Problem dnia

Narzeczony ma do mnie pretensje, że zarabiam tylko 2300 zł... Anonim, 26 l.

12 Września 2017

x

Mam problem, z którym nie umiem sobie poradzić sama. Nikomu o tym nie mówię, ponieważ boję się reakcji otoczenia. Przede wszystkim boję się, że mój lubiany w rodzinie i wśród znajomych narzeczony straci w ich oczach, a nasz związek się rozpadnie. Dlatego chciałabym poprosić o radę anonimowo.
 
Marcina poznałam 6 lat temu. Jesteśmy rówieśnikami, mamy po 26 lat. On pierwszej swojej pracy podjął się zaraz po maturze. Skończył studia w trybie zaocznym, jednocześnie zdobywając doświadczenie zawodowe. Odkąd się znamy, kilkakrotnie zmienił pracę i teraz zarabia naprawdę przyzwoite pieniądze. Ja miałam mniej szczęścia - skończyłam studia licencjackie dzienne na niszowym kierunku, następnie znalazłam pracę na etacie i kończyłam studia w trybie zaocznym. Moja praca nie jest spełnieniem moich marzeń, ale liczyłam, że szybko się wybiję, ewentualnie zdobędę doświadczenie i znajdę lepsze zatrudnienie.
 
Minęły jednak cztery lata, a ja kompletnie utknęłam w obecnym miejscu zatrudnienia.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (14)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-13 19:23:57

zerwij z nim, cale zycie bedziesz klepala biede, ubierala sie w lumpach i jadla z biedry, przy boku faceta ktory kupuje sobie drogie ciuchy i perfumy. Na miasto tez bez Cb pojdzie bo nie bedzie Cie stac? Zwiazek to wspolnosc a nie takie cos. Nie zastanawiaj sie nawet nad slubem bo bedziesz cale zycie poniewierana.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
astra
(Ocena: 5)
2017-09-13 15:56:01

Kopnij dupka w odwłok. On nie potrzebuje ani narzeczonej, ani zony, tylko sponsorki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-12 22:43:08

jakiekolwiek wypominanie to związek toksyczny, chyba że naprawdę 'źle się dzieje w państwie duńskim' ktoś chla, ćpa - nie ma pracy i nic z tym nie robi albo ma jakiś inny nałóg. kiedyś mając mniej niż 25 lat byłam z takim co to bardzo chciał, mnie 'mobilizować' - tylko od jego pierd.olenia wszystkiego się odechciewało ;/ nie warto tracić życia na męczenie się z takimi ludzmi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-12 16:33:15

Pogoń dziada, 2300 na rękę to naprawdę nie jest tak strasznie mało, a już w ogóle nie rozumiem jak można coś takiego komuś wypominać!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-12 11:50:26

2300 na rękę to wcale nie jest mało. A on to jakiś idiota, po co z tobą jest jak mu nie pasujesz. Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy z kimś są i nie akceptują czegoś i jeszcze ciągle to wypominają. Niech znajdzie sobie lepszą jak mu nie pasujesz. I ty też Znajdź lepszego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-13 22:13:11

Zgadzam się, że to jej nie stać i że to nie jest dużo, ale bez jaj, witamy w Polskich realiach, gdzie każdy pracodawca rucha ile wzlezie pracownika, i serio jeśli nie masz kontaktów lub nie masz wykształcenia w jednym z lepiej płatnych zawodów (lekarz, prawnik, informatyk, architekt itp.) to zarabiasz te 2 tysiące albo nawet mniej. Nie ma co się nabijać z ludzi, którzy zarabiają takie grosze bo to jest wina systemu i jest to tragedia dla ludzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-12 10:38:45

Mój narzeczony dokłada mi " do interesu" pracuję w innym mieście, zarabiam na uczelni 2000 zł netto i często narzeczony mi pomaga finansowo. Oczywiście, jak ja więcej zarabiałam to pomagałam jemu :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-12 10:36:01

nie, nie wyszlabym za niego za maz..widocznie zarabia wiecej i jego podejscie i oczekiwania sie zmienily ale nie ma prawa wypominac ci ze za malo zarabiasz, zwlaszcza ze znacie sie tak dlugo i musi widziec ze starasz sie to zmienic..co innego jkabys miala to gdzies i nie starala sie zdobyc lepszej pracy...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-12 11:14:20

dokładnie, najwyraźniej dla niego liczą się głównie jego gadżety i mu żal, że mu nie dołożysz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-12 09:46:27

Ja bym nie wyszła. Skończyłam 2 kierunki studiów, mam świetną pracę, w której spełniam się zawodowo, ale zarabiam niewiele powyżej najniższej. Nawet nie przekraczam 2 tys. netto. Mój konkubent, który zarabia bardzo dobrze, nieustannie mnie wspiera. Nie wypomina mi, że nie dokładam się do rachunków, a czasem trzeba mi dołożyć jak np. wypadnie niespodziewany dentysta. Chyba nawet cieszy go to, że może się mną zaopiekować.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 4)
2017-09-12 08:37:15

Nie wyszłabym za niego za mąż, przecież jak się poznaliście to chyba i on nie zarabiał wiele a TY wcale, nie kocha się kogoś za to jaki ma status majątkowy lub ile zarabia. Poczuł się zbyt pewnie bo jego dochody są coraz lepsze? Powinien Cie wspierać w tej sytuacji a nie obarczać winą. Zastanów się poważnie nad tym czy chcesz być z kimś takim pomyśl co będzie z kilka lat jak weźmiecie ślub będzie Ci wyliczał na wszystko

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-12 07:21:37

A co jak stracisz prace a potem znajdziesz taka za 1500zł to co zostawi Cie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz