Problem dnia

Mam wyrzuty sumienia, że nie przyjęłam księdza po kolędzie... Gosia

01 Lutego 2017

ksiądz po kolędzie

Pewnie mnie wyśmiejecie, ale dla mnie to jest dziwna sytuacja. Nigdy jakoś specjalnie nie wierzyłam, ale pochodzę z rodziny, gdzie obchodzi się wszystkie święta. Na Wielkanoc z koszykiem do kościoła, w Wigilię zdarzyło się chodzić na pasterkę, zawsze przyjmowaliśmy księdza po kolędzie. Bardziej z tradycji, niż przekonań, ale trudno było mi sobie wyobrazić, że można inaczej.

W wakacje wyprowadziłam się z domu i mieszkam z chłopakiem. Myślałam, że moje podejście do tych spraw się nie zmieni, ale kiedy zaskoczyli mnie dzwoniący do drzwi ministranci, to zupełnie zgłupiałam. Coś we mnie wstąpiło i powiedziałam spokojnie, że my księdza nie przyjmujemy. Powiedziałam o tym chłopakowi, nie miał pretensji i już. Potem było mi bardzo głupio...

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (6)
ocena
4.3/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-01 20:02:53

Przyjmować księdza, bo tradycja? Bezsensu. Może dobrze, że go nie przyjęłaś skoro masz taki stosunek do tego wszystkiego. NIby jakbyś porozmawiała z księdzem to może by rozbudził Twoją wiarę, pomógł odnaleźć Boga. Jak chcesz to zadzwoń na plebanię i powiedz, że nie mogłaś przyjąć księdza,a chcesz, żeby teraz przyszedł . Zawsze na koniec kolędy jest dodatkowy termin

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-01 11:28:38

I tym się właśnie kończy bunt na siłę... Sama nie wiem po co, sama nie wiem dlaczego, ale najpierw postępuję inaczej "bo tak", a potem źle się z tym czuję. Jak dziecko z gimnazjum

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
hipohondryczka
(Ocena: 5)
2017-02-01 10:30:48

Nie, to nie jest normalne. Widać wpajanie ci wiary i tradycji, które niekoniecznie cię obchodzą, jednak poskutkowało. Ogarnij się i przestań rozpaczać. Założę się, że gdyby twój chłopak w domu wtedy był i przyjęłabyś księdza, to zrugałby was, że mieszkacie razem przed ślubem. Zawsze byłabyś niezadowolona. Masz teraz rok na decyzję, czy przyjmujesz (pewnie księżul nawet nie będzie pamiętał, że go wyrzuciłaś bądź po prostu przyjdzie bez gadania, bo pieniążki się muszą zgadzać), czy jednak nie. Następnym razem zastanów się dwa razy, zanim coś palniesz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-02-01 15:39:36

Przyjęłam księdza, a mieszkam z chłopakiem. Bałam się komentarza, a tu - bardzo miły człowiek! Nic, a nic nie wspomniał, że nie mamy ślubu kościelnego :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
hipohondryczka
(Ocena: 5)
2017-02-02 12:23:14

To najwyraźniej trafił ci się dobry ksiądz :) tacy to są spoko. Ale niestety istnieją tacy zagorzali konserwatyści, o których tutaj nie tak dawno pisała jedna dziewczyna list (hehhe).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-01 09:41:33

hahahah nikt nie wzbudza w nas poczucia winy jak rodzina i KK. Ogarnij się dziewczyno jesteś dorosła nie daj się sterować.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1