Jestem z mężem tylko z litości

„Kocham go, ale jak przyjaciela”.
Jestem z mężem tylko z litości
Fot. Unsplash
20.11.2025

Związałam się z Marcinem dziesięć lat temu. Przez długi czas świetnie się nam układało, ale niestety z biegiem czasu coś się zmieniło. W moim odczuciu przestaliśmy się dobrze dogadywać, zniknęła też namiętność, pojawiła rutyna. Wiem jednak, że on ani razu nie pomyślał o rozstaniu. Gdy próbowałam rozmawiać o tym, co nie pasuje mi w związku, lekceważył to. Mówił, że przesadzam.    

Zobacz także: Młodzież ma dziś znieczulicę. Widząc ciężarną kobietę, nie rusza się z miejsca

Dwa lata temu podjęłam decyzję o rozstaniu. Potem jeszcze długo biłam się z myślami. Gdy już w końcu chciałam odbyć z Marcinem tę trudną rozmowę, okazało się, że jest poważnie chory. Diagnoza wskazała na nowotwór. Szybko podjął leczenie. Szczęśliwie udało mu się wyjść na prostą. Przez cały czas go w tym wspierałam i opiekowałam się nim.

Widmo powrotu choroby w dalszym ciągu jest realne. Nie wyobrażam sobie więc, żebym miała go opuścić. Kocham go, ale nie jak męża, raczej jak przyjaciela. Niestety jestem z nim tylko z litości. Trudno mi funkcjonować, zwłaszcza że jest ktoś, do kogo czuję coś więcej.    

Marlena

Zobacz także: Udaję silną, ale w środku jestem kompletnie wykończona

Luksusowe dodatki, wielki taras i basen. Willa Wersow i Friza to projekt marzeń
Luksusowe dodatki, wielki taras i basen. Willa Wersow i Friza to projekt marzeń - zdjęcie 1
Komentarze (8)
Ocena: 3.88 / 5
Irena (Ocena: 5) 13.12.2025 13:02
Życie to nie bajka, mój mąż po trzech latach małżeństwa rozchorował się na raka prostaty, operacja, naświetlania i w efekcie impotencja, dobrze że mieliśmy już dwóch synów ale perspektywa bez seksu w wieku 24 lat to smutna prawda, ale mąż namówił mnie na seks z innym mężczyzną który nie będzie jego znajomym, ze smutkiem się w na to zgodziłam i tak jest już 19 lat.
odpowiedz
Agasia (Ocena: 4) 26.11.2025 00:00
Fakt, trudna sytuacja bardzo. Ale … chyba, powinnaś zawalczyć o siebie przede wszystkim.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 20.11.2025 20:55
Weź sobie kochanka, na 10 lat będziesz czuła dokładnie to samo co teraz do obecnego męża
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 20.11.2025 19:54
Związki mają to do siebie że powszednieją, wszystkie, nikt nie jest zauroczony druga osóba dłużej niż kilka lat, może nawet krócej. Chyba nie wiesz co to miłość, dziwne że ktoś kto jest w związku 10 lat nie umie jeszcze tego dostrzec. Ten Twój kochanek też Ci się znudzi, trzeba patrzeć trochę głębiej i walczyć o związek. Może z jakiegoś powodu poczułaś się lepiej od męża, ale prawdopodobnie tylko żywotnie się wydaje że jesteś od niego lepsza.
zobacz odpowiedzi (1)
Katarzyna (Ocena: 5) 20.11.2025 10:05
Mąż to obcy człowiek który wchodzi do twojego domu i życia. Ma być inteligentny, wrażliwy, uprzejmy, uczciwy, pracowity i solidny. Dobrze żeby był też przystojny (albo nie odrażał wyglądem;)). Oczywiście bez nałogów, lubiący zwierzęta, dystansujący się od otoczenia (nie każdy lubi prowadzić dom otwarty). Twój mąż wygląda na takiego, więc po co ktoś inny? Po to bierze się męża żeby utrzymać linię rodu z kimś odpowiednim do tego (kimś kto nie uznaje rozwodów i nie ma rozwodników w najbliższej rodzinie/otoczeniu - bo ludzie po rozwodach mają dzieci i wnuki po rozwodach, tam gdzie raz pojawi się rozwodnik tam wystąpią całe pokolenia rozwodników którzy będą uznawać rozpad małżeństwa za coś normalnego).
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 20.11.2025 08:56
Ty go nie kochasz, tylko nim gardzisz. To jest najgorsze, co się chłopu mogło przytrafić. Do tego nie ogarniasz, że "motylki w brzuchu" mijają w KAŻDYM związku.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 20.11.2025 05:16
Ja też męża nie kocham ale bardzo go lubię.Nawet gdybym miała innego męża to też nie kochałabym go bo kocham tylko rodziców.
odpowiedz
Polecane dla Ciebie