Problem dnia

Pomalowałam się testerami z drogerii i szybko tego pożałowałam. Gosia

08 Marca 2018

testery w drogerii

Niby wiedziałam, że to ryzyko i nie powinnam tak robić. Ale czasami nie było po prostu wyjścia. Regularnie korzystałam z testerów i stanowisk do makijażu w sieciówkach kosmetycznych. Do tej pory nic złego się nie stało. Tym razem miało być podobnie…

Spieszyło mi się do pracy, a nie nocowałam w domu, więc trzeba było się ratować inaczej. Weszłam do ulubionego sklepu kosmetycznego. Nałożyłam sobie puder, cienie, pomadkę i jeszcze spryskałam się perfumami. Nie z biedy, ale wygody.

Pod koniec dnia coś zaczęło mnie swędzieć. Potem pojawiło się zaczerwienienie. Następnego ranka obudziłam się w strasznym stanie.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (20)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-09 07:55:31

Bardzo nieodpowiedzialne zrobiłaś.ha patrzę na kosmetyk i oglądam go tylko.kolor czy komuś.czasem tez zapach. Nigdy nie pozwolę sie pomalować jakimiś krajami podkładki czy najgorsze-pomadkami/blyszczykami. Ohyda!tusze do rzęs tez omijam.slogladam tylko na szczoteczka i ew zapach tuszu. Perfumy testuje.przeciez to tylko "psik"na rękę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-09 01:21:38

Nigdy w życiu nie użyłabym testera na swojej twarzy. Jak chce zobaczyć jak dany kosmetyk wygląda na skórze, po prostu nakładam odrobinę na dłoń, na której i tak mam już pełno zarazków. To ty nie wiesz, że przez takie coś idzie dostać jakiegoś parcha ?! Kosmetyki nosi się swoje ze sobą w torebce, perfumy tak samo, ewentualnie mogłaś kupić nowe w opakowaniu, a nie używać zasyfionego testera.....nie wiadomo kto się tym malował i dotykał twarzy..ohyda.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-09 00:19:20

A nie moglas isc do pracy bez makijazu? Poza tym puder i pomadke ochronna trzeba nosic zawsze przy sobie. Przeciez poprawki w makijazu wykonuje sie w ciagu dnia. W zyciu nie pomalowalabym sie czyms, czego uzywaly inne kobiety. Tak na przyszlosc, zeby nie wstydzic sie siebie bez makijazu, warto robic henne na brwi i rzesy, raz na jakis czas. Albo zwyczajnie zadbac o cere i nie wstydzic sie siebie bez makijazu. Wiecej pewnosci siebie!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-08 21:35:08

Zanim zamieszkałam ze swoim chłopakiem, miałam dwie kosmetyczki- jedną u siebie w domu, jedną u niego. Skompletowałam najpotrzebniejsze rzeczy by mieć na wypadek nocowania u niego. Podobnie w ubraniami i bielizną, kupiłam kilka rzeczy specjalnie po to, by czekały w jego szafie. Jeśli nie chcesz targać ze sobą całego bagażu, warto mieć chociaż najpotrzebniejsze rzeczy ze sobą... W zyciu nie wpadłabym na to żeby tak cebulować w drogerii gdzie kosmetyków używa masa nieznanych mi ludzi...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-08 16:21:37

Regularnie korzystasz z testerów? A masz jakieś swoje prywatne kosmetyki? Zawsze uśmiechałam się pod nosem widząc dziewczyny malujące się testerami/perfumujące się ale po Twojej historii uważam, że jest to obrzydliwe.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-09 01:25:50

Akurat testery perfum każdy używa, bo przecież nie pozwolą ci otworzyć nowego opakowania, gdyby każdy tak robił, to by mieli masę strat, bo już tego by nikt nie kupił. Po to są testery żeby przetestować zapach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-09 02:18:49

no tak, ale np. na nadgarstku a nie po całym ubraniu i gdzie tam się jeszcze da :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-10 00:37:25

Ja tam też się perfumuję jak mam taką potrzebę, nie widzę w tym niczego obrzydliwego. W końcu tylko psikasz na odległość, nie dotykasz tym swojego ciała, tak jak kosmetykami do twarzy. Poza tym w drogeriach masz specjalne tekturki na testery i jak nie chcesz psikać na siebie, używasz właśnie tych tekturek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-08 13:46:06

przeciez to wiadomo ze nie powinno sie malowac takimi rzeczami, zwlaszcza pomadkami,fuu...dorosla kobieta a nie nosi ze soba kosmetyczki z najpotrzebniejszymi kosmetykami?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-08 11:26:23

Ja zawsze myślałam że testery są po to aby móc kosmetyk otworzyć, zobaczyć jak wygląda odcień gdzieś delikatnie na ręku, konsystencja. Jak wygląda szczoteczka w tuszu do rzęs. Nigdy nie przyszło mi do głowy żeby się tym umalować ;/ fu ;/ co trzeba mieć w głowie przecież tego każdy dotyka...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-08 19:46:55

Mam tak samo :) No cóż, kwestia mentalności

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-08 08:00:00

Pracuje w prywatnej drogerii w której jest ogromny ruch i duży asortyment. Nie ma opcji żebym była w stanie zapanować nad klientkami. Dlatego jeśli ktoś chce użyć testera mówię, że na własną odpowiedzialność. Nie jestem w stanie zdezynfekowac pomadek płynnych, tuszów i wielu innych rzeczy. Także jak ktoś tego używa to trzeba się liczyć z konsekwencjami. Zwłaszcza, że te najbardziej wymalowane panie najbardziej śmierdzą...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-09 00:15:25

Najbardziej wymalowane panie najbardziej smierdza? Co Ty pleciesz? Co ma piernik do wiatraka? Makijaz nie ma nic do rzeczy, czy czlowiek sie myje czy nie. Moze po prostu pracujesz w jakiejs taniej drogerii, a jakie miejsce taka klientela.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-09 20:30:10

Moja droga jest to miejsce znane w całej południowej Polsce. Chodziło mi o "tapeciary". Masa makijażu, a ewidentnie mają kłopoty z higieną. Wydają krocie na kolorówke, a "rybi" zapaszek czy zwykłego brudu to norma. Dlatego opisałam je jako "najbardziej umeblowane" a nie najlepiej. Stanowią około 20 klientek i one testują na sobie dosłownie wszystko, a jak wspomniałam z mydłem im średnio po drodze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-08 06:52:40

Za głupotę trzeba płacić. To logiczne, że w drogeriach testery szminek, tuszy, itp. są używane przez dużą ilość osób i używanie ich nie jest higieniczne. Skoro nie nocowałaś w domu to mogłabyś nosić ze sobą kosmetyczkę przynajmniej z najpotrzebniejszymi rzeczami. Chciałaś wygody i zaoszczędzenia to teraz cierp.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-08 06:30:18

To raczej reakcja alergiczna, nie zmienia to jednak faktu, że robienie pełnego makijażu testerami z drogerii jest raczej....dziwne. Pracowałam w małej, prywatnej drogerii, wprawdzie wraz z szefową dbałyśmy o czystość, testery wymieniane były regularnie, to jednak szminki były ścinane, gdy klientka chciała nałożyć takową bezpośrednio na usta. Niektóre jednak o to nie prosiły i malowały się, pamiętam taką jedną kobietę - z higieną ewidentnie na bakier, a jednak wymalowana na dziesiątą stronę,m zawsze testowała szminki, a na ustach zbierała jej się ohydnie lepka ślina:/. Często miewała też opryszczki. I jak była tylko ona, po to jej wyjściu od razu testery czyściłam, ale czasem przy większym ruchu to nawet nie wiedziałam, które szminki testowała dokładnie...także nie rozumiem, jak można malować się testerami, żadne to oszczędzanie, bo ewentualne leczenie u dermatologa potrafi być wielokrotnie droższe od nieszczęsnej szminki czy pudru.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-09 00:21:08

pozwolilas jej uzyc testera, kiedy miala opryszczke??? co z Toba! To wirus, ktorym jak sie zarazisz, zostaje w organizmie na zawsze!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-09 15:57:18

A co, miałam zabronić klientce testowania?. Owszem, powiedziałam, że to wysoce niewskazane, zwłaszcza dla niej, a poza tym, to zostaje na produkcie i zagraża innym klientkom, ale ona niczym niewzruszona odparła, że to ''chemia'' i nic się nikomu nie stanie, poza tym, to ''nie jej problem''. Wtedy oczywiście tester ścięłam nożykiem zaraz po jej wyjściu, a wyrzuciłyśmy go z szefową gdy tylko dystrybutor dostarczył nowy egzemplarz, ale jak sobie wyobrażasz, że miałam jej tego zabronić? :(. Jedne klientki zrozumieją, inne to durne, roszczeniowe, pyskate babska i ta właśnie taka była.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz