Problem dnia

Schudłam kilkanaście kilogramów i uważam, że to ogromny sukces. Inni tego nie doceniają! Malwina

25 Stycznia 2017

efekty odchudzania

Kilka miesięcy temu przeżyłam ogromny szok. Waga pokazała 120 kg przy moich 167 cm wzrostu. Byłam załamana, wściekła na siebie, że się tak zapuściłam i zdziwiona bo nie sądziłam, że ważę aż tyle. Nigdy nie byłam zwolenniczką ważenia się, więc nawet tego nie kontrolowałam, a tyłam i to dużo.

Uwielbiałam czekoladę, batoniki i żelki. Gdy miałam zły humor mogłam wsunąć całą tabliczkę czekolady. Te czasy na szczęście już minęły.

Liczba 120 dała mi do myślenia. Postanowiłam sobie, że do końca roku schudnę poniżej 100 kg. Powiem szczerze, że prawie się udało. Dzisiaj ważyłam się i waga pokazała 107 kg. To 13 kg mniej niż wtedy. Ja widzę różnicę w swoim wyglądzie i komforcie życia.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (19)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

zluzuj trochę.
(Ocena: 5)
2017-01-27 20:56:06

ehhh, dziewczyno... zrozum, że oni nie mieli na myśli nic złego, przestań tak brać wszystko do siebie i odbierać ich wypowiedzi jako atak na ciebie biedną, odchudzającą się i dającą z siebie tyyyyyyyyyyle. Jasne, powinni ciebie wspierać i miło byłoby, gdyby ci pogratulowali, no ale słuchaj: PO PIERWSZE: jeżeli miałaś i nadal masz grubą otyłość (107-120 kilogramów przy 167 cm wzrostu), to nie dziw się, że "nic nie widać", że koleżanka nie zauważyła zmiany itp. Wybacz, ale przy takiej wadze naprawdę często ciężko zauważyć różnicę. Co innego, gdybyś ważyła teraz te swoje 90 kilogramów, to pewnie - zmiana byłaby już dosyć widoczna. PO DRUGIE: sprawa mamy i jej "to trochę mało". Twoja koleżanka i twoja mama zapewne nigdy na żadnej poważnej diecie nie były, więc mogą nie wiedzieć, ile trwa chudnięcie, nie podchodzą też do tego od strony psychologicznej. Poza tym, nie napisałaś dokładnie ile już czasu chudniesz. Kilka miesięcy to może być zarówno dwa, jak i osiem. Norma czasowa chudnięcia to 2 - 4 kilogramy miesięcznie (zdrowo, jak powiedziałaś), więc się nie martw. Mama może być po prostu zdziwiona, że schudłaś "tylko" tyle, bo takie osoby nie w temacie mają często niestworzone pojęcie na temat diety. Myślą na przykład, że w tydzień łatwo da się chudnąć 5 kilo. Zrozum, że mama po prostu się martwi twoim stanem, możesz ją uświadomić o różnych aspektach zdrowego stylu życia ;) Poza tym, no jeju... sama mówisz, że regularnie tyłaś i nie zwracałaś uwagi na to, co się dzieje z twoim ciałem, to skąd inni mieliby wiedzieć, że jesteś na diecie? Co innego, gdybyś na przykład już rok się odchudzała, a dalej miała dopiero te 13 kilogramów na minusie - wtedy sama powinnaś się zacząć zastanawiać, czy na pewno wszystko jest w porządku, ponieważ - szczególnie u osoby dość przy tuszy - na początku waga spada szybciej. Nawet, jeśli chudniesz zgodnie z normą, polecam przejść się do lekarza i zrobić sobie gruntowne badania (nowy rok, nowa ty :p), bo lata spędzone w towarzystwie nadwagi potrafią zniszczyć zdrowie człowieka, więc lepiej się przebadaj, może wyniki dadzą ci do zrozumienia, że nie możesz się poddać, wiesz - dodatkowy motywacyjny kop ;p i będziesz wiedziała, co robisz dobrze, może jeszcze zmienisz coś w swoim stylu życia:) I zrozum, robisz to dla siebie, ważne, że dopniesz swego i zejdziesz do tej wagi prawidłowej. Zastoje to norma, czeka cię długa droga, musisz być wytrwała. Z doświadczenia wiem, jak bardzo jest trudno wytrwać i jak to nieraz potrafi wyniszczać psychicznie, kiedy dajesz z siebie wszystko, a organizm i waga robią ci na przekór:( Ale... Nie chudnij dla innych, nie zastanawiaj się, ile powinnaś schudnąć, żeby znajomi zauważyli i zaczęli cię chwalić, rozczulać się nad tobą. W dodatku to twoje życie - gratuluję ci samozaparcia, jest to powód do dumy i nie zniechęcaj się, ale wiesz - nie oczekuj, że będą ci za to pisać poematy i wychwalać w pieśniach. Jasne, będą cię podziwiać, będziesz dla nich przykładem, że naprawdę DA SIĘ, no ale pogódź się z tym, że niektóre osoby to po prostu ignoranci albo zawistnicy i będą próbowali cię zniechęcać. Ja życzę ci mocno powodzenia (oczywiście, jeśli ten list nie jest zmyślony czy reuploadowany, jak większość tutaj), ogólnie wszystkim, którzy walczą ze swoją psychiką i ze swoją wagą. nie dajcie się

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Pamelka
(Ocena: 5)
2017-01-27 20:51:19

Jeżeli się odchudzasz świetna decyzją będzie dołączenie naturalnego preparatu piperine burner, odkąd dołączyłam do swojej kuracji to znaczenie szybciej tracę na wadzę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-01-28 09:42:08

wypie**aj z tym spamem Pamelka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-25 11:39:29

Im pewnie chodzi o to, że dalej ważysz 2x za dużo. Ale powinni cię pochwalić bo idziesz w dobrą stronę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2017-01-25 11:16:16

Twoja tusza, jest tak duża, że prawdopodobnie zrzucenie tych 13kg może być słabo zauważalne. Zwłaszcza dla osób, które widzą Cię bardzo często. Motywacje musisz znaleźć sama w sobie. Wiedzieć, że Ty tego chcesz i robisz to dla siebie, a nie poklasku innych. Ja tez walcze z nadwagą. Ciągle ktoś próbuje podciąć skrzydła. Kiedyś też się potrafiłam załamać z tego powodu i rzucić się na jedzenie. Dlaczego tak było? Bo chciałam schudnąć dla innych, pokazać innym. Odkąd robie to dla siebie, nie opowiadam o tym, nie dziele moimi sukcesami to idzie mi o wiele lepiej i nie miałam ani jednego załamania. Do tego trzeba dojrzeć. Wiem z doświadczenia, że dopóki to będzie chudniecie dla innych a nie dla siebie to walka będzie bardzo trudna. Rób to dla siebie. Olej koleżanki które czekają az znów zaczniesz jeść żeby móc się z Ciebie śmiać jaka jestes słaba. Nie udowadniaj im nic. Po prostu rób swoje. Efekty za jakiś czas same przyjdą :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
zluzuj trochę.
(Ocena: 5)
2017-01-27 21:07:36

Podpisuję się pod tym rękami i nogami :) Ja też walczę z nadwagą i do niedawna próbowałam właśnie innym pokazać, na co mnie stać, a jednocześnie byłam w środku zżerana przez niepewność i strach przed nieprzychylną oceną "znajomych". Teraz jestem na etapie poznawania siebie. już wiem, czego chcę i do czego dążę. I wiem, że będzie mi łatwiej, niż dotychczas, choć nadal trudno.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-25 08:48:56

Ja w 15 miesiecy schudlam 27 kilo ale z pomoca dietetyka w Naturehousie, nie robie kryptoreklamy tylko pisze gdzie mi pomogli, polecam. I trzymam za ciebie kciuki, nie poddawaj sie, 13 kilo to sporo:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-25 12:52:06

naturhouse jest bardzo drogi, w dodatku wciskają sztuczną żywność, ich "produkcji"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-25 15:34:21

Minus 27 kilo warte ceny, zmiana nawykow zywnosciowych i to ze efekty sa widoczne ale co kto lubi, bez nich w zyciu bym tyle nie schudla.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-25 18:31:08

są też normalni dietetycy, którzy nie faszerują Cię chemią

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-26 07:46:08

Badania wszystkie w normie, nic mi nie jest i nikt mnie nie zmotywowal tak jak babeczka w nature, a doswiadczenie z "normalnymi" ietetykami miala i nie polecam, beznadzieni specjalisci od 7 bolesci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-27 00:23:11

kiedy ja sie odchudzalam, to tez mialam wszystko w normie, dopiero po dwoch latach okazalo sie, ze mam zjechany caly przewod pokarmowy i grozi mi nowotwor :) wiec radze sie lepiej zastanowic nad tym co w siebie wpychacie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-27 09:05:27

A ja właśnie polecam normalnego dietetyka, który ułoży dietę ściśle pod Twoje potrzeby. Rozmawiałam z osobami które odchudzały się z tą firmą naturhaus i każdy dostawał od nich jakieś wielkie ilości tabletek - witaminy i suplementy. Czyli ich diety są niepełne i brakuje w nich witamin i minerałów. Dieta ułożona przez wykwalifikowanego dietetyka ma w sobie wszytko zbilansowane, wszystkie witaminy i minerały - dlatego czasem na ułożenie diety trzeba poczekać kilka dni bo dokładne wyliczenia wartości odżywczych jest czasochłonne. Sama korzystałam z pomocy dietetyka i schudłam a efekt się super utrzymywał a wyniki badań - bajka- wszystko w normie. Ważne jest tylko żeby wybrać dietetyka z porządnym wykształceniem co oznacza po studiach - 5 lat nauki o żywieniu i fizjologi człowieka - i z dodatkowymi kursami (np. żywienia w sporcie w chorobach) a nie takiego po rocznym lub 2 letnim technikum zaocznym. A to już od nas zależy czy przy wyborze dietetyka sprawdzimy go czy nie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-25 08:38:33

jestem pod wrażeniem i gratuluję sukcesu. ja osobiście też chcę schudnąć i wiem że to wcale łatwo nie przychodzi. ciężko jest się nagle przestawić na inne myślenie i zmienić swoje nawyki. jest to świetny wynik i nie należy słuchać krytyki. najważniejsze masz już za sobą ponieważ udało ci się podjąć tą decyzję i się zmobilizować. a skoro krytykantki takie mądre to zapytaj ile ostatnio im się udało schudnąć i jak długo wytrwały w takim poście a okaże się czy mają się czym chwalić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
dsk
(Ocena: 5)
2017-01-25 06:44:02

tak to już jest że w bardziej z Twojego sukcesu ucieszą się anonimowi ludzi w internecie niż właśni bliscy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-25 00:46:49

było

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-25 00:38:15

Jestem dietetykiem i powiem Ci tyle: gratuluję serdecznie! Już sam fakt, że postanowiłaś coś zmienić jest sukcesem, a te 13 kg to naprawdę ładny wynik! Z czasem może uda Ci się nawet zrezygnować całkowicie ze słodyczy, co też pozwoli uzyskać większy efekt. I pamiętaj - robisz to dla siebie, dla swojego samopoczucia, zdrowia, komfortu no i wyglądu :) Wiem, że brak pochwał przy takim wyniki boli, ale rób nadal swoje, bo robisz to dobrze! Jeszcze niejednemu opadnie kopara! :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-25 11:38:26

A mnie zawsze śmieszy to gadanie, że trzeba ze wszystkiego rezygnować żeby wyglądać dobrze. Nie, szczupłe osoby też jedzą słodycze, fast-foody ale Z GŁOWĄ. Co innego praktycznie co dziennie pić cole i jeść ciężkie, tłuste rzeczy, a co innego pozwolić sobie na to raz na jakiś czas. Jak ktoś od początku pakował w siebie wszystko w neograniczonych ilościach to organizm nie wyrabia i ciężej jest wrócić do "normalnego stanu", ale wcale nie trzeba cierpieć żeby wyglądać dobrze. Teraz weszła ta głupia moda, że niby żeby wyglądać dobrze trzeba mieć ścisłą dietę i bardzo dużo ćwiczyć, guzik prawda. Wystarczy jeść dość zdrowo, nie obżerać się i wcale nie trzeba wyciskać siódme poty na siłowni, bo spacery, rower, basen itp to też jest forma ruchu ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-25 12:50:55

Oczywiście, z głową można wszystko. Tutaj jednak chodzi o dziewczynę, która się odchudza, dla niej lepiej byłoby, gdyby całkowicie zrezygnowała ze słodyczy, bo po pierwsze nie są one do niczego potrzebne a po drugie - efekty byłyby szybsze. Kupne batony, czekoladki i desery mozna też mądrze zastępować - budyń z kaszy jaglanej, panna cotta na mleku, galaretki domowe, domowe kisiele gotowane z owoców, batoniki muesli czy drożdżowe ciasta pieczone przez nas - zawsze wiemy jaki jest skład, nie ma tłuszczu palmowego, syropu glukozowo-fruktozowego. Nigdy nie narzucam moim pacjentom takiej wielkiej restrykcji, tym bardziej przy dużej otyłości, bo wiem, że i tak nie wytrwają. Podsuwam za to inne możliwości. Co do spacerów itd. - masz rację ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz