Problem dnia

Męczy mnie bycie idealną. Ludzie wszystkiego mi zazdroszczą... Marta, 26 l.

24 Listopada 2017

idealna kobieta

Mam dziwny problem, którego pewnie nikt nie zrozumie. Moim największym kompleksem jest to, że praktycznie nie mam żadnych wad. Może jakieś w charakterze, ale na pierwszy rzut oka jestem idealna i to zniechęca ludzi do mnie. Myślą, że z takimi warunkami muszę być zarozumiała albo oni są dla mnie zbyt brzydcy i za mało inteligentni.

Ja naprawdę nie uważam siebie za ósmy cud świata. To ludzie tak na mnie patrzą i to jest ogromny problem. Praktycznie nie mam przyjaciół, znajomych może kilku. Wszyscy się ze mną porównują i jak im wychodzi, że są w czymś gorsi, to się odsuwają. Bez sensu to wszystko, ale tak właśnie jest.

Żałuję, że mam taką urodę, skończyłam dobre studia i mi się powodzi. Takich osób nikt nie lubi.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (13)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-25 11:33:44

Nie zesraj się

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-25 01:11:52

Może pora zejść na ziemię dziewczyno i przestać siebie uważać za Bóg wie kogo? Podam Ci przykład moich dwóch koleżanek i stosunku ludzi do nich. Jedna z nich bardzo ładna, również pracuje, ładnie zarabia, jest zaradna i zna dwa języki obce na poziomie biegłym. Jednak ma pełno znajomych, ludzie ją lubią, chcą obok niej przebywać pomimo, że mieści się w kryteriach "ładna" i "ma więcej pieniędzy". Druga. Bardzo ładna, również ma kasę. Wiecznie naburmuszona księżniczka. Na imprezie odezwie się może ze dwa razy, jak ktoś próbuje zagadać to go zbywa. Potem się z tej osoby naśmiewa, że nie te progi. Bije od niej taka niechęć i każdego obwinia, że ktoś tam np powiedział coś innego niż ona myśli. Znajomych nie ma żadnych. Ty mi pasujesz do tego drugiego opisu, po prostu się wywyższasz i nie jesteś lubiana. Sprawa rozwiązana.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
A.
(Ocena: 5)
2017-11-24 12:47:30

Nie jestem ani autorką tego listu, ani nie skończyłam prawa, nie jestem nieskazitelnie piękna ani nie posiadam kasiastych rodziców. Nie wiadomo jaka jest prawda, ale najczęściej stoi po środku. Z jednej strony może być naburmuszoną księżniczką ,która przebiera w znajomych, ale w końcu znalazłaby sobie ludzi swojego pokroju. Drugie: to też wina społeczeństwa szczególnie w odniesieniu do kobiet. Kobieta kobiete jest w stanie utopić w łyżce wody. Jest takie powiedzenie, że kobieta potrafi wybaczyć wiele ale urody nie wybaczy nigdy. Najczęściej tymi zazdroszczącymi są kobiety niedowartościowane, zakompleksione. Osoby świadome wlasnej wartości po prostu akceptują daną osobę taką jaka jest. A jeśli nie da się jej lubić to... no cóż. Jeśli chodzi o te niedowartościowane to będą jeszcze bardziej się nakręcać. A, wiem to dlatego ponieważ bywam w towarzystwie dziewczyn i nieraz słucham jak jedna obgaduje drugą. Na studiach mam koleżankę która jest starostką. No po prostu idealna. Jest pewna siebie, naprawdę atrakcyjna, dba o siebie, jest najlepszą z studentek, jest rozgarnięta, potrafi zorganizować coś jeśli to potrzebne, do tego jeszcze pracuje, na jej instagramie co rusz pojawiają się zdjęcia z różnymi koleżankami. Skoro pracuje to i wydaje na czeste zagraniczne wycieczki. Powiedziałabym, że jesteśmy koleżankami ale nie bliskimi aczkolwiek w dobrych stosunkach. I wiecie? Sama jestem zaskoczona ,że niektórych ludzi to tak bardzo boli. Kiedy coś jej nie poszło pamiętam jak wyszłam z uczelni z dziewczynami i one wszystkie takie wniebowzięte, że jej się coś nie udało, wręcz napawały sie radością, 'dobrze jej tak, zasłużyła na to'. W życiu bym nie spodziewała się,że moje koleżanki są takie. Kiedy na nie spojrze to potwierdza sie moja teza, są raczej średnio atrakcyjne, nadwaga, z jedną facet jest z litości. Koelejna ma niewidoczne problemy zdrowotne.A zamiast wziąć się do pracy i sama latać kpi z jej wycieczej.A najlepsze jest to ,że ci wszyscy ludzie którzy jej życzą źle ,w jej towarzystwie w stosunku do niej zachowują się w służalczo miły sposób. Więc byłabym skłonna uwierzyć ,część tego listu, że to prawda.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
A.
(Ocena: 5)
2017-11-24 12:55:28

Nie stoje po stronie żadnej ze stron ale. Skoro skończyła prawo to chodziła na studia z ludźmi jej prokroju (na prawo nie idą ludzie, leniwi czy głupi, jeśli chodzi o status to zazwyczaj dzieci wykształconych rodziców więc częściej bogaci, ale jest równowaga). Więc przez tyle lat studiowania prawa i robienia aplikacji nie zawiązała sięprzyjaźń z żadną dziewczyną? Ani jedną? Po zajęciach też na pewno coś robiła więc obracała się w innych kręgach i też nic? W wieku 26 lat raczej nie chce sie ludziom szukać nowych paczek i przyjaciół i bazuje się na znajomych z którymi trzymało się wcześniej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-11-24 12:37:50

dobra prowokacja;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
M.
(Ocena: 5)
2017-11-24 12:28:08

Studiować 3 kierunki jednocześnie 9tak wynika z tekstu) w tym jeden z nich to prawo? Może te dwa to: fizyka kwantowa i medycyna? Skoro tak jest,to nie miałaś kiedyś wątpliwości czy ci twoi inteligentni znajomi są nadludźmi? Pozdrawiam serdecznie ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
M.
(Ocena: 5)
2017-11-24 12:28:45

*do komentarza poniżej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ala
(Ocena: 5)
2017-11-24 14:24:44

Stosowanie reducto ad absurdum nie jest zbytnio dobrym sposobem argumentacji. Nie medycynę ani fizykę kwantową, ale handel, rachunkowość, marketing i tego typu kierunki, łączenie ich z prawem jest korzystne jeśli chce się potem pracować jako prawnik w dużych firmach i wielu moich znajomych tak właśnie zrobiło, są ogarnięci i dali sobie rady z takimi połączeniami. Na medycynie i fizyce jest za dużo zajęć i materiału żeby móc je połączyć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ala
(Ocena: 5)
2017-11-24 10:26:55

zawsze mnie to dziwiło, czemu ludzie tak sądzą, najwyraźniej są to ludzie mało inteligentni. Ale jaka jest korelacja między studiowaniem prawa a inteligencją? Żadna! Dużo nauki pamięciowej i tyle, a jak przychodzi jeden przedmiot do zdania bardziej na myślenie, aczkolwiek na tym poziomie to niezbyt zaawansowane: tj. logika, to ledwo zdają albo i nie. Ale ach och jestem taki inteligentny bo studiuję prawo. Żałosne. Większość moich inteligentnych znajomych studiujących prawo studiuje też dwa lub 3 inne kierunki. Podczas gdy na kierunkach typu fizyka, chemia czy matematyka i pokrewnych to nie jest możliwe. Kucie na pamięć to nie inteligencja. A jeśli uważasz, że nie masz wad to to już pokazuje, że coś z Tobą nie tak. Ludzie podczas życia się doskonalą, pracują nad charakterem itd. Chcesz powiedzieć, że w wieku 26 lat Ty już nie masz zupełnie nad czym pracować? A uroda to pojęcie względne ( oczywiście w pewnych granicach), komuś się podoba jedno innym drugie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-24 06:58:41

Jesteś jak jedna moja koleżanka-w kółko powtarza, że przecież ona skończyła prawo, że ona jako prawnik(...) itd. Jest trochę sztywna, nie można z nią pożartować-i nie, nie mówię tutaj o prostackich żartach, tylko normalnych, które większość ludzi jednak śmieszą. Uważa, że ma idealną figurę ( 170 cm/47 kg)-a to, że zarówno znajomi/rodzina, jak i jej partnerzy powtarzali, że wygląda jak trup, to...zazdrość, wg. niej. Uwielbia żyć w luksusie, zakupy, wyjazdy, kosmetyki, ciuszki-to jej życie. Każdy jej związek- a była w 3, jak dotąd-rozpadał się i zawsze zarzuty były takie same-że zadziera nosa, że jest sztywna, że non stop narzeka na wszystkich i wszystko (najczęściej, że nie ma pracy, a ona nie pójdzie byle gdzie, nie po to kończyła PRAWO!!), że jest panią ą i ę. Na dzień dzisiejszy nie rozmawia nawet z własną matką, bo tamta się od niej odwróciła, nie ma koleżanek-czasem dzwoni do mnie, by, jak zwykle, ponarzekać, chociaż ja mam jej już po dziurki w nosie, jednak do tej inteligentnej PANI PRAWNIK aluzje jakoś nie docierają. Tak więc, to nie o wygląd i zarobki chodzi ludziom-widocznie masz wstrętny charakter/patrzysz na innych z wyższością, dlatego cię nie lubią.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-24 20:58:33

Yhm, a Ty nie jesteś zazdrosna, tak? Ile ważysz, jakie masz wykształcenie, byłaś w jakimkolwiek związku? Ile w Tobie jadu. Współczuję jej "koleżanki"...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-24 06:40:18

No proszę cię! Niby taka inteligentna a nie wiesz jak temu zaradzić? Proste. Zacznij się spotykać z ludźmi z kancelarii. Czemu z innymi prawnikami się nie przyjaźnisz? Moja kuzynka też skończyła prawo i obraca się w samej śmietance towarzyskiej, bo przecież o czym ona ma rozmawiać z biedakami? Teraz tylko markowe ciuchy, planowanie biznesów, naśmiewanie się z innych i crossfit.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-24 06:02:12

myślę, że to charakter. Mam przyjaciółkę modelkę - występuje w teledyskach u największych gwiazd, grała w filmach była też wicemiss w swojej ojczyźnie a mimo to ma masę przyjaciół. Zawsze chętnie wszystkim pomaga i jest serdeczna dla wszystkich. kiedyś bardzo mi pomogła chociaż znała mnie tylko kilka tygodni. nie zazdroszczę jej sukcesów - cieszę się ze wszystkiego co osiąga bo na to zasługuje. Można być perfekcyjny (chociaż takie coś nie istnieje) i mieć przyjaciół

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz