Problem dnia

Nie mam zamiaru pomagać ciężarnej córce. Zrujnowała życie mnie i sobie. Ilona

07 Czerwca 2018

nastolatka w ciąży

Jestem mamą dwóch córek, które są tak różne jak ogień i woda. Jedna spokojna, odpowiedzialna, bardzo przewidywalna. Druga nie do upilnowania i ciągle szukająca kłopotów. Starsza już studiuje i wyrosła z niej naprawdę cudowna kobieta. Młodsza w najbliższym czasie będzie musiała błyskawicznie dorosnąć, bo spodziewa się dziecka. Ma zaledwie 18 lat i na pewno nie tak wyobrażałam sobie jej przyszłość. Nie wiem czy skończy liceum, o studiach nawet nie wspominając. I w jaki sposób poradzi sobie w nowej roli, skoro nie potrafi zadbać o samą siebie. Mam poczucie wychowawczej porażki.

Cały czas sobie wmawiam, że to przeze mnie i te wyrzuty sumienia mnie dobijają. Inni tłumaczą, że na niektóre wybory dzieci nie mamy wpływu. Wychowywałam je obie jednakowo, więc to nie wina złych wzorców. Po prostu trafił się wybrakowany egzemplarz, który nie potrafił słuchać mamy. Brzmi rozsądnie, ale ja jestem na nią zwyczajnie wściekła, że postawiła mnie w takiej sytuacji. Wszystko, co jej dotyczy, uderza automatycznie również we mnie. Nie jestem już Iloną, ale matką nastolatki w ciąży. Czuję się jak trędowata.

 Zobacz również: Młoda mama stworzyła... regulamin odwiedzin dziecka. Aż 13 restrykcyjnych zakazów

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (20)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Ola
(Ocena: 5)
2018-06-13 00:21:41

Jej powodzenie będzie sukcesem ale jej porażka nie jest Twoją porażką?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-08 14:45:38

Czy i w jakim stopniu będziesz pomagać zależy tylko od ciebie kochana i nie daj się wrobić w bycie niańka i utrzymanie dorosłej już prawnie córki. Ma od tego faceta, ojca dziecka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
do madki
(Ocena: 5)
2018-06-08 14:58:53

na starość karma do ciebie wróci, wspomnisz moje słowa, madko

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-08 17:32:41

jaka karma, za co? za to, ze babka nie chce zajmowac sie na starosc cudzym dzieckiem?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
do madki
(Ocena: 5)
2018-06-08 18:56:48

'cudzym dzieckiem' a nie wnuczką, czy wnuczkiem??? boże, w jakim kraju przyszło mi żyć.. ohyda..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-08 00:24:20

Szkoda mi was.18 latka jest bardzo młoda,to jeszcze nastolatka.Wpadła i tak wyszło a matka powinna ją wspierać

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-08 11:42:16

ale ona chce ja wspierac, po prosru nie chce sie zajmowac nei swoim dzieckiem i dobrze! dziewucha jest dorosla, mogla myslec glowa a nie dupa

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-07 17:09:37

Jest dorosla twoja corka a wiec to ona ponosi 100 procentowa odpowiedzialnosc za swojego dzieciaka. Ja bym zrobila tak-niech mieszka u ciebie, ale wiekszosc obowiazkow przy dziecku spada na nia a nie na ciebie-to ona wstaje w nocy do dzieciaka, ona przewija, karmi jezeli bedzie karmic mm, ona sie bawi z dzieckiem, lata po lekarzach, ona tez powinna znalezc prace aby cie odciazyc finansowo albo jesxcze lepiej tatusia do roboty zagonic bo dziecko jest nie tylko pani corki I niestety czesto jest tak ze tylko rodzice co maja corki sa obarczeni wnukami-zwalic wiec czesc obowiazkow na rodzicow ojca dziecka-w koncu dziadkowie sa po obu stronach. Pani nie musi nawet palcem kiwnac przy dziecku nawet jezeli corka postawi pania w takiej sytuacji, ze celowo sobie nie bedzie wstawac w nocy do ryczacego niemowlaka albo wyjdzie na imprezke I postawi pania przed faktem dokonanym to moze ja pani zglosic do opieki ze zaniedbuje dziecko. Pani przez tyle lat wychowywala corke i ma pani pelne prawo przezywac teraz pelnie wolnosci a nie znow babrac w pieluchach-to jest zasrany obowiazek pani corki I ojca dziecka. Prosze wyjechac samej na wczasy I zostawic gowniare sama z niemowlakiem w domu ma juz 18 lat wiec nie ponosi pani za nia odpowiedzialnosci prawnej, a jezeki sie uczy to po prostu zostawic jej troche kasy zeby sie smark nie przyczepil "ze pelnoletnich co sie ucza" rodzice musza utrzymywac I jechac na wczasy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-07 15:35:24

A ja rozumiem decyzje autorki. Jej córka skończyła 18 lat, prawnie jest osobą dorosłą, więc powinna zachowywać się jak osoba dorosła, i sama rozwiązywać swoje problemy. Rodzice nie muszą jej już utrzymywać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-07 12:34:44

Madką nie jestem, dzieci nie lubię za bardzo, ale to wydaje mi się słabe. Nie wyobrażam sobie, żeby moja mama odwróciła się ode mnie w takim momencie, gdybym np. zaszła w ciążę jako nastolatka. Nie chodzi o to, by niańczyć dziecko jak nastolatka sobie imprezuje w tym czasie, ani dawać jej milionów monet by się przyzwyczaiła, że może nic nie robić bo dopływ kasy zawsze się znajdzie. Ale jakieś normalne wsparcie, czasem jakaś pomoc to nic złego, a nawet coś co być powinno niezależnie czy zaszła w ciążę nastolatka czy dorosła kobieta - babcie pomagają i tak było zawsze. Poza tym swoją drogą, 18 lat to nie jest już jakaś katastrofa i wielki wstyd, co prawda nie chciałabym mieć dzieci w takim wieku (mam 25 i nawet teraz nie chcę ich jeszcze mieć) ale robienie z tego powodu jakiegoś rabanu nie ma sensu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
gość
(Ocena: 5)
2018-06-08 14:56:59

W 100 zgadzam się z Twoim komentarzem. Również nie wyobrażam sobie, żebym mogła odwrócić się od mojej córki, ponieważ zbyt wcześnie zaszła w ciąże. Te kw.oki, które wypisują tutaj komentarze w stylu "jest dorosła, niech radzi sobie sama" mnie po prostu odrzucają. Karma do was wróci s..ki na starość, kiedy będziecie potrzebowały pomocy dzieci. A one tak samo wypną na was tyłek. Powiem tak, moja matka urodziła mnie w wieku 18 lat. Głupie i nieodpowiedzialne, bo na matkę się nie nadawała i nie nadaje, nie tylko w mojej opinii. Zawsze tłumaczyła się tym, że była to jej decyzja, chciała być matką. Dla mnie to oczywiste, że wpadka. Ja mam obecnie 26 lat i od 3 lat stałego partnera. Kiedy byłam młodsza moja pusz.c.z.al.s.k@ matka trzymała mnie na krótkiej smyczy, prawdopodobnie nie chcąc dopuścić, żebym ja też wróciła "z brzuchem" do domu. Cóż, na szczęście ja nie miałam problemu z tym, żeby dowiedzieć się co to i jak działa antykoncepcja hihi. Se.x. uprawiam od kilku lat, a dziecka się nie spodziewam. Moja matka niestety nie otrzymała żadnego wsparcia od swoich rodziców i prawdopodobnie po części dlatego jest nienormalna. Jeśli w przyszłości urodzę córkę to po 1 na pewno będziemy rozmawiać na tematy se.x.u i antykoncepcji, a po 2 będę trzymać ją z daleka od jej chorej na głowę babci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ot Ola
(Ocena: 5)
2018-06-07 11:47:01

Co do pomocy , zgadzam się , pomagać ale nie przesadzać. Każdy ma prawo do swojego życia . Ale początek listu , porażka . Jedna corka udana , zdolna , a druga nie udana . Jak może tak pisać kochająca matka. Rada , kocham więc akceptuje .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-07 16:35:55

Cóż. Kobieta ma rację. Skoro jedna córka jest udana i zdolna a druga nie, mimo że są wychowywane tak samo, dostają to samo, to można uznać to za porażkę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-07 11:26:07

Popieram autorkę listu. Aczkolwiek wyczuwam tutaj ogólną niechęć. Rozumiem, że jest ona zła na córkę za to wszystko, ale stało się i ważne, że młodzi chcą razem wychowywać maluszka. Stało się, nic Pani nie zrobi. Teraz ważne jest to żeby im się ułożyło i dzidzia urodziła się zdrowa :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-07 16:37:10

Chcieć i mówić o czymś a zrobić to to wielka różnica. Jak jest okaże się po urodzeniu dziecka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-07 09:30:10

calokowicie popieram twoja decyzje

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-06-07 09:11:45

O ile popieram ogólne postanowienie ograniczenia pomocy, to w twoim liście oprócz tego widzę pełno złości i frustracji. Z tego co piszesz to młodzi nie wymagają od ciebie żadnych poświęceń i nie oczekują, że zrezygnujesz dla nich z dotychczasowego życia. Stało się, nie jest to najszczęśliwszy moment na zakładanie rodziny, ale najważniejsze, że chcą wziąć za to odpowiedzialność.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz