Problem dnia

Koleżanka po zawodówce wyśmiewa moje wyższe wykształcenie. Wiktoria

16 Lutego 2018

czy studiowanie się opłaca

Postanowiłam napisać, bo wdałam się niedawno w dyskusję z koleżanką na ten temat. Ogólnie mam wrażenie, że wrócił PRL i ludzie gardzą „wykształciuchami”. Kiedyś to byli wrogowie i dziś chyba znowu tak się ich postrzega. Otóż, ona stwierdziła, że nie mam się co chwalić wyższym wykształceniem, bo to o niczym nie świadczy.

Powiedziała, że nawet małpa jest w stanie skończyć teraz studia, bo niczego nie wymagają. Dyplom nie świadczy o inteligencji i wyjątkowości. A wręcz trzeba być idiotą, żeby tracić kilka lat na coś tak bezsensownego i nic z tego nie mieć. Liczy się fach w ręku, a nie papierek. Tym mogę się ewentualnie podetrzeć.

I mówi to dziewczyna, która skończyła zawodówkę…

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (32)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-21 08:28:45

Studiowałam inżynierię takze kierunek ścisły na który trafiła masa nieuków, wykładowcy mieli wszystko gdzieś, przepuszczali każdego, przez co poziom był mega niski a to sprawiło że 70 osób dostało papier inżyniera,, który okazał się niczym. W zawodzie po studiach pracuje może z 5 osób. Jak dla mnie zmarnowane 5 lat (robiłam również mgr) skoro i tak pracuje w innym zawodzie bo w czasie studiów robiłam technika policealne. Nie tylko po kierunkach humanistycznych nie ma pracy, niestety ale po kierunkach ścisłych również - jak dla mnie zmarnowane kilka lat życia które mogłabym poświęcić na karierę w zawodzie po technikum

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Klaudia
(Ocena: 5)
2018-02-18 23:15:13

Zazdrości, wykształcenie ma duże znaczenie. Prędzej czy później znajdziesz dobrą pracę :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-16 21:51:18

prawda jestem po studiach ekonomicznych i nie mogę od roku znalezc pracy, no chyba że mówimy o biedronce ;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-16 21:56:34

A co robiłaś w trakcie studiów oprócz studiowania?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-18 03:09:28

pewnie dupy dawała i imprezki były

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2018-02-16 21:49:02

Masz za wysokie mniemanie o sobie koleżanko... to prawda ze dzisiaj studia to żaden prestiż, brak egzaminów wstepnych, niski poziom, dzisiaj studia moze miec każdy. Poza tym nie znam ani jednej osoby która uczyła sie fachu czy to w zawodówce czy w szkole policealnej i która nie ma pracy, a po studiach moi znajomi pracują w maku jesli wgl pracują... smutna prawda :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-16 21:56:15

Studia to nie szkoła zawodowa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-17 00:02:59

no popatrz , a moi znajomi po studiach prcują, albo robią doktoraty.Gdzie ty mieszkasz ?Na wsi?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Hihi
(Ocena: 5)
2018-02-17 01:03:33

Pewnie mieszka w mieście ale jej znajomi pokończyli hooyowe kierunki. Możliwe, że poszli tylko na studio bo rodzice chceli pochwalić się dzieckiem z magistrem ( mówię serio).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-16 13:24:23

co w z tą pogardą dla fryzjerów? Fryzjer powinien mieć coś z artysty i zmysł estetyczny a nie "fach w ręku". No chyba ,że oddajecie włosy w ręce ludziom ,którzy trzaskają jedną wyuczone fryzury bez zastanowienia. Tak ifryzjer po zawodówce raczej nie czesze np. dla Vogue

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
smena
(Ocena: 5)
2018-02-16 10:50:41

Myślę, że to nie chodzi o to, kto skończył zawodówkę, a kto studia, tylko o to jakim jest fachowcem. Można być świetną fryzjerką zarabiającą naprawdę fajną kasę, a można być taką, do której nikt nie będzie chciał iść. Tak samo po studiach- można być świetnym w tym, co się robi i przede wszystkim rozchwytywanym przez pracodawców, a można iść do pośredniaka zaraz po odebraniu dyplomu. Tu liczą się umiejętności i siła przebicia, a nie poziom wykształcenia. Dla milionerów pracują zarówno kucharze i fryzjerzy jak i lekarze oraz prawnicy. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-16 10:30:08

Studiowałam kulturoznawstwo. Studia nie wymagały ode mnie żadnego nadnaturalnego wysiłku. Były w większości przyjemne bo czytałam o tym co mnie interesowało. Nie zostałam na uczelni i nie będę zdobytej wiedzy wykorzystywać w pracy - przynajmniej w najbliższym czasie. To co mi dały studia jest jednak moje. Większość osób, które znam ze studiów robiły drugi kierunek albo kursy - wielu pracuje w mediach, kulturze czy tworzy sztukę. Nie można zaprzeczyć, że nauka na uczelni poszerza horyzonty - to nie to samo co siedzenie w domu z książkami naukowymi i czytanie czegoś co się przetworzy na własny rozum. Potrzebny jest kontakt z profesorami czy rówieśnikami. Studia pomagają też stworzyć się kontaktów z osobami, które w przyszłości mogą pracować w podobnej branzy - to jest bardzo ważne. Znam ludzi którzy uważają, że robienie matury nawet czy studia to strata czasu - dla nich na pewno. Robią swoje i mają z tego satysfakcję . Nie obchodzi ich, że robią rażące błędy językowe w mowie czy pisowni. Nie potrzebują tego do warsztatu samochodowego czy na wózek widłowy - tu się liczy ile wyciągniesz kasy i tylko to. To jest ten typ mentalny, który zawsze będzie negować studentów. Kiedyś jeden pracownik fizyczny chciał mi pocisnąć, że 'studentka phi... nawet byś palety rozładować nie potrafiła'... na zaiste :D I nie chodzi mi o to, że nie szanuję ludzi, którzy nie studiowali - chodzi o coś innego... znam mnóstwo osób po ogólniaku, która olała studia ale skończyłaby je z palcem w d. jakby chciała i oni jakoś nie piep.rzą, że studia są dla idiotów. Własnie najczęściej zakompleksione ameby mają problem z faktem, że ktoś studiuje/studiował.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Stara baba
(Ocena: 5)
2018-02-16 18:33:06

Świetnie to ujęłaś. Zgadzam się z każdym słowem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-16 09:23:20

Jak ja to lubię! Dobry fryzjer jest lepszy od byle studenta. A co to jest byle student? Waszym zdaniem każdy jest po socjologii? Natomiast co do wymagań i umiejętności. Ile się fryzjerka uczy? Szkoła średnia + praktyki + jakieś kursy. I tyle. Ja skończyłam studia techniczne, musiałam nauczyć się rysunku, miliarda programów do projektowania i liczenia, własności materiałów, przepisów i norm. Pięć lat studiów, masa uprawnień i jeszcze ciągłe kursy. Żeby wykonać swoją pracę używam trzech programów i jeszcze muszę wiedzieć czy to co w nich wychodzi ma sens. Nie mówiąc już o pracy z chemią. I niby mam lżejszą pracę niż fryzjerka/kucharz/mechanik, bo siedzę (w większości czasu) za biurkiem? Prawda jest taka, że najgłośniej o bezsensie studiów krzyczą Ci, którzy ich nie zrobili.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-16 09:41:44

gdzie studiowałaś, że kazali CI się uczyć norm? Ja jak byłam studentką słyszałam zawsze od prowadzących, że po to są normy, żeby z nich korzystać, a nie uczyć się na pamięć. Swoim studentom teraz też to powtarzam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-16 09:56:45

Jasne, że nikt się nie uczy norm na pamięć. Ale jeśli specjalizujesz się w czymś to musisz mieć pojęcie na temat przepisów i norm obowiązujących w tym zakresie, bo inaczej... marny z Ciebie specjalista. Przecież to jest podstawa, żeby poruszać się w danym temacie. Później tylko doszukujesz szczegółów. Jako osoba, która uczy powinnaś to wiedzieć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-16 13:30:06

Z tego co się orientuję, to dobry fryzjer caly czas musi się doksztalcac i też robić kursy. Moda się przecież cały czas zmienia. No chyba że chce się robić trwałe ondulacje w PRLowskim osiedlowy zakładzie fryzjerskim dla Grażyn. No i zdolności manualne, jakiś zmysł artystyczny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-16 08:25:29

Moja droga, fryzjerstwo nie jest prostym zawodem. To ciężka praca, cały czas stoisz na nogach, wąchasz smierdzącą chemię, musisz mieć zmysł estetyczny i wyobraźnię (nie mówię o fryzjerkach które poszły do takiej szkoły z braku laku). Dobry fryzjer/hydraulik/kucharz jest więcej wart niż setny przeciętny absolwent socjologii/filozofii/politologii. Byle absolwent który ma "papierek" nie stał koło elity. Elitą można nazwać wybitnego np. lekarza, naukowca, architekta.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-16 10:14:01

Wykształcenie lepiej mieć niż go nie mieć - nawet jeśli chcesz zarabiać na życie jako fryzjerka. Studia uczą myślenia - w przeciwieństwie do szkół, które kończyło się wcześniej. I nie trzeba mieć wybitnych dokonań naukowych, żeby móc o sobie myśleć jak o przedstawicielu inteligencji - masz jednak rację; wiele osób ma dyplom i nic z tego nie wynika, jakby się trafiło ziarno ślepej kurze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Hah
(Ocena: 5)
2018-02-16 12:42:10

Jeżeli uważasz, że studia ucza myślenia to mi cię żal. Oczywiście nabywasz nowa wiedzę i doświadczenie ale myślenia? Wychowałaś się między przygłupami?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-16 13:50:02

Tak właśnie uważam i nie musisz mnie żałować. :) Zajęcia z logiki czy analizy tekstów taki przykład na szybko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Co
(Ocena: 5)
2018-02-17 01:00:51

Zgadzam się z hah, żal mi cię.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-17 22:17:52

Bo jesteś tępą pi.zdą, która nie myśli :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-16 07:47:48

Wykształcenie nie idzie w parze z inteligencją - najlepszy przykład mamy w obozie rządzącym i z panią Pawłowicz. Do tego sprawdź sama ile osób z wyższym wykształceniem trafia na call center, bo nie ma dla nich pracy. Niestety nadal jest myślenie, że papier jest gwarantem dobrego życia, a potem ludzie spotykają się z brutalną rzeczywistością. Nie mówię, że zawodówka, jest super i nikt nie powinien się kształcić. Bo wiadomo, że pewnych zawodów bez edukacji nie da się wykonywać typu lekarz, farmaceuta, etc... Jednak do póki studia są Państwowe i niestety wiele osób podchodzi do nich olewczo, to tak to będzie wyglądać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-16 10:21:42

Papier nie jest gwarantem dobrego życia, ale daje możliwości. Nigdy nie wiadomo jak rzeczywistość będzie wyglądać, ale mając papier przynajmniej masz szanse, których ci bez dyplomu nie mają.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-18 00:29:26

Bardzo dobrze,że studia są państwowe. Popatrz na zachód gdzie wysztko powyżej naszego gimanzjum jest płatne. Ludzie biorą kredyty i splacaja je po 10 lat poźniej. Wyobrażasz sobie spłacać kredyt studencki do 35 roku życia? A gdzie mieszkanie, samochód, dzieci? Edukacja powinna być bezpłatna i dostępna dla wszystkich. Jeżeli chcesz podwyższyć jej poziom, wystarszy wprowadzić egzaminy wstepne i zrezygnować z dotacji na studenta, które uczelnia pobiera.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz