Moja siostra nie poprosiła mnie o bycie jej świadkową

Wybrała do tej roli kogoś innego.
Moja siostra nie poprosiła mnie o bycie jej świadkową
Fot. Pexels
13.11.2025

Kiedy moja siostra ogłosiła, że wychodzi za mąż, byłam naprawdę szczęśliwa. Cieszyłam się z jej szczęścia i nie mogłam się doczekać wszystkich przygotowań, przymiarek, wyboru sukni, i tak dalej. Gdzieś w głowie miałam też oczywiste przekonanie, że to właśnie ja będę jej świadkową. Nigdy nie przyszło mi do głowy, że mogłoby być inaczej.

Gdy dowiedziałam się, że tę rolę powierzyła swojej przyjaciółce, poczułam się… dziwnie. Nie chcę powiedzieć, że zazdrosna, ale chyba bardziej zraniona i pominięta. O decyzji nie powiedziała mi nawet bezpośrednio, bo usłyszałam to przypadkiem podczas rozmowy z mamą. Kiedy później zapytałam ją o to wprost, odpowiedziała, że jej przyjaciółka lepiej odnajduje się w stresujących sytuacjach.

Zobacz także: Po 5 latach związku nie oświadczył się. Czekać dalej czy odejść?

Staram się to zrozumieć, ale w środku czuję żal. Przez całe życie byłyśmy sobie bardzo bliskie. Wspierałyśmy się w trudnych momentach, doradzałyśmy sobie, pomagałyśmy przy wyborach, a teraz, w najważniejszym dniu jej życia, nie będę stała obok niej, tylko gdzieś wśród gości. Boli mnie to bardziej, niż się spodziewałam. Nie chcę psuć jej radości, ale trudno mi ukryć emocje.

To naprawdę takie dziwne, że chciałam być świadkową własnej siostry?

Natalia

Horoskop miłosny na LISTOPAD ♥
Horoskop miłosny na LISTOPAD ♥ - zdjęcie 1
Komentarze (4)
Ocena: 4 / 5
gość (Ocena: 5) 13.11.2025 17:27
Ty się ciesz, że cały ten cyrk nie jest na twojej głowie. Idź na ślub, pobaw się i mniej resztę w d.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 13.11.2025 16:43
Ominie cię ten cały stres
odpowiedz
Katarzyna (Ocena: 5) 13.11.2025 09:51
Mam znajome które mają siostry i same są siostrami. Nigdy takich wredności nie widziałam jak w stosunkach między siostrami. Zaczyna się od najmłodszych lat życia. Między innymi awantury były o druhnowanie, bycie świadkiem przy bierzmowaniu, bycie chrzestnym, później kto miał lepsze wesele, ślub, dom, kto jest bogatszy, kto ma bardziej prestiżową i lepszą pracę, kto ma lepsze wykształcenie, bardziej "światowych" znajomych, lepszego męża i dzieci. Znam nawet dwie takie siostry co sobie odgryzają o płeć dzieci. Bo jedna jest "lepsza", bo ma jednego, ale syna a ta druga ma "tylko" trzy córki. Zawiść między kobietami jest bezbrzeżna. Po co być druhną?
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 13.11.2025 08:59
Po co ci to całe druhnowanie? Przyjemność żadna, ryzyko wysłuchiwania i znoszenia fochów duże, podobnie jak wydatki. Będziesz zwykłym gościem, bez żadnych obowiązków, poza centrum uwagi innych, spokojnie zjesz, wypijesz i potańczysz. Same zalety, żadnych wad.
odpowiedz
Polecane dla Ciebie