Problem dnia

Czy tylko mnie denerwują wysportowane dziewczyny? One uważają się za lepsze... Sylwia

02 Grudnia 2017

Wyjdzie na to, że komuś czegoś zazdroszczę i sama jestem spasionym pasztetem, ale zaryzykuję. Jak tak czasami rozmawiam z niektórymi koleżankami, to one mają podobne poglądy. Bo ile można wysłuchiwać, że sport to obowiązek i każdy powinien być fit? Dla mnie to już zakrawa o terror. Wstydem jest nie ćwiczyć. Trzeba się koniecznie katować, żeby wyjść na lepszą, niż się w rzeczywistości jest.

Ja mam odwagę powiedzieć, że nie jestem zbyt wysportowana. Ruch mnie męczy i szybko nudzi. Jaki jest sens robić coś, co nie sprawia nam żadnej przyjemności? Kiedyś próbowałam biegać, ale wszystko mnie bolało, nie mogłam oddychać i po kilkuset metrach chciało mi się wymiotować. To jest ta przyjemność ze sportu? To ja podziękuję.

Nie zazdroszczę tym wszystkim aktywnym laskom. Ja im nawet współczuję!

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (15)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

pauli
(Ocena: 5)
2017-12-04 10:25:40

Zazdroszczę tym, dla których sport jest czymś naturalnym., mają to wpojone od dziecka i przychodzi im ta aktywność bez trudu. Ja się zmuszam do treningów na siłowni, bo mam ogromną tendencję do tycia przez hashimoto i przez geny, bo wiem, do kogo w rodzinie jestem kropka w kropkę podobna. Do najgrubszej ciotki, taka sama budowa wszystkiego. Chodzę ćwiczyć, choć nienawidzę tego, bo mnie to nudzi i nie znoszę przebywać w zatłoczonych miejscach. A i tak nie mam efektów jak ci, którzy robią to bo chcą i lubią.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
olok
(Ocena: 5)
2017-12-03 19:21:23

jestes po prostu zazdrosna i tyle. co CIe obchodzi co robia inni? Tobie sie nie chce , dobrze , to nie cwicz , nie poc sie i nie mecz, ale nie krytykuj innych , ktorzy to robia. A mnie z kolei denerwuja wlasnie takie leniwe dziewczyny , ktore potem jak przychodzi co do czego to nogi do gory na wf podniesc nie umieja bo sily nie maja, takie wszystko watle i slabe.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-03 14:50:33

A ja podziwiam i trochę zazdroszczę wtrwalosci i samozaparcia tym, co systematycznie cwicza i lubia to robic, ponieważ sport zmienia nas na lepsze, psychicznie i fizycznie i jeszcze ta figura. Podziwiam i szanuje .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-03 09:12:41

Zwykła zazdrość przemawia przez ludzi hejtujących sport. Też nie byłam fanką, dopóki się nie przemogłam i nie spróbowałam. Zmiana jakości życia o 180 stopni. Polecam każdemu choćby małą aktywność - dwa, trzy razy w tygodniu - a wkrótce ma się ochotę na więcej i więcej. Jeśli do tego dorzucić zdrowszą dietę i więcej pozytywnego myślenia, to sukces murowany. Ja powoli wychodzę z depresji, pozbyłam się problemu wypadających włosów i anemicznego wyglądu skóry. Mam więcej energii, motywacji. A to tylko dzięki intensywnym spacerom/joggingowi z psem, ćwiczeniom na macie 3-4x w tygodniu (czasem 30 minut, czasem półtorej godziny - w zależności od tego, ile danego dnia mam czasu) i zapisaniu się na basen (nadal mam problem z regularnością, ale myślę, że dwie godzinki w ciągu tygodnia można wygospodarować). Rozumiem, że ciężej znaleźć czas i ochotę mając gromadkę dzieci (nie mam i nie zamierzam mieć), czy będąc zatrudnionym na etat (ja pracuję zdalnie, poświęcam na to kilka-kilkanaście godzin tygodniowo - resztę czasu spędzałam głównie przy komputerze, od roku jest inaczej, ponieważ depresja mocno się na mnie odbiła), ale wierzę, że każda z nas powinna zainwestować czas wolny w samorozwój. Facet, dzieci, prowadzenie domu - to ważne osie naszego życia, ale przede wszystkim jesteśmy indywidualnymi jednostkami, ludźmi. Każda z nas zasługuje na szczęście, a wierzcie lub nie - aktywność fizyczna daje od groma radości, motywacji i energii.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aaa
(Ocena: 5)
2017-12-02 20:59:37

A ja to rozumiem. To już jest prawdziwy terror szczególnie jeśli chodzi o kobiety. Masz być fit, zawsze pomalowana, dobrze ubrana, wygolona w każdym miejscu (a spróbuj tylko pominąć jeden włosek to fuj, ble i w ogóle jesteś oblechem). Nie daj boże jeszcze pierdniesz przy chłopaku to już tragedia. Musisz zawsze mieć zrobiony manicure, pedicure, a jak tego nie robisz to nie dbasz o siebie. Do tego poprawianie ust, botoksy i inne tego typu rzeczy. W tym liście chodzi tylko o bycie fit, ale można to pod to podciągnąć. Nie mam nic do tego. Niech sobie ćwiczą, jeśli sprawia im to satysfakcję to super, ale przeraża mnie ta cała nagonka na bycie idealnym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-02 21:34:45

A kto ci każe dobrze wyglądać. Nie chcesz twoja sprawa. Dobry wygląd to po prostu inwestycja w siebie i tyle. Ja czuję się o wiele lepiej zadbana.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aaa
(Ocena: 5)
2017-12-02 22:26:47

Chyba nie zrozumiałaś. Nie jest niczym złym dbanie o siebie, a ta nagonka na to żeby być idealnym. 11-letnie dziewczynki odchudzają się, bo chcą być fit. Zaczynają mieć obsesję na punkcie swojego wyglądu. To często prowadzi chociażby do zaburzeń odżywiania. Dbanie o siebie jest ok, ale z umiarem. Nie na zasadzie "masz cellulit, ale z ciebie obleśna świnia, idź się zabij".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-03 09:23:07

aaa - Wydaje Ci się, że to tylko domena obecnych czasów, a tak było od zarania dziejów ;) Presja wywierana na kobiety była i jest ZAWSZE ogromna. Myślisz, że dawniej dziewczynki, przede wszystkim te dobrze urodzone, nie czuły się "w obowiązku" by mieć jak najlepszą prezencję? Zwłaszcza, kiedy szykowały się do (przed)wczesnego zamążpójścia. Aczkolwiek większość kobiet odnajduje pewien sens i samozadowolenie właśnie poprzez codzienne rytuały pielęgnacyjne, czuje się lepiej będąc zadbaną i pachnącą. Bądź, co bądź - jesteśmy zwierzętami. A kto temu zaprzecza, ten niewiele wie o świecie i ludzkiej naturze. Jako zwierzęta, mamy jednak w dość wysokim stopniu rozwinięty zmysł estetyki, czy niezłe powonienie. Mężczyźni to w przeważającej większości wzrokowcy, którzy przy wyborze partnerki zwracają uwagę na to, czy - pisząc wprost - samica ich podnieca. Jeśli tak nie jest, prawdopodobnie porzucą "zdobycz". Jeśli natomiast trafią na kobietę, która stanie się głównym bodźcem w ich życiu - tym najważniejszym - żaden nadprogramowy włos na jej ciele, czy dodatkowy kilogram, nie ma znaczenia ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aaa
(Ocena: 5)
2017-12-03 21:10:49

Mówisz o dziewczynkach z dobrych domów. Owszem one musiały być idealne, tak jak teraz chociażby księżna Kate. Ja mówię o zwykłych kobietach, które latem pokazują się w bikini i okazuje się, że mają cellulit, nieidealną figurę nawet jeśli ćwiczą i zdrowo się odżywiają. Czytałam kiedyś wypowiedzi na damskim forum. Okazuje się, że kobiety brzydzi jak inna kobieta ma nawet lekki meszek na rękach. Nie można być idealnym, bo każdy ma wady, a jeśli ktoś obsesyjnie chce się tego pozbyć to mamy do czynienia z zaburzeniami. Nikt mi nie wmówi, że to zdrowe, skoro znam dziewczyny które nawet do skrzynki z listami w klatce schodowej nie wyjdą nieumalowane, bo jeszcze ktoś je zobaczy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-02 20:15:24

A nie przyszło Ci osób że 8/10 osób to LUBI?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-02 18:31:39

Też mnie denerwują, ale wiesz, one czasem mają rację. Sport jest dla zdrowia, kiedy jesteś leniwa i prowadzisz leniwy tryb życia, to działa to niekorzystnie na twoje zdrowie, a nawet życie. Pół biedy, kiedy jesteś szczupła bo po prostu jesz niewiele, mimo tego że nie ćwiczysz, ale tragedią jest kiedy otyła osoba ma takie zdanie na ten temat co ty. Osoba, która żre obfite posiłki + kaloryczne przekąski, do tego siedzi lub leży cały dzień na kanapie przed tv, nie wykonuje absolutnie żadnego wysiłku fizycznego powinna brać przykład z tych fit osób i niestety, ale tylko krytyka może wjechać na ambicję otyłych osób, żeby zmieniły w końcu swój styl życia. Oczywiście że ci sportowcy nie powinni wyszydzać osób, które mają wagę w normie, ale po prostu sport to nie jest ich brocha.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-02 15:46:17

Ja jestem leniwa zwlaszcza zima, ale jak widze biegaczy, zwlaszcza jesienia, czy zima, to jestem pelna podziwu, ze im sie chce. Takze zamiast byc zazdrosnym, to albo sama sie rusz i zacznij cwiczyc, albo nie krytykuj tego, ze inni potrafia wiecej od Ciebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-02 11:36:57

Żyj i daj żyć innym. Też sportu nie lubię, ale nikt mnie nie denerwuje tym, że ćwiczy. To prywatna sprawa każdego człowieka jak spędza swój czas.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-02 00:38:26

jezu w czym mój komentarz narusza regulamin cioty?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz