Problem dnia

Pójdę do ślubu bez rozgrzeszenia. Ksiądz się na mnie uwziął... Iga, 27 l.

11 Listopada 2017

brak rozgrzeszenia

rawdę mówiąc, do tej pory te wszystkie ślubne problemy panien młodych mnie śmieszyły. Kogo zaprosić, jaką suknię założyć, na ile można liczyć w kopertach itd. Aż wreszcie sama stanęłam przed niezłym problemem. Zacznę od tego, że pobieramy się w najbliższym czasie i odbyliśmy nauki przedmałżeńskie. Bałam się, bo nie dość, że współżyjemy ze sobą od dawna, to jeszcze razem mieszkamy. I to nie od miesiąca, ale od prawie 4 lat. Wiadomo, jak księża i Kościół na to patrzą. Grzech i te sprawy. Pewnie nawet śmiertelny.

Podejście prowadzącego nas księdza bardzo mnie zaskoczyło. O ile pani psycholog, widać że nawiedzona, straszyła, że tak nie można, tak on zachował się bardzo w porządku. Chciałam być szczera, więc powiedziałam mu o wszystkim. On na to „Zabiłaś kogoś? Skrzywdziłaś? Nie? To Bóg przymknie na to oko”. I szczerze się roześmiał. Wreszcie normalny i bardzo ludzki duchowny. Jego zajęcia były naprawdę ciekawe. Aż przyszedł moment na spowiedź...

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (10)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

catherine
(Ocena: 5)
2017-11-13 10:35:50

Po co bierzesz ślub w organizacji której zasad nie akceptujesz?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Paula
(Ocena: 5)
2017-11-12 14:45:13

Na co ci kościelny w tej sytuacji? Ja żyję w konkubinacie i w życiu bym się przed ołtarz nie pchała. No chyba że z napisem hipokrytka na czole. A swoją drogą, kto przy zdrowych zmysłach uznaje seks (dobrowolny, przyjemny i monogamiczny - w sensie bez zdrad partnera) za grzech?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-12 12:28:13

idz do innego spowiednika i tyle..my bez problemu dostalismy rozgrzeszenie i to dwa dni przed slubem, ksiadz ktory prowadzil nasze nauki przedmalzenskie wyraznie mowil ze grzechem nie jest mieszkanie razem ale spanie w jednym lozku i wspolzycie. jestem wierzaca, chodze do kosciola nie tylko na swieta, zmawiam pacierz. z mezem bylam przed slubem 7 lat i nie wyobrazam sobie nie wspolzyc przez ten czas! z nikim innym tego nie robilam i uwazam ze jesli ktos nie wspolzyje przed slubem a potem okazuje sie ze jest kiepsko to takie malzenstwo moze sie rozpasc! w tej kwestii tez niestety trzeba byc dobranym a inaczej niz uprawiajac seks tego nie sprawdzisz,..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
DianaNaWozku
(Ocena: 5)
2017-11-11 20:21:43

Zastanawiam się czemu tyle ludzi bierze wciąż ślub kościelny, mimo,że o swojej wierze przypomina sobie jedynie w okolicach ważniejszych świąt, które zresztą w większości wywodzą się z wierzeń pogańskich i zostały jedynie "zaadoptowane" przez Chrześcijaństwo. Czemu nie weźmiecie ślubu cywilnego? myślę, że bardziej by wam odpowiadał :) Żeby nie było, że hejtuję - sama jestem niewierząca

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-11 20:37:01

Bo ludzie, to hipokryci. Do tego podatni na wpływy innych. Często "rodzice chcą, babcia chce" itd. itp. etc. I każdy ulega. Też jestem niewierząca i choćby się waliło i paliło - nigdy nie wezmę ślubu kościelnego. Nie dość, że kasa wyrzucona w błoto, to jeszcze brak konsekwencji. Miałabym ogromne wyrzuty sumienia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-11 20:13:21

Chwila dziewczeta, bo chyba czegos nie rozumiecie. Nikt nie kaze nikomu wierzyc. Jak wierzysz to wierz, a jak nie to nie. Ona deklaruje, ze jest katoliczka i chce tradycyjnego slubu w tej wierze, ale nie respektuje jej zasad i jest oburzona, ze zostala ukarana za ich ni respektowanie i bunczuczna postawe? Czego sie spodziewala, ze co ksiadz powie? Pochwali ja? Wybaczy w imie boga, mimo ze ona nie zaluje? Nie badzcie hipokrytkami. Kosciol to nie hipermarket, a wiara to nie hamburger. Albo wierzycie i respektujecie zasady tej wiary, albo sobie darujcie i nie badzcie hipokrytkami, ktore swoja wiare traktuja jak cos z czego mozna tylko brac, ale nie daj boze dac cos z siebie. I zeby nie bylo personalnych przytykow, jestem swiadoma ateistka, z katolickiej rodziny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
e
(Ocena: 5)
2017-11-11 17:20:46

ja tez na pierwszej nie dostałam, poszłam na drugą tydzien przed slubem i dostalam bez problemu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-11 09:42:32

Skoro nie uważasz, że zrobiłaś coś złego to po co się z tego spowiadasz. Kościół katolicki właśnie tak działa, wzbudza w wiernych poczucie winy i strachu przed wiecznym potępieniem Moim zdaniem wiara oparta na strachu przed piekłem nie jest nic warta. Trzeba mieć trochę rozumu i inteligencji żeby nie dać się omamić, ale jak widać tego ci brakuje :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-11 08:16:15

Było.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-11 07:28:04

To idź do innego spowiednika

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1