Problem dnia

Jestem jedynaczką i mam o to pretensje do rodziców. Brakuje mi rodzeństwa! Kinga, 22 l.

16 Listopada 2016

jedynaczka

Chciałabym zauważyć, że życie jedynaka jest trudniejsze, niż niektórym się wydaje. Pochodzę z dobrej rodziny i zawsze mogłam na nich liczyć. Nie pochodzę z biednej, ani bardzo bogatej rodziny, ale można powiedzieć, że mogę spokojnie żyć.  Zaznaczam, że urodziłam się niepełnosprawna i całe życie będę się z tym zmagać. Ale dobra z tym. Jestem spokojną osobą, cierpliwą, ale za to nieśmiałą i zamkniętą w sobie. Nie chodzę na imprezy, ani na dyskoteki, bo uważam, że szkoda na to czasu i pieniędzy. Wiem, że część myśli, że życie jedynaka to rozpieszczanie. A tu niektórych zaskoczę. Mimo, że rodziców na większość stać, nie chcę, by wszystko mi fundowali. Chcę sama na to zapracować i zapracuję. 

Rodzice nie zmuszają mnie żebym uczyła się na same piątki czy znalazła najlepszą pracę. Obecnie nie pracuję od paru miesięcy, gdyż mieszkam tam, gdzie jest najwyższe bezrobocie w Polsce. Ale mimo, że nie pracuję to i tak utrzymuję się z oszczędności i z zasiłku pielęgnacyjnego. Zawsze chciałam mieć rodzeństwo, ale wyszło jak wyszło. Rodzice obawiali się, że drugie dziecko też będzie chore. Urodziłam się niepełnosprawna, to fakt, ale to z powodu, że urodziłam się dużo za wcześnie. Do tego porażenie mózgowe, problemy z kończynami do dzisiaj... Mimo tego mam trochę żalu do rodziców, że jak ich zabraknie, to na kogo będę mogła liczyć? Właśnie, że na nikogo.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (11)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-24 19:18:38

Kiedyś cieszyłam się z bycia jedynaczką, dzisiaj? w ogóle się nie cieszę, wolałabym mieć rodzeństwo nawet jeśli miałabym się nie dogadywać. nie dogaduję się za to z rodzicami, spełniam ich ambicje i niby łatwo powiedzieć że rób swoje albo wyprowadź się - jestem już zmęczona psychicznie i wpadłam w błędne koło. słyszę tylko ciągłą krytykę i narzucanie mi różnych ważnych decyzji które ja powinnam podejmować w odpowiednim dla mnie czasie. nie wspierali i nie wspierają mojej pasji, jestem w centrum ich kłótni, a często swoją złość przenoszą na mnie i zostaję z tym sama. nie robiłam wstydu rodzicom, nie piłam, nie robiłam problemów wychowawczych a im wciąż mało i wciąż są niezadowoleni i porównują mnie do innych, próbują zrobić ze mnie kogoś kim nie chcę byc, a mój sprzeciw kończy się awanturą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Czajnik
(Ocena: 4)
2016-11-24 17:21:50

Mam 2 lata młodszą siostrę (ja mam 22) nie polecam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-18 21:56:34

Popieram. Warto mieć 2 dzieci. Jestem jedynaczką i przez to jestem zamknięta, nie lubie rozmawiać, przebywać między wieloma ludźmi, preferuje mieć jedną zaufaną znajomą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-17 13:19:38

Ja mam 4 rodzeństwa, trzymam się tylko z siostrą młodszą o 7 lat. a starsze? Knuje, spiskuje, donosi, wymyśla, podlizuj sie rodzicom a to wszystko dla ... przyszłego ew. majątku po rodzicach !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-16 10:02:11

Mi się wydaje że warto mieć rodzeństwo ale to też zależy od relacji między rodzeństwem i różnicy wieku, jedni lepiej się dogadują inni gorzej, wiadomo w wieku dziecięcym/ dorastania są kłótnie ale potem w dorosłym życiu to się zaciera. Moim zdaniem dobrze mieć 1 lub 2 rodzeństwa ale to do rodziców należy decyzja ile chcą mieć dzieci, na ile mogą sobie pozwolić żeby tym dzieciom zapewnić dobre warunki życia. Lepiej mieć jedno czy dwoje ale móc im zapewnić dobre życie i mieć dla nich/niego czas niż np. 8 i klepać biedę, pracować od rana do nocy żeby utrzymać tak dużą rodzinę i nie mieć dla tych dzieci czasu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Zuza
(Ocena: 5)
2016-11-16 09:39:51

Jedynacy mają bardzo smutno i im współczuję. Nie mają kogoś najbliższego dla siebie i rodziców u kogo mogą szukać wsparcia. Ja uważam że rodzice, którzy mają jedynaków trochę ich krzywdzą, chociaż to jest każdego indywidualna decyzja. Nie wiem jednak, jakie podłoże ma Twoja choroba, może bała się mama drugiej ciąży nie widząc, czy dziecko też nie urodzi się chore? Poza tym posiadanie niepełnosprawnego dziecka wymaga o wiele więcej wysiłku i opieki niż chorego...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-16 10:48:12

Współczuć to można Tobie umysłowego ograniczenia. W czym niby mi współczujesz? Nie jestem i nie czuję się samotna, a jak widzę wieczne kłótnie mojego faceta z jego siostrą, szczególnie o "miłość rodziców" (dziewucha ma 34 lata i męża) i o kasę to dziękuję niebiosom, że jestem jedynaczką. Także z tą pokrętną argumentacją to możesz sobie, większość jedynaków Ci to powie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-16 17:05:26

Spokojnie, jedynacy świetnie dają sobie radę. Wiele razy jest tak, że rodzeństwo się nie dogaduje a ich najbliższymi są inne osoby,przyjaciele. Z resztą przynajmniej można mieć święty spokój wtedy kiedy się chce, a rodzeństwo nie zawsze gwarantuje wsparcie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-17 13:20:55

Ja zazdroszczę mojemu mężowie jedynakowi. Zawsze miał to co chciał, rodzice mieli zawsze dla niego czasu, nawet teraz ma z nimi świetny kontakt. A jednak przy 2-3 dzieci to której będzie spychane na boczny tor

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-16 07:40:17

Ja jestem jedynaczką i bardzo mnie to cieszy. Jak byłam mała, to cały czas mówiłam ,że nie chce rodzeństwa. Mam 20 lat i nawet przez 5 minut nie chcialam miec brata ani siostry. Nawet teraz na studiach wynajmuje kawalerke, bo nie wyobrażam sobie kogoś w pokoju

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-11-16 07:11:00

Pretensje ma gówniara.... Zrób sobie dziecko, wychowuj je, przebieraj, karm, nie śpij po nocach, zapomnij o rozrywkach, wyjazdach, życiu.. i wtedy pogadamy Sama jestem jedynaczką, mam rocznego synka i szczerze nie dziwię się czemu nie mam rodzeństwa. Kiedyś myślałam, że będę miała 4 dzieci, a dziś wiem, że ani jednego więcej, mimo to, że obiektywnie mówiąc mój syn jest naprawdę śliczny.... Ale łatwo nie jest , nie było i pewnie nie będzie. Pozdro.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz