Problem dnia

Mam 25 lat i nigdy nie byłam za granicą. Skąd ludzie biorą kasę na takie wakacje?! Ola

21 Czerwca 2017

wakacje za granicą

Mam 25 lat i jeszcze nigdy nie byłam za granicą. Tylko raz w Czechach na zakupach. Zawsze marzyłam o tym, żeby zobaczyć świat, poznać nowe kultury, wygrzać się w jakimś ciepłym miejscu. Moich rodziców nie było stać na takie wyjazdy. W ogóle rzadko jeździliśmy na wczasy. Wakacje spędzałam raczej u dziadków na wsi.

Moi znajomi są w podobnym wieku i podróżują, gdzie chcą. Najbliższa przyjaciółka była już w Hiszpanii, na Cyprze, a zimą podobno wybiera się do Meksyku. Zazdrość mnie zżera, bo sama bym tak chciała. Nie wiem naprawdę, skąd ludzie biorą pieniądze na takie przyjemności. Kilka tysięcy złotych za 2 tygodnie. Tyle to ja zarabiam w 2-3 miesiące.

Mam przez ten czas wegetować, żeby pojechać? Tak się nie da. W tym roku chyba w ogóle zostanę w domu.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (27)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-27 02:17:49

troche przesada ten post wg mnie.. ja nigdzie nie wyjezdzam ostatnio, bo nie mam czasu, nie mam jak wziac urlopu w pracy, ale moja bratowa z bratem caly czas podrozuja - przez ostatnie dwa lata byli we wloszech (i to kilkukrotnie - rzym, wenecja, mediolan, neapol, sycylia), we francji, w wb, w hiszpanii, na kanarach, w bulgarii i za kazdym razem bratowa znajduje jakas TOTALNA okazje, bilety lotnicze po 10/15 euro, szuka odpowiednio wczesniej, interesuje sie, siedzi na tych wszystkich forach, szuka fajnego lokum na airbnb i jazda. DA SIE. ale jak sie szuka w biurach podrozy, gdzie biora sobie prowizji niewiadomo ile, albo innego all inclusive'a no to tak to sie konczy.. trzeba po prostu sie interesowac, byc cierpliwym, zdeterminowwnym i trzeba chciec, a mozna ogarnac naprawd przyjemne wakacje za psie pieniadze moje panie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-30 16:49:38

W biurach podróży też można wyhaczyć fajne wczasy. Sama nie polecisz w szczycie sezonu na all inc za 2000 zł, a z biurem możesz. Już niejednokrotnie poleciałam z biurem taniej niż jakbym sama kupowała bilet i hotel.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-23 11:33:30

Mogę doradzić - odkładanie. Co za problem odkładać co miesiąc jakąś część gotówki, nawet to jest możliwe przy niskich zarobkach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-23 09:15:59

poszukaj sobie last minute deals albo late cancellations na bank znajdzie sie cos bardzo taniego za smieszne pieniadze , ludzie rezygnuja z wakacji bardzo czesto z przyczyn nie przewidywalnych i mozna znalezc bardzo duzo takich tanich ofert.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-22 15:41:04

Można pojechać w naprawdę fajne miejsca za śmieszne pieniądze, jeśli tylko umie się to dobrze zaplanować. Mój tata umiał jakoś wymyślić plan na dwutygodniowe wakacje po estońskich wyspach dla 4 osób i zapłacić za wszystko około 5 tyś. z czego większość i tak poszła na paliwo. Trzeba po prostu umieć szukać dobrych okazji

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-22 08:17:02

Z zielonej góry masz blisko do Niemiec więc na pewno byłaś już tam. "Tropical Islands" w Niemczech może być fajna opcją na wyjazd na wakacje nawet na 1 dzień bo to ok 170 km od zg a jeśli chodzi o takie dalsze wakacje to na własną rękę wychodzi taniej. Jak macie swój samochód to polecam. Byłam z chłopakiem w Chorwacji w Puli własnym autem a nocleg to już szukaliśmy na miejscu bo przez neta w pl to zawsze drożej i udało nam się znaleźć apartament w bardzo dobrej cenie na miejscu na jakiejś wiosce blisko miasta, a jeśli Ty lub Twój chłopak macie gdzieś rodzinę zagranicą to też moglaby być fajna opcja na wyjazd i nocleg :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-22 09:50:00

W Tropical Island drogo jak cholera. Moze jakaś namiastka tropicalnej wyspy, byłam tam cały dzień i byłam zadowolona bo to taki z górnej półki aquapark, ale brak otwartej przestrzeni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-21 22:22:53

Jak ktoś nad głupie polskie morze nie wie jak trafić bez wielkich pieniędzy (polski bus + nocleg w hostelu) to raczej nie ogarnie tego na skalę europejską czy globalną. Ludzie tacy jak ty wcale nie chcą podróżować tylko tak im się wydaje bo to popularne ;]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-21 20:43:40

Ja zarabiam 2200, byłam już w wielu krajach. Nie warto przepłacać za biura podróży: wykupujesz bilety lotnicze, szukasz tanich noclegów i jedziesz. Jeśli już koniecznie chcesz z biurem podróży to polecam last minute, bierz urlop i wtedy polujesz na okazje- i wylatujesz 2-3 dni później. Zazwyczaj jest spora różnica w cenie. Poza tym możesz się rozejrzeć za tańszymi kierunkami: np. dosyć tania jest Bułgaria, wybrzeże Hiszpanii (Costa Brava) czy Grecja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-21 16:20:28

Polecam na fb znaleźć różne aplikacje typu tanie loty, czy pirackie wakacje, gdzie dzisiaj była oferta na Zakintos z noclegiem i żarciem za 800 zł

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-22 09:54:49

też widziałam, ale ona była bez wyżywienia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-21 09:21:30

Ja też nie wiem, zarabiam 2000 zł na rękę (pracuję uwaga : na uczelni ) wynajmuję pokój 600 zł, dojeżdżam do pracy samochodem bo słabo z komunikacją w tą stronę miasta i musiałabym przesiadać się 3 razy i jechać drugie tyle niż samochodem. 2 razy w miesiącu zjeżdżam do domu rodzinnego więc to kolejne 150 zł. Kosmetyki - średnia półka, ubrania : lidl, szmateks, biedronka. A ja kasy nie mam :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-21 09:22:36

Pokoje bliżej uczelni o ironio są o wiele droższe bo są w nowym budownictwie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-21 09:56:25

no to powiem Ci szczerze, nie wiem na co wydajesz, bo ja mając aktualnie ok. 1800zł miesięcznie, studiując, również wynajmując pokój za 700zł zaoszczędziłam w rok ponad 2 tys. Co prawda nie mam samochodu, więc nie dochodzi paliwo, ale komunikacja miejsca też kosztuje. Wiem, że moje oszczędności nie są pokaźną sumką, ale na niewielkie wakacje by było. A dodam jeszcze, że w międzyczasie w ciągu roku byłam na weekend nad polskim morzem i w Zakopanem. Da się

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-21 18:15:56

Koszty na paliwo są zwykle większe niż na miesięczny bilet w komunikacji miejskiej. A jak ma auto, które dużo pali to może to być nawet 400zł miesięcznie w zależności jak daleko dojeżdża. Trzeba też doliczyć koszty związane z ubezpieczeniem, naprawami auta itp. Nie sądzę, żeby miała nówkę z salonu, więc pewnie co jakiś czas musi wyłożyć na naprawę, a to kosztuje sporo. A bilet miesięczny zwykle 150-200 maks.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-21 18:21:35

Miej samochód. Zrozumiesz jaka to skarbonka :) Karta miejska to ok. 150-200 zł (w zależności od miasta, strefy etc.) mi na paliwo schodzi miesięcznie ok. 500 zł (dojazdy do pracy + plus jazda po mieście na zakupy, wyjazd do rodziców...) do tego "drobne" opłaty związane z utrzymaniem autka (nie mówię o naprawach) tylko o takich rzeczach jak wymiana oleju, klocków hamulcowych, przegląd, ubezpieczenie... To kosztuje.. Także nie posiadając tego cudu komfortu naprawdę łatwo jest oszczędzać nawet przy niższych zarobkach. Wiem bo sama przy niższej pensji potrafiłam sobie na ten samochód odłożyć :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-21 18:24:21

No.. nawet czyszczenie klimatyzacji. Już 300 zł nie moje w tym miesiącu :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-22 09:57:25

nie mam klimatyzacji

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-21 09:09:26

Ja pieniądze na wakacje miałam od 18 roku życia swoje bo zarabiałam. Jesteś w takim wieku, że prawdopodobnie kończysz/skończyłas studia. 90 kierunków jesteś w stanie pogodzić z pracą. W wakacje można być kelnerka. W dobrym miejscu na napiwkach wyciąga się kilka tysięcy ale to jest ciężka praca. Ja studiując dziennie nigdy nie zrobiłam mniej niż 1000 zł miesięcznie. Jak się chce to można zarobić i mieć na wakacje

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-21 11:56:45

Dodam też, że tak jak ktoś niżej radził jeżdżę na wakacje za granicę po lub przed sezonem. Kupuje wakacje jedynie first minute kiedy są niższe ceny lub last minute. Wtedy spokojnie za 1300 zł masz tydzień wakacji all inc. Nie jest to zawrotna suma a na dobra sprawę jeśli nie będziesz kupować pamiątek czy jeździć na wycieczki to drobna kwota dodatkowo Ci wystarczy i tyle jedzenia w hoteli jest bardzo dużo

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-06-22 16:05:25

Wszystko fajnie, tylko nie wszyscy mają taką pracę, że mogą sobie wziąć urlop tygodniowy na zawołanie. First czy last minute jest dobre dla ludzi, którzy mają własne biznesy lub pracują zdalnie albo dla nauczycieli z dwoma miesiącami wakacji. Czyli mało kto może z tego skorzystać. No chyba, że się bierze urlop i pierwszą lepszą ofertę byle gdzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz