Problem dnia

Farmaceutka zrobiła ze mnie grzesznicę. Przez pigułki... Gosia

21 Lutego 2018

pigułki antykoncepcyjne

Pierwszy raz spotkała mnie taka sytuacja i jestem w szoku. Słyszałam różne rzeczy, czasem w TV coś mówią, ale co innego przeżyć to na własnej skórze. Otóż, wczoraj byłam u ginekologa. Rutynowa wizyta. Krótkie badanie i wystawienie recepty na antykoncepcję. Po wszystkim postanowiłam od razu wykupić pigułki.

Zazwyczaj robiłam to w osiedlowej aptece, ale przypomniało mi się, że mają tam remont. Wysiadłam przystanek wcześniej i podeszłam do innej. Chyba pierwszy raz tam byłam. Podaję receptę, a kobieta za szybą marszczy usta i zaczyna potrząsać głową.

„Nie, nie. Tutaj tego pani nie dostanie” - usłyszałam. Myślałam, że zabrakło. Okazało się, że nie o to chodzi.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (21)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-21 19:35:06

Mnie to raczej zastanawia skad ludzie lapia h41iv.?Przeciez oczywiscie ze przez rozpuste!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kalina Faustyna
(Ocena: 5)
2018-02-21 19:31:59

Opowiem jak to jest z drugiej strony. Niewielu właścicieli aptek jest teraz farmaceutami zatem prawdopodobnie była to osoba tam zatrudniona. Są takie apteki - jedna z sieciówek w moim mieście- które nie sprzedają homeopatii i antykoncepcji. Nie wiem jakie są motywy właścicieli czy religijne czy jakiekolwiek inne, ale nie ma tam możliwości sprzedania ani zamówienia takich leków i przyjmując się tam do pracy po prostu te zasady akceptujesz. Musisz. Ja akurat mam szczęście pracować w aptece, która nie ma tak absurdalnych wymagań co do pracowników, ale gdybym innej opcji nie miała to pracowałabym i w takiej, bo choć z jej ideami się nie zgadzam to dom na kredyt, dziecko na utrzymaniu i w ogóle zapewnienie sobie środków do życia miałoby dla mnie wyższy priorytet niż heroiczne sprzeciwy, które i i tak niczego by nie zmieniły- znajdzie się następna, która będzie pracować. Zatem pracując tam i widząc panią z rp na antykoncepcje powiedziałabym jej z grobową miną (bo jaką inna? przepraszającą? nic złego nie robię; uśmiechniętą? nie mam dla niej przecież żadnej dobrej wiadomości), że tego leku w tej aptece nie ma i nie można go zamówić ( bo to przecież zgodne z prawdą). Czyli zachowałabym się dokładnie tak jak ta farmaceutka, która nie obrażała nikogo, z nikogo nie "robiła grzesznicy", nie komentowała stosowania przez pacjentkę takich leków tylko stwierdziła,że ich tu nie dostanie. Wszystko inne to już własna mocno dorabiana interpretacja autorki listu i autorów komentarzy atakujących w mojej ocenie absolutnie niewinną aptekarkę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-21 19:42:00

Przykre, że z takich powodów rezygnujesz ze swoich przekonań. Myślisz, że wegetarianin zatrudniłby się w restauracji podającej mięso? Nie i takich ludzi cenię. Ty dla pieniędzy zrobisz wszystko, brak zasad. Znam taką jedną, obrażała aptekę a sama w niej pracowała bo pieniądze. Wiecznie jej było w dupie mało. Żałosna tępa osoba.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kalina Faustyna
(Ocena: 5)
2018-02-21 19:59:29

Myślę, ze "dla pieniędzy zrobisz wszystko"to zdecydowanie za mocne określenie jak na prace w aptece, która nie sprzedaje antykoncepcji. Jak z reszta napisałam wyżej- mam wybór wiec wybieram inna prace, ale gdybym wyboru nie miała to tak owszem i nie dla pieniędzy, ale dla zapewnienia bytu sobie i dziecku zrobię nie wszystko ,ale pójdę pracować do apteki z dziwacznymi poglądami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-21 20:01:48

Dziś apteka jutro co innego. Tak to się niewinnie zaczyna. Ale to ty będziesz żyła z wyrzutami sumienia, to ty zniszczyłaś komuś życie niesprzedając antykoncepcji. Mam nadzieję, że tobie też ktoś zniszczy życie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kalina Faustyna
(Ocena: 5)
2018-02-21 20:23:01

Jesteś jakimś trollem? Bo nie chce mi si ę wierzyć,że mówisz poważnie. Ci właściciele nikomu krzywdy nie robią zakazując w swojej aptece sprzedaży antykoncepcji- jest mnóstwo innych aptek, które to zrobią i na pewno każdy pacjent zostanie w tym względzie zaspokojony. Życie jest zbyt krótkie i zbyt trudne, żeby walczyć jeszcze z tym, że ktoś ma inne poglądy niż my. Z tym się trzeba pogodzić i wyjść temu naprzeciw. Jeśli ktoś chce stosować antykoncepcje to ją stosuje, a jeśli ktoś jest temu przeciwny to ten co stosuje i uznaje nie powinien go "nawracać" na swoje poglądy. To działa w obydwie strony. Dopóki nikt nikogo nie obraża, nie wpiera swoich poglądów na silę i nie życzy "żeby ci ktoś zniszczył życie" tylko dlatego ze myśli inaczej niż on to wszystko jest w porządku. Więcej życzliwości.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kalina Faustyna
(Ocena: 5)
2018-02-21 20:26:05

I tak dla jasności dodam, że nigdzie nie napisałam , że jestem przeciwna sprzedaży antykoncepcji. Bo nie jestem. Tylko jakby mnie ktoś grzecznie poinformował, że w tej aptece jej nie dostanę to bym poszła do apteki obok- rosną jedna na drugiej- zamiast dorabiać teorię, że "zostałam obrażona" i samej obrażać słowem "ciemnogród".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-21 20:28:19

Tabletki nie są tylko antykoncepcją, leczą też problemy hormonalne. Mam przyjść z karteczką w jakim celu będę ich używać? Jak kupuję w sklepie nóż to muszę pokazać zaświadczenie od psychologa, że nie mam problemów psychicznych i nie będę dźgać ludzi? To niech oznakują te apteki jakimś znaczkiem, chcę wiedzieć który syf mam omijać, nie dam tym śmieciom zarobić. Restauracje wegetariańskie są oznaczone. Co nagle boją się utraty klientów? Nie jestem trollem tylko myślącym człowiekiem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kalina Faustyna
(Ocena: 5)
2018-02-21 20:37:20

Akurat przy antykoncepcji stosuje się inne hormony (substancja czynna, dawka) niż na np. hormonalną terapię zastępczą czy leczenie innych zaburzeń. To nie jest tak że to ten sam lek zapewniam Cię:) A autorka mówi ze odmówiono jej antykoncepcji a nie leczenia hormonalnego. Nie mówię, że przyklaskuję temu jak się wobec niej zachowano, ale również nie zgadzam się z tym, że można winą za tę sytuację obarczyć aptekarkę, która akurat miała nieszczęście przekazać jej tą przykrą wiadomość o zasadach panujących w aptece, do której przyszła.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-21 20:39:47

Ja bym się nigdy nie zatrudniła gdzieś, gdzie panują zasady, których nie akceptuję. To dla mnie jest najważniejsze i nic tego nie zmieni. Nie mogłabym spojrzeć potem w lustro czy swoim dzieciom w oczy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kalina Faustyna
(Ocena: 5)
2018-02-21 20:47:54

A ja wolę żyć i dać żyć innym jak chcą, bo dopóki nikomu krzywdy nie robią nie mam misji nawracać ich na moje poglądy. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę miłego wieczoru i dużo życzliwości :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-21 20:53:43

a czemu ty niby masz oceniać co komu robi krzywdę a co nie? Nadal nie odpowiedziałaś na moje pytania ale widzę, że jak są niewygodne to ich unikasz, typowe.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-21 15:37:49

Ale gdyby weterynarz ten sam środek przepisał Twojemu kotu, to już nie byłoby problemu klauzuli sumienia (na którą aptekarze to akurat nie mają prawa się powoływać, bo to ich nie dotyczy!) i każda apteka by sprzedała... W takim teraz żyjemy kraju!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-21 01:32:51

Ta farmaceutka dostałaby ode mnie takie wypowiedzenie, że w całym kraju nie znalazłaby pracy. Nie nadaje się, wylatuje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-21 07:37:07

Może to jej apteka?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-21 10:48:17

Może to i jej apteka, ale to nie znaczy, że jest bogiem i nikogo nie ma nad sobą. Trzeba zgłaszać takie przypadki, ale nie jestem pewna, gdzie - pewnie do izby.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-21 17:40:08

to zepsułabym opinię jej aptece, nikt by tam nie chodził i splajtowałaby. Zawsze jest sposób żeby zniszczyć takich idiotów i dać im nauczkę

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-21 00:57:45

A mi mój własny dziadek wypisuje recepty na tabletki antykoncepcyjne i robi to odkąd skończyłem 16 lat, jakbym na nią trafiła z receptą pro familio to by pewnie na zawał padła, a jakby mi nie sprzedała to trafiłaby do sądu, bo biorę je nie tylko dla antykoncepcji, ale również z powodu zaburzeń hormonalnych na zlecenie endokrynologa. Kiedy odstawiłam je by zajść w ciążę nie tylko przytyłam, ale i zarosłam jak facet, więc żadna katoliczka nie będzie mówiła mi co mogę brać, a co nie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-21 01:00:12

Dokładnie. A np. prezerwatywy są nie tylko antykoncepcją ale też chronią przed chorobami wenerycznymi i HIV. To jak ktoś jest nosicielem HIV ma pozarażać innych i nieuprawiać seksu do końca życia?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-21 00:07:54

Podałabym ją do sądu skoro nie wypełnia swoich obowiązków w pracy. Jak się nie nadaje do tej pracy, niech tam nie pracuje. To tak jakby wegetarianin zatrudnił się w restauracji i nie przynosił ludziom dań mięsnych bo to niezgodne z jego uczuciami. Nie pchajmy się tam, gdzie nam coś nie pasuje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-21 10:35:03

Dokładnie!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz