Problem dnia

Boję się zaprosić na wesele rodzinę i znajomych ze wsi. Narobią mi wstydu! Kasia

07 Lutego 2017

x

Zacznę tak... Urodziłam się na wsi, ale dorastałam w małym miasteczku, które było blisko. Od zawsze chciałam coś osiągnąć w życiu, czułam się lepsza od ludzi, z którymi wtedy musiałam obcować. Moje koleżanki z podstawówki i liceum teraz mają dzieci, jakieś rodziny, ale albo nic nie osiągnęły, albo są (w najlepszym razie) kosmetyczkami.

Ja po maturze wyjechałam do Warszawy, skończyłam studia i zaczęłam pracę. Szybko się zorientowałam, że dzięki znajomościom i udawanej sympatii można wiele osiągnać. Mi się udało. W moich rodzinnych stronach wszyscy wiedzą, ile mam, wiedzą, że jestem kimś. A teraz chcą się przekonać o tym na własne oczy... Jakiś czas temu poznałam fajnego faceta. Jest nam dobrze ze sobą, ale ja wolę być zabezpieczona, więc zasugerowałam ślub.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (12)
ocena
4/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-27 08:31:36

Pusta i durna, z jednocyfrowym IQ. Taka się czujesz ważna, bo wyjechałaś do Warszawy? Rodzina, która Cię wychowała, dawni znajomi już nie pasują do twojego nowego życia, bo nie jesteś w stanie nic zyskać dzięki nim? Wstyd! Swoją drogą, zawsze mam ubaw z takich pozerów, którzy przyjechali z mniejszych miast, miasteczek bądź wsi do Warszawy/Krakowa/Wrocławia itp i się tym chwalą, jakby w Paryżu byli. Jestem z Krakowa i zawsze wiem, kto jest taką zakompleksioną przybłędą, wystarczy, jak mówią znajomym ''u nas w Krakowie wszystko jest lepsze''...Kiedy wreszcie zrozumiecie, że to nie miejsce urodzenia determinuje wartość człowieka? Człowiek ze wsi wyjdzie, ale wieś z człowieka nie, autorka listu jest tego najlepszym przykładem. Mam nadzieję, że nikt z rodziny nie przyjdzie na twoje wesele, nie jesteś warta nawet odrobiny uwagi z ich strony. Życzę ci samotności.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-10 08:06:24

Pozerka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Xyz
(Ocena: 1)
2017-02-09 12:41:12

Powiedz ze Twoi rodzice zginęli w wypadku a ze znajomymi stracilas kontakt.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
protip
(Ocena: 5)
2017-02-08 12:01:16

mam dla ciebie super propozycję. Wesela nie rób (albo zrób tylko dla tych "gorszych"), a w pracy urządź imprezkę dla osób związanych z tobą zawodowo. Wyjdzie na to samo. pustaczku

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-02-07 18:17:34

Durny pustak i pozerka. Widać że wieś to nigdy z Ciebie nie wyszła i nie wyjdzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
mega
(Ocena: 5)
2017-02-07 16:01:35

Nie chcesz ich zaprosić bo by wyszło, jaką pozerką jesteś. I jak bardzo nie szanujesz rodziny, która Cię wychowała i znajomych z którymi kiedyś się zadawałaś. No ale fakt, kosmetyczka to gorszy gatunek i nie ma co na taką spluwać i jej zapraszać, bo pewnie przyjdzie w worku po ziemniakach i w butach za 10 zł z bazaru. Weź Ty się puknij w łeb dziewczyno. Nie rozumiem takich wielkich pań, co się wyrwały do większego miasta i mają się za niewiadomo co. To jest po prostu śmieszne. Ja pochodzę z dużego miasta, ale na studiach mam różnych ludzi i mnóstwo z nich urodziło się na wsiach czy w mniejszych miasteczkach. I jakoś nikt nie ma nikogo za gorszego i nikt się nie wstydzi tego, że jest z Pcimia a nie z Krakowa. Straszna pustka od Ciebie wieje, pewnie masz niezły przeciąg w głowie. Trzymam się z daleka od takich pozerek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-07 15:08:17

ja mam tez podobny problem, jestem juz dlogo ze swoim facetem i tez cos tam i slubie myslimy , tylko ze u mnie jest prblem z facetem, gdy jestesmy sami nie ma problemu, ale w towarzystwie juz sie wstydze za niego. Nie chodzi o to skad pochodzi , bo dla mnie to kompletnie nie ma znaczenia, tylko to jak sie zachowuje, a jest totalnie wycofany, do nikogo sie nie odzywa jak siedzimy gdzies w towarzystwie, jak przychodzimy do kogos to reki tez prawie nikomu nie podaje na przywitanie, flegmatyk do ntej potegi. Kompletnie nie wyobrazam sobie naszego wesela, gdzie trzeba sie z ludzmi przywitac, wypic chociaz toast szampana( on nigdy zadnego alkoholu nie pije, nawet toastow) ja zawsze wypijam 2 kieliszki na weselach za toast mlodych. On kompletnie nie potrafi odlesc sie w towarzystwie. A o tym zeby zagadal do kogos na weselu to nie ma mowy, goscie sobie pomysla ze totalnie ich olewa, i jak tu sie z kims takim zenic. Wszystko jest dobrze gdy jestesmy sami, moge na niego liczyc, nie klocimy sie , kazdy ma swoje przestrzen , pracuje, nie pije , nie bije.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-02-07 13:57:22

Wstydzic to si epowinna twoja rodzina ale ciebie, wiesniaczka umyslowa z ciebie jest dziewczyno.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-07 12:43:19

Najgorzej zachowują sie ludzie ze wsi, którzy udają miejscowych. zjeżdża się to do Warszawy, nawet nie wiedzą jak się wychodzi z metra i udają wielkich panów. Jak ty.Moim zdaniem powinni mieć nakaz opuszczenia Warszawy po 5 latach i płacić większe podatki:-).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-07 10:22:49

A mnie się wydaje, że miastowi "światowcy" mogą czasami narobić większego wstydu niż osoby mieszkające na wsi czy w małym miasteczku. Sama nie raz się o tym przekonałam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz