli chodzi o ścięcie. No chyba, że ma się odpowiednie kwalifikacje i można startować a nawet wygrać w przedbiegać do lepiej płatnej pracy. Jeśli nie, pozostaje kombinować, bo z narzekania na wygląd, jeszcze nikomu urody nie przybyło.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-21 00:56:42

Pewnie mnie tu zjecie ale 2 tys to płace sam wynajem w wawie plus media rachunki... na zycie idzie mi 7 tys i nie dlatego ze siedze w spa, u kosmetyczki czy kupuje markowe ciuchy guci sruci. Mam problemy zdrowotne i na samo leczenie miesiac w miesiac idzie mi 1500. Żarcie tez musze miec nieprzeciętne w zwiazku z tym wiec nie kupuje badziewia w marketach.. fryzjer (siwizna) co drugi miesiac. A ciuch raz na jakis czas lecz nie kazdego miesiaca. Auto stary golf V.. To do cholery gdzie te pieprzone pieniadze idą pytam sie sama co miesiac... samo zycie i zdrowie.. nie wyobrazam sobie jak ktos zarabia 2 tys i nie ma zdrowia... to tylko umierać zostaje... a jak zdrowy to chyba o wodzie i genetycznie modyfikowanym chlebie... ten kraj jest tragedią..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
maq
(Ocena: 3)
2018-04-21 00:50:21

Teraz w lidlu dają 3 tyś na reke i opieke medyczna. wystarczy umieć dodawać i zapamiętać parę kodów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-21 01:03:50

To są kłamstwa. Kasjerzy w lidlu i biedronce zarabiają 10tys na rękę. Nie trzeba umieć dodawać ani niczego zapamiętywać. Wystarczy chęć do pracy. I oczywiście można pracować zdalnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-20 22:59:34

Toruń. Mieszkanie 45 m to około 180/200 tys. Kawalerka 130/160. Wiadomo że można drożej, ale nie od razu trzeba iść mieszkać na marmurowe posadzki. Jeśli macie pracę, ok 30 lat i faceta to nadal nie stać was na kredyt? Jakim cudem?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-20 23:40:26

Nie wszyscy mieszkają w Toruniu jakbyś jeszcze tego nie zauważyła. W moim mieście za 200 tys ciężko jest kupić kawalerkę w przyzwoitej lokalizacji. Umowy z pracodawcą też bywają różne, tak jak i wypłaty, nie na wszystko dostaniesz taki duży kredyt. A tego o facetach to nawet nie skomentuję, bo jak na 30 lat to masz wyjątkowo głupawe myślenie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-20 22:24:10

Nie, to nie jest wystarczające. Przykro mi, że tak to oceniacie. Jasne, że wszystko da się zrobić, nawet żyć w dżungli w szałasie jedząc robaki się da jak się człowiek uprze. Ale nie oszukujmy się - absolutne minimum to jest jedzenie, zdrowie i mieszkanie oraz higiena i media (tak, bo nie da się funkcjonować w dzisiejszym świecie bez telefonu czy internetu). Jeżeli wydamy 25 zł (i tak to jest bardzo mało) na jedzenie codziennie to jest to 750 zł na miesiąc. Czynsz - kawalerka od 1000 zł w górę . Higiena - 100 zł, kupić trzeba chemię domową, środki czystości, papier toaletowy, podpaski, podstawowe kosmetyki np. szampon. Opłaty za internet/telefon - ok. 100 zł średnio. Zdrowie - trzeba mieć w zapasie przynajmniej 100 zł na lekarstwa czy dentystę. Bilet miesięczny 50 zł bo trzeba dojeżdżać np do pracy. Podsumowując - Wychodzi nam 2100 zł na najbardziej podstawowe życie. Dodam, że trzeba jeszcze się ubrać, to już nie ważne za ile gdzie ale dodatkowa kasa będzie. Plus nieprzewidziane wydatki - zepsuje się pralka, ktoś ma urodziny czy cokolwiek Takie wydatki są notoryczne u większości ludzi bo nic nie jest idealnie. Dajmy na to wyjdzie nam te 2300 zł I teraz moi drodzy, zauważcie, że to jest na granicy egzystowania - w wydatkach nie ma kosmetyków, fryzjerów, kina, pizzy, piwka ze znajomymi, wycieczki poza miasto, opłat za jakiś kurs czy studia, ba, nawet samochodu. Serio Wam to odpowiada?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-20 22:57:37

Niektórzy mają najwidoczniej małe oczekiwania od życia i siebie i rzeczywiście w mieszkaniu po babci, z facetem który się dokłada czy mieszkając z rodzicami 2300zł miesięcznie może wystarczyć, ale moim zdaniem i tak to jest takie oszukiwanie się, że nie potrzebuję nowych ubrań, droższych kosmetyków, porządnych wakacji, większego mieszkania. Takie zaklinanie rzeczywistości. A wystarczy większy nieprzewidziany wydatek albo choroba i czar pryska.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-20 22:58:11

Niektórzy mają najwidoczniej małe oczekiwania od życia i siebie i rzeczywiście w mieszkaniu po babci, z facetem który się dokłada czy mieszkając z rodzicami 2300zł miesięcznie może wystarczyć, ale moim zdaniem i tak to jest takie oszukiwanie się, że nie potrzebuję nowych ubrań, droższych kosmetyków, porządnych wakacji, większego mieszkania. Takie zaklinanie rzeczywistości. A wystarczy większy nieprzewidziany wydatek albo choroba i czar pryska.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-20 22:58:11

Niektórzy mają najwidoczniej małe oczekiwania od życia i siebie i rzeczywiście w mieszkaniu po babci, z facetem który się dokłada czy mieszkając z rodzicami 2300zł miesięcznie może wystarczyć, ale moim zdaniem i tak to jest takie oszukiwanie się, że nie potrzebuję nowych ubrań, droższych kosmetyków, porządnych wakacji, większego mieszkania. Takie zaklinanie rzeczywistości. A wystarczy większy nieprzewidziany wydatek albo choroba i czar pryska.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-20 22:58:11

Niektórzy mają najwidoczniej małe oczekiwania od życia i siebie i rzeczywiście w mieszkaniu po babci, z facetem który się dokłada czy mieszkając z rodzicami 2300zł miesięcznie może wystarczyć, ale moim zdaniem i tak to jest takie oszukiwanie się, że nie potrzebuję nowych ubrań, droższych kosmetyków, porządnych wakacji, większego mieszkania. Takie zaklinanie rzeczywistości. A wystarczy większy nieprzewidziany wydatek albo choroba i czar pryska.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-21 00:44:19

Wyobraź sobie, że tacy ludzie zaczynają mieć duże oczekiwania od życia - ale możliwości realizacji już nie mają. Pozwól się ludziom cieszyć tym co mają, - jedni są szczęśliwi w chatce z g.ówna łosia a inni mieszkają w Wersalu i wszystko krytykują bo 'trzeba od życia wymagać'.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-21 00:55:25

Marzenia idą przed realizacją, ale jak ktoś twierdzi, że 2300zł albo mawet mniej to dobra wypłata miesięcznie, która pozwala na godne życie to nic z takiej osoby nie będzie. Bo dla osoby samotnej bez własnego m, taka kwota wszędzie poza Pcimiem Dolnym jest równoznaczna z wegetacją i koniecznością dorabiania a nie normalnym życiem i korzystaniem z niego bez odmawiania sobie przyjemności. I nie chodzi tu o skrajności g.owno łosia czy marmury, ale o zdrowy rozsądek i realne myślenie. Zastanów się co piszesz i nie pitol, że można być szczęśliwym za 500 euro miesięcznie w XXI wieku i w środku Uni Europejskiej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Karol
(Ocena: 5)
2018-04-20 15:09:35

Jpdr. wiać, że w odpowiedziach piszą same rozwydrzone laski, sądząc po ilości wpisów o fryzjerze, które chyba nie zarabiają nic utrzymując się z rodziców... Ja zarabiam najniższą + ewentualnie 50-60 zł "premii". Też mam ten problem co koleżanka w tym artykule - NIE STARCZA MI OD 1. DO 1., ale nie mamy na myśli fryzjerów, sieciówek z ciuchami, butów, srutów i innych pierdół, tu chodzi o życie codzienne - rachunki za czynsz, media, TV i Internet, jedzenie. 1530 czy 2000 zł netto to w tym kraju to tak naprawdę nic! A Państwo ma to gdzieś. I jeszcze wydaje nie swoje pieniądze, bo rząd nie ma swoich pieniędzy a publiczne podatki, na 500+, mama+ i inne takie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-20 21:47:18

Wydaję też kasę na inne pierdoły, na przykład na uczelnie wyższe z których ty osobiście masz jeszcze mniej niż z 500 plus, które ma z założenia przyczynić się do wzrostu narodzin w Polsce. Jak PiSu nie lubię tak już mnie śmieszy to wsiadanie na 500+, jest wiecej niepotrzebnych wydatków z podatków. A i dam Ci dobrą radę: zmień pracę :DDDDD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ona
(Ocena: 5)
2018-04-20 14:55:36

bzdury.są tanie sieciówki, są wyprzedaże, są sklepy on-line i kupuje się ciuchy za grosze, całkiem dobrej jakości.kosmetyki do makijażu w drogeriach też w promocjach kosztują niewiele,w sieci jeszcze taniej.kosmetyki do pielęgnacji są droższe, ale one starczają na długo (no np. krem starcza na pare miesięcy).farba to 15-20zł na miesiąc.no bzdury...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-20 14:15:14

Nigdy nie bylam u profesjonalnego fryzjera,wlosy podcinam sobie sama,ani u kosmetyczek,to zwykle pierdoly,kasa w bloto,po co mi to?Wlosow nie farbuje,kocham swoj piekny naturalny kolor,mam je lsniace z natury. Zastanawia mnie jedno,co znaczy 'normalnie zyc'?czy zyc luksusowo kazdy powinien?bo wszystkie salony pieknosci sa dla bogatych ludzi ktorzy nie maja nic innego do roboty jak tylko tam wlasnie siedziec. A pannica sama sobie depilacje nie potrafi zrobic?nawet ja potrafie sie wydepilowac przyzwoicie,i umalowac,i wygladac dobrze. Mowia czesto dziewczyny - na wakacje mi nie starcza,na nowe ciuchy?na cholere ci nowe ciuchy jak i tak masz ich pelno?Kupuje ubrania czesto z sieciowek i sa dobre,starczaja mi na dlugo,na dodatek przywiazuje sie do stroju.:-)A chciwosc i proznosc dzis nie zna granic.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
k
(Ocena: 5)
2018-04-20 14:36:32

"bo wszystkie salony pieknosci sa dla bogatych ludzi ktorzy nie maja nic innego do roboty jak tylko tam wlasnie siedziec" ahahahahahahaha cooo? mam trądzik co jakiś czas robię laser albo mikrodermabrazję ponieważ trądzik pozostawia wglębienia w skórze, i jako młoda dziewczyna chciałabym estetycznie wyglądać. Zgaduje jest Pani starej daty bo kosmetyka poszła do przodu i dzięki niej można zlikwodować niektóre defekty. To nie tylko 'manikiry i pedikiry'.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-20 14:10:43

Jeśli autorka wynajmuje mieszkanie mp. w Warszawie, to te 2000 to faktycznie potwornie mało, do tego w pojedynkę. Jednak nie mogę zrozumieć jednego: czyj chory umysł uznał, że pod pojęciem "dbanie o siebie" może kryć się nakładanie smierdzącej chemii na włosy i wypalanie ich nią?! Oczywiście przy braku siwych włosów. Dbanie o włosy to pielęgnacja a nie niszczenie ich syfem!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-20 14:22:20

Otóż to. Ja farbuję, ale nie uważam tego za dbanie o włosy - dbam o nie dbając o odpowiednią suplementację, wmasowując oleje, maseczki i odżywki, często własnej roboty (bo półprodukty naprawdę nie wychodzą drogo, a przynajmniej dają widoczne efekty, w przeciwieństwie do większości drogeryjnego syfu). Ale farbowanie to fanaberia (za wyjątkiem siwych włosów czy tez naprawdę nieładnego naturalnego koloru, ale to ostatnie też zależy od konkretnej osoby), nic więcej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz