Problem dnia

Moje koleżanki zaręczają się jedna po drugiej, a ja... nie miałam nawet chłopaka! A., 21 l.

25 Kwietnia 2017

x

W tym roku kończę 21 lat i nigdy nie byłam w poważnym związku. Nie jestem w stanie określić dokładnie, na czym polega mój problem, ale mam trochę podejrzeń.

Do końca liceum byłam cały czas w tym samym, niezmiennym towarzystwie (nieduża miejscowość, więc każdy każdego zna), dopiero po wyjeździe na studia odkryłam parę pasji w sobie, otworzyłam się bardziej na ludzi. W rodzinnym domu czuję się ograniczona, przypisana do roli, jaką przez 19 lat odgrywałam, czyli posłusznej i cichej córki/siostry. Niewielu znajomych, niedużo zajęć, każdy traktuje mnie jak dziecko, bo jestem najmłodsza w rodzinie więc nie można na mnie polegać. 

W mieście w którym studiuję jest całkiem inaczej. Nie ma znaczenia, czy jest się najmłodszym czy najstarszym, ważna jest osobowość i pomysły. 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (17)
ocena
4.6/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Od faceta
(Ocena: 5)
2017-12-15 10:59:36

Ja mam podobnie prawie taka sama sytuacja mam wielu znajomych lubie chodzic na imprezy jestem bardzo towarzyski 23 lata 188 wzrost przystojny wysportowany niebeskooki szatyn ale co mam poradzic raz byłem w zwiazku rok temu ale od poczatku czerwca jestem wolny i rzeczywiscie brakuje tej 2 osoby ale bardzo dobrze cie rozumiem ze brakuje ci kogos bliskiego mam nadzieje ze i Ty i ja trafimy na kogos takiego "zeby zmieniac swiat najpierw trzeba zmienic siebie" a po 2 badz najlepsza wersja siebie nie udawaj :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-29 22:02:45

jezu, przeciez ty masz tylko 21 lat...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
m.
(Ocena: 5)
2017-04-29 14:39:56

Zaręcz się z jakimś Arabem i będzie po problemie. Potem zaczniesz mu rodzić dzieci jedno po drugim i będziesz naprawdę szczęśliwa. Powodzenia!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-27 17:05:01

Skoro na studiach czy w pracy nikt na ciebie nie patrzy jak na materiał do związku to może załóż konto na jakimś portalu randkowym? Tam ktokolwiek się do ciebie odezwie, będziesz miała pewność, że ma nadzieję na coś więcej niż bycie kolegami :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-27 14:17:23

Serio?? Mam 30lat i tylko jedną hajtniętą koleżankę. Ogarnij się dziewczyno, młoda jesteś.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-27 10:58:47

A po co ty chcesz meza w wieku 21 lat ! Dziewczyno ogarnij sie mamy XXI wiek. Studiuj, doksztalkcaj sie, podrozuj, moze pomysl o zagranicznym stazu. Zabawa w dom , meza i dzieci moze spokojnie poczekac do 30! Nie rozumiem - bycie singlem jest wspaniale. Masz tyle mozliwosci, jests mloda, cale zycie przed Toba. Nie pojmuje jak mozna swoja wartosc okreslac tylko przez pryzmat zwiazku. Jakie zasciankowe myslenie. Skoncz studia , rob kariere, podrozuj. Milosc sama Cie znajdzie. Swiat jest ogromny, nasze mozliwosci w dzisiejszych czasach nieograniczone. Wspolczuje Ci jezeli najwazniejszym priorytetem w Twoim zyciu jest znalezienie nazeczonego ! Zycie daje nam tyle innych mozliwosci rozwoju.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-26 23:10:57

Jakbym o sobie czytała... Wiem, że Cię to nie pocieszy, ale nie jesteś sama z tym problemem. Czuję się tak samo

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-04-26 23:13:59

Z jakim "problemem"? Jezu dziewczyny:D Czy dla was naprawdę najważniejszą rzeczą w życiu jest znalezienie sobie chłopa? To, że jesteście singielkami nie jest żadnym problemem. Jesteście młode, cieszcie się życiem, spotykajcie z przyjaciółmi, doceniajcie swoją rodzinę, rozwijajcie się, zarabiajcie na siebie, sprawiajcie sobie przyjemności, a nie biadolicie bo chłopa nie macie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-27 23:16:47

Zgadzam się, tylko jest różnica kiedy jesteś singielką przez jakiś okres czasu i możesz cieszyć się z tych wszystkich rzeczy, o których wspomniałaś, a bycie singielką zawsze. Uwierz mi to jest trochę uwłaczające. Staram się na co dzień korzystać z życia, ale jak nie masz z kim dzielić tej radości, to bycie "singielką" momentami przestaje być takie wspaniałe.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2017-04-30 21:18:24

To nie siedź jak księżniczka czekająca na księcia, tylko zrób coś, zagadaj.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-25 12:09:26

Daj spokój, po co się tak spinasz? Ja poznałam mojego obecnego chłopaka jak miałam 21 lat, jesteśmy razem lekko ponad rok, teraz mam 23, ale uwaga.. dziewicą nadal jestem. Po prostu, każdy ma swoje tempo i jeśli chodzi o związek i jeśli chodzi o współżycie. Czekam teraz na komentarze "Dziewczyno, on Cie rzuci albo ma jakąś na boku" :) A co do autorki, to spokojnie, po co się gdziekolwiek spieszyć? Nie rozumiem tych wszechobecnych ostatnio zaręczyn i ślubów w wieku 20-22 lat. W większości przypadków ludzie jeszcze wtedy nie mają nic swojego, wynajęte mieszkanie, praca na zleceniu albo w ogóle na garnuszku rodziców. I ślub tylko po to, aby był. Bo tak. Nie rozumiem, ale jak widać, wprawia to tylko w niepotrzebne kompleksy innych ludzi. A kolegów i współpracowników może Ty zacznij traktować delikatnie inaczej niż tylko kolegów. Jakiś "zalotny" uśmiech, rzucenie ot tak żeby wyjść na kawę czy na rower. Nie siedź jak księżniczka czekająca na księcia, tylko zrób coś, zagadaj.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-25 10:22:51

Wyluzuj :) Ja swojego księcia spotkałam mając 23 lata, gdy już straciłam nadzieję i pogodziłam się z byciem wieczną dziewicą, starą panną z 7 kotami. Być może za bardzo skupisz się na znalezieniu chłopaka ? Odpuść sobie trochę, a zobaczysz, że sam cię znajdzie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-25 05:18:42

No właśnie, chcesz smakować życie, to po co ci kula u nogi? Masz ciekawe życie, skup się na nim, poznawaj nowych ludzi, żebyś potem nie została sama. Jam mam 27 lat, pracę, której nienawidzę, nie obronię się w pierwszym terminie, bo nawet nie zaczęłam jeszcze pisać pracy, nie mam z kim wyjść w weekend, bo wszystkie koleżanki wyjechały z miasta. Moja jedyna rozrywka to oglądanie seriali i picie wina. Kiedyś w moim życiu dużo się działo, a teraz...jestem sama, moje życie jest nudne do bólu. Zazdroszczę ci twojego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-25 07:22:34

To je zmień! Zamiast oglądać seriale weź się za pisanie pracy, a nie biadolisz bo nie zaczęłaś. A czyja to wina, że nie zaczęłaś?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-25 07:50:04

Dokładnie. Narzekasz, że praca nienapisana ale na oglądanie seriali to czas masz... Jakbym słyszała swoją współlokatorkę z czasów studiów. Prócz studiowania nie robiła nic a wiecznie nie miała na nic czasu bo takaż wielce zapracowana. 2-5 zajęć dziennie od pn-czw a ona biedna na nic czasu nie miała... no ale z serialami to wszystkimi na bieżąco była :-D A później płacz, że projekt nie zrobiony, praca nienapisana bo ona czasu nie ma.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-04-25 09:29:52

Łatwo powiedzieć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz