W poprzedniej pracy byłam najmniej szanowaną osobą. Przez długi czas nie rozumiałam, dlaczego jestem pomijana i nikt nie bierze serio tego, co mówię. W końcu doszło do mnie, że to przez niską samoocenę. Sprawiam wrażenie bardzo niepewnej siebie. Ciągle przepraszam, chociaż nie mam za co.
Zobacz także: Nie chcę zamieszkać ze swoim partnerem
Zawsze jestem dla wszystkich serdeczna, uczynna, wyrozumiała. Chętnie pomagam i słucham innych. Okazuje się, że najwyraźniej zbyt chętnie. W pewnym momencie moi współpracownicy przestali to doceniać. Stałam się biurową koleżanką „od wszystkiego”. Nie było już słów wdzięczności, raczej zdziwienie, jeśli się na coś nie zgadzałam. Przestałam się tam czuć dobrze.
Postanowiłam zmienić pracę. Potrzebowałam świeżego startu. Niestety znów nie potrafię się odnaleźć. W kolejnym miejscu zaczęłam powtarzać stary schemat zachowań. Nie wiem, jak mam od niego uciec. Wszystko znowu idzie w tym samym kierunku. Naginam granice, żeby się wpasować w grupę. Zapominam o swoich potrzebach, byle inni mnie zaakceptowali i polubili. Jak mogę to zmienić? Jak się wzmocnić psychicznie?
Agata
Zobacz także: Zawiodłam męża, gdy stracił pracę