Problem dnia

Nazywają mnie szkieletorem i wmawiają anoreksję! Jak mam się przed tym bronić? Ala

16 Lutego 2017

anoreksja

Ciągle się słyszy, że dziewczyny w moim wieku chcą się odchudzić. Nie podoba im się brzuch, nogi, wszystko. Głodzą się, stosują diety, ćwiczą. Ja mam zupełnie inny problem. Nawet gdybym chciała przytyć, to nie potrafię! Co bym nie zjadła, to w ogóle tego po mnie nie widać. A poza tym, to wcale nie chcę być większa, bo czuję się dobrze w mojej skórze. Byłoby super, gdyby inni mi na to pozwolili. Teraz czuję, że nie jestem akceptowana. Niektórzy wmawiają mi anoreksję, bo podobno inaczej nie da się wytłumaczyć mojej figury.

Mój wskaźnik BMI wskazuje na to, że niby jestem niedożywiona. Ale to nie jest prawda. Czuję się świetnie, a na dodatek wszystkie badania to potwierdzają. Mam idealne wyniki. Lekarka stwierdziła, że taką mam po prostu budowę i nic z tym nie zrobię. Normalnie bym się tym nie martwiła, bo lepiej być chudą osobą, ale te ciągłe komentarze innych mnie dobijają. Przyklejono mi łatkę anorektyczki.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (9)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-18 16:15:47

Z ludzmi nie wygrasz. Wszedzie wsadza nosa i wszystko naokoło widza oprócz swego. Musisz, się przyzwyczaić

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-17 00:44:48

Po prostu: przyzwyczaj się, polub siebie i zacznij zlewać opinię innych. Miąłam to samo. Od dziecka szykanowano mnie ze względu na chudość. Obelgi od obcych ludzi, znajomych w każdej szkole, a nawet od najbliższej rodziny, o tym, że jestem anorektyczką, truposzem,że jestem brzydka, szpetna... ciężko było przestać wierzyć w to co mówią, ale udało się. Nadal jestem bardzo szczupła (waga waha się od 39-42kg max), ale polubiłam siebie taką, jaka jestem. Zauważyłam, że większość tych wyzwisk padały od osób, które były po prostu grube lub od dziewczyn, które mi zazdrościły figury oraz tego, że mogę jeść co chcę i nie tyję, a po czasie spotykałam coraz więcej mężczyzn, którzy chwalili moją drobną budowę. Musisz przestać patrzeć na innych i tyle. To trudne, ale do zrobienia. Zobacz sama, ile masz atutów, i uwierz w to, że jesteś piękna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-16 15:52:55

Nie martw się, przechodziłam to samo. Jak będą znów Ci liczyć żebra, Ty im policz fałdki na brzuchu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-18 20:11:35

Wlasnie tez zauwazylam, ze chudym można powiedzieć, ze sa chude i nie wybuchają, a jak powiemy grubej, ze jest gruba, to jest wielka afera.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-16 09:58:19

Problem jest w tym, że nie powinnaś przytyć, a nabrać masy mięśniowej. Na to już masz wpływ, więc weź się do roboty i przestań ronić z siebe ofiarę bo tak jest najprościej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-16 09:19:17

Anoreksja to małe lolo, mnie wmawiali już pasożyty (przebadana od góry do dołu pod tym kątem - nie mam), wyniszczenie organizmu, nadczynność tarczycy, choroby autoimmunologiczne i milion innych. A prawda jest taka, że mam genetycznie taką figurę - moja matka jest szczuplutka, w moim wieku będąc wyglądała tak samo, jak ja, a mój ojciec to wysoki na 2 metry suchy badyl. Nie wiem, czego ludzie oczekują. Mam się zabić, bo mam niedowagę, żeby nie musieli na mnie patrzeć?!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-16 08:13:44

Po pierwsze ten list już chyba był po drugie jak to nie masz wpływu na swoje ciało? Masz na nie wpływ tylko nie wiesz jak się za to zabrać, lepiej jakbyś przytyła odrobinę, będziesz się sama sobie bardziej podobać i ludzie się odczepią. Musisz się poradzić specjalisty jak to zrobić, jakiejś dobrej dietetyczki, no chyba że na prawdę lubisz siebie taką jaką jesteś to powinnaś po prostu olać to co inni mówią na temat Twojej wagi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-16 19:19:57

ekstra, ma się spaść,żeby ludziom było miło?To się zaraz zaczną przyp*erdalać,że przytyła. Tępaki z powietrzem zamiast mózgu zawsze znajdą sobie znajdą problem w innych ludziach bo są nudni i żałośni. Po drugie, nie taka jest prawda,osoby naturalnie chude mają większe trudności w przytyciu niż grubas w powstrzymaniu się od jedzenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-17 08:02:07

LOL odrobinę przytyć to od razu się spaść jak świnia? Chodziło raczej o nabranie masy mięśniowej bo tłuszczowej będzie jej trudno. Skoro dziewczyna napisała ten list to znaczy, że ma jakiś problem ze swoją "wagą" to jej napisałam żeby albo się zabrała za siebie żeby lekko przytyć (np. dietetyk, ćwiczenia - wbrew pozorom do dietetyka nie chodzą tylko grubi ludzie) albo zaczęła olewać gadanie ludzi jeśli lubi siebie taką jaka jest. Czytanie ze zrozumieniem się kłania ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1