Problem dnia

Urządzam pokój dla córeczki. Rodzina nalega, żeby był różowy, a ja nie chcę! Anonim

22 Września 2017

pokój dla córki

Piszę do Was z absurdalnym problemem. Nie moim, ale moich najbliższych. Powinni oszczędzić takich nerwów ciężarnej, ale widocznie mają mnie gdzieś. Do sedna – jestem w zaawansowanej ciąży i w najbliższym czasie urodzę córkę. Wymarzoną, wyśnioną, imię już wybrane, badania w normie, więc jestem dobrej myśli.

Od jakiegoś czasu przygotowujemy się do jej pojawienia także w domu. Wyremontowaliśmy pokój, żeby jej służył, kupiliśmy mebelki, krzesełko do karmienia już na zapas i tak dalej. Wszyscy rodzice wiedzą, co się wtedy kupuje. Ale pojawił się zgrzyt, bo zrobiliśmy to nie tak, jak oczekiwali inni.

Pokój małej ma niebieskie ściany, a to przecież zbrodnia!

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (12)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

weronika7
(Ocena: 5)
2017-10-19 11:21:56

A kto powiedział, że kolor ścian w pokoju dziewczynki musi być różowy? Teraz w taki sposób się nie dobiera. Mi zamarzyły się kolory szary i biały. Uzyskałam piękny odcień szarości farbą matową i barwnikiem od Caparola. Dodatkowo farba nie łapie kurzu, co w pokoju dziecka jest ważne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-26 08:43:13

Ta teściowa jest zacofana. Niech wraca do czytania swoich szmatlacow i serialk bo, to pewnie tego typu baba.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-22 20:11:18

Wybacz, ale otaczaja cie bardzo zacofani ludzie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-22 16:19:32

Jest tyle kolorów oprócz różowego i niebieskiego. Nie można wybrać sobie innego. A starej jak się nie podoba, to wnuczki nie zobaczy i tyle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ruda
(Ocena: 5)
2017-09-22 13:13:01

Boże pół życia mieszkałam w niebieskim pokoju i żadną lesbą ani babochłopem nie jestem :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-22 12:21:04

Taaa tylko że to Hitler wprowadził te zasady, że różowy dziewczynki, a niebieski chłopcy. Wcześniej było odwrotnie. To niebieski był kobiecym kolorem, a różowy był kojarzony z siłą i męskością.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-23 01:03:46

Różowy to jest kolor kobiecy od dawien dawna ale bez przesady...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-23 21:20:48

Anonim u góry ma rację, kolor różowy był przypisywany chłopcom bo był uznawany za wyraźniejszy, silniejszy. Obecny "podział" uformował jest w okolicach II wojny światowej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-22 11:43:57

sa niezle rabnieci...rob co uwazasz, brak slow na ich myslenie i podejscie, szkoda az komentowac..ja sama planuje zrobic pokoj dzieciey na jakis neutralny kolor, beze, zielenie zeby potem nie bylo problemu jak dizecko podrosnie..nie rozumiem tego przekonania ze jak chlopiec to niebieski a dziewczynka rozoyw, osobiscie takie pokoje mi sie woogle nie podobaja jak wszystko jest nasrane w jednym kolorze i to takim..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-22 04:12:53

Ja jebie, jakie ludzie mają problemy....Rodzina twojego męża jest pop.ierdolona i to zdrowo. Żyją stereotypami i się nimi kierują w życiu, napewno na tym dobrze wyjdą, masakra. Ja kiedy byłam mała, nosiłam mieszane ciuszki, w tym sweterek z autami niebieski, a pokój miałam biały, nie różowy. Wyrosłam na normalną kobietę, pracuję, mam długoletniego partnera i planuję założyć swoją rodzinę. Twoja teściowa niech się walnie w pusty czerep i to porządnie, bo stara baba a pusta jak bęben.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ja nie mogę
(Ocena: 5)
2017-09-22 00:18:55

Powiem ci szczerze, że ja na twoim miejscu nie owijałabym w bawełnę tylko tak prosto z serca powiedziała teściowej żeby się0dpierd0liła. Ale ja nie mam jakiś wybitnych problemów z mówieniem tego co myślę. To ją p0jebał0. Twoje dziecko, twoja sprawa jak pokój urządzisz. Spytałabym też ile klas podstawówki ma skończone, bo ewidentnie do specjalnie wykształconych nie należy. Także głęboki wdechy, pełen zen i spokój i następnym razem jak coś będzie pierd0lić to hamuj się, bo ci wejdą na głowę. Jeszcze nie urodziłaś a już się pinda rządzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ja nie mogę
(Ocena: 5)
2017-09-22 00:25:54

Miało być "NIE hamuj się, bo ci wejdą na głowę". A swoją drogą to wiem, że nie każda może sobie pozwolić na taką szczerość, bo teściówka wtedy nie pomoże. Moja siostra to ma jebn1etą teściową. Tylko się jej synek urodził i od razu coś czerwonego do łóżeczka i wózka. Pierd0liła jej o jakimś synu znajomych co ma "złe oko", jak mały dostał kolki i darł japkę do chrzan1ła o urokach. Ale co niedzielę popyla do kościoła, mimo to wierzy w takie pierdoły. Isiostra to znosi, bo mieszkają daleko i ja i mama nie możemy do niej często jeździć i pomóc.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz