Problem dnia

Podobno jestem okropną matką, bo nie karmię dziecka piersią... Weronika

14 Grudnia 2017

karmienie piersią

Jestem młodą mamą. Urodziłam dopiero 3 miesiące temu. Myślę, że dobrze sobie radzę, ale niektórzy mają wątpliwości. Jak zwykle inni mają najwięcej do powiedzenia o rzeczach, które ich nie dotyczą. Chodzi o karmienie piersią. Robiłam to do niedawna, bo tak chciałam. Przestałam, chociaż tego nie chciałam. Po prostu skończył mi się pokarm.

Nic nie dają żadne leki, masaże i inne metody. Jak kapnie kropla, to jest cud. Źródło zupełnie wyschło i choćbym się starała, to nic więcej nie wycisnę. Dlatego zaczęłam kupować mieszanki i teraz moje dziecko pije mleko w proszku.

Niby nic, a czuję się, jakbym popełniła jakąś straszną zbrodnię. Bo dobre matki karmią piersią przez rok, a najlepiej przez 2 lata.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (8)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-01-30 13:28:21

Terror kamienia piersią jest czymś okropnym. Szczególnie kiedy rodzisz pierwsze dziecko. Mi przybpierwszysm laktacja nie chciala ruszyc, nie miałam nawału pokarmu mimo przystawiania, laktator ledwo coś wyciągał, a bylam do niego podłączona 8 godzin na dobe, 3tysiece wyrzuconych w konsultacje laktacyjne. Meczylam sie 3 miesiace, dziecko niedożywioine ja w depresji, zdecydowaliśmy z lekarzem o podaniu mm. I zaczęło się gdzie nie spojrzałam w internecie wszystkie komentarze o tym, ze matka, ktora nie karmi nie kocha dziecka, że brak pokarmu to mit. Wszyscy w około mowili, ze mam karmić piersia, bo lepiej, taniej i łatwiej. Wpadlam w gleboka depresje, długo rozważalam samobojstwo. Lekarz wyslal mnue na terapie, pomoglo. Drugie dziecko karmiłam do 10 miesiaca, bo wtedy straciło zainteresowanie cyckiem, od początku pokarm niemal tryskal mi z piersi. Przy 3 znów laktacja nie chciała ruszyć, ale postanowiłam nie dreczyc corki jak pierworidnego i niemal od razu sięgnęłam po mieszkanke. Nadal zle sie czuje kiedy czytam komentarze o karmieniu piersią i mam poczucie winy, co na pewno nie odbija sie dobrze na moich dzieciach, więc moge śmiało powiedzieć, że to nie mm, ale presja karmienia piersią bardziej krzywdza moje dzieci. Mi też nie podobają się niektóre rzeczy, które robią inne matki i chodzi mi głównie o skrajne przypadki takie jak zupelne izolowanie od bakterii i brudu, albo w drugą stronę zycie w totalnym syfie, bo zabawa z dziecmi, albo pozwalanie dziecku zawsze sie wyplakac kontra nie pozwalanie dziecku na jakiekolwiek emocje i zwykle tak zyja te najbardziej krytykujace matki, a ja im tego nie wytykam, bo do poki nie znecaja sie nad dziećmi to nie moja sprawa, choc bardzo sie boje co wyrośnie z dzieci wychowywanych przez te matki

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-15 11:18:23

Ja nie wiem skad biora sie mamy karmiace 2-3 lata bo 99 kobiet w moim otoczeniu zwyczajnie musiala wrocic do pracy a dzieci do zlobka i nie bylo mowy o karmieniu. Pomijam fakt ze znaczna czesc pracowala juz po kilku mc od urodzenia a niektore kolezanki (ja takze mam taka prace) czasem musza wyjezdzac na 2-3 dni albo na caly dzien w interesach i co wtedy, dziecko umiera z glodu? A co jak trzeba pojechac do lekarza, fryzjera, chorego rodzica? U fryzjera jestem 4h, ostatnio w korku wracalam do domu niemal 2h. Co w tej sytuacji?! Chyba logiczne ze albo ma sie odciagniete mleko albo przygotowana mieszanke.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-14 18:05:24

Wyluzuj. Moja siostra wytrzymała tylko 2 miesiące, pokarmu miała tyle co kot napłakał to po co było męczyć siebie i dziecko? Jak następnym razem ktoś się przy1erdoli to spytaj jak masz karmić piersią skoro nie masz mleka. Albo udaj histerie, płacz itd. niech się poczują jak świnie. Ogólnie twoje dziecko i twoja sprawa jak je pielęgnujesz. Ludzie to wśbskie chu.je

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-14 13:20:18

ja nie mam dzieci jeszcze ale juz wiem ze nie chce karmic piersia, to moja decyzja i nikomu nic do tego, nie bede siedziec uwiazana z dzieckiem zeby je karmic co chwile, mleko z proszku w tych czasach jest tak samo zdrowe i do tego masz pewnosc ze dziecko sie najje, tyyle sie slyszy ostatnio ze dzieci zmarly z glodu bo byly karmione piersia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-14 09:07:02

Fajna koleżanka, nie mam słów. Ja też nie karmiłam. I uwaga... z własnego wyboru. Też sie nasłuchałam ale już nie jestem nastolatką żeby mnie to jakoś bardzo ruszyło. Ogólnie początki macierzyństwa były dla mnie koszmarne. Byłam praktycznie sama z cierpiącym na niesamowite kolki dzieckiem, które w końcu z tego powodu wylądowało w szpitalu. W końcu nie wytrzymałam tego i podałam mleko modyfikowane jako próbę dokarmienia wygłodzonego dziecka. I po pewnym czasie udało się. Córka zaczęła przybierać na wadze a ja wróciłam do życia. Tyle że dla otoczenia nie jest ważna cała sytuacja tylko sam moment karmienia butelką. Moja córka była wygłodzona, cierpiała niesamowicie, ale ważne że była na piersi. Jak się poprawiła na butelce to nikt nie widział w tym związku. A najgorsi byli faceci z mojego otoczenia. Po prostu koszmar. Sami piersi nie mają a najlepiej wiedzą o co chodzi. Przy drugim dziecku byłam już inaczej nastawiona i sama z własnego wyboru przeszłam na mm. Moje dzieci żyją, nie chorują i nie wykazują braku inteligencji, czym straszyli przeciwnicy mm. A ja dzięki temu nie chodziłam zła i zestresowana.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-14 14:41:53

Powiem tak, według debilnych ludzi powinnaś karmić piersią nawet jakbyś miała zatruty pokarm. Mają jakąś obsesję na tym punkcie i nie rozumieją, że czasem trzeba i można inaczej. Każde dziecko jest inne, każda sytuacja jest inna. Wiesz to tylko ty i dziecko, a inni zawsze będą gadać zamiast zamknąć ryja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-14 01:17:44

Zasada numer jeden: nikomu nie musisz się tłumaczyć. Po co? Niech ludzie sami się zastanowią nad tym, co gadają. Ale wścibskie, głupie krowy zawsze wiedzą lepiej. Niech zajmą się swoją grubą dupą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
hm
(Ocena: 5)
2017-12-14 09:59:30

w punkt :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1