Nie chcę zamieszkać ze swoim partnerem

„Nie chodzi o moje odczucia wobec niego. To przez mój wstydliwy problem”.
Nie chcę zamieszkać ze swoim partnerem
Fot. Pexels
23.10.2025

Od ośmiu miesięcy spotykam się ze świetnym facetem. Naprawdę dobrze się dogadujemy. Zaryzykuję stwierdzenie, że chyba jeszcze nigdy nie byłam tak zakochana. On czuje podobnie, bo coraz częściej wspomina o tym, że powinniśmy pomyśleć o wspólnym mieszkaniu. Podesłał mi niedawno kilka ofert na wynajem. Powinnam skakać do góry, ale wcale nie czuje się z tym dobrze. 

Zobacz także: W grudniu miał być ślub. Narzeczony nagle się rozmyślił

Na razie nie chcę zamieszkać z Mariuszem. Po prostu nie mogę zdecydować się na taki krok. Nie chodzi wcale o moje odczucia wobec niego, bo tych jestem pewna. Wiem, że mieszkałoby się nam pewnie bardzo dobrze. Wszystko przez mój wstydliwy problem. Niestety od trzech lat choruję na bulimię. Czuję się coraz lepiej, ale w dalszym ciągu sobie z nią nie poradziłam. Chodzę na terapię, ale nadal w stresowych tygodniach czasami się nie kontroluję. Zdarzają mi się napady, gdy pochłaniam masę jedzenia, a potem prowokuję wymioty. 

Mariusz nic o tym nie wie. Nie potrafię się przed nim otworzyć w tym polu. Boję się, że nie zostanę zrozumiana. Potrafię o tym rozmawiać tylko z siostrą i najbliższą przyjaciółką, bo wstydzę się tego bardzo. Nie wiem, jak odsunąć pomysł wspólnego mieszkania i przy tym nie zrazić do siebie Mariusza. Marzę o tym, by mieć go na co dzień, ale chyba najpierw powinnam wrócić do psychicznej równowagi. 

Ania

Zobacz także: Byłam w związku z narcyzem. Mówił: „w nagrodę przyjadę do ciebie w piątek”

Ta metamorfoza zachwyciła Internet. „Ważyłem 150 kg. Byłem uwięziony w swoim ciele”
Ta metamorfoza zachwyciła Internet. „Ważyłem 150 kg. Byłem uwięziony w swoim ciele” - zdjęcie 1
Komentarze (3)
Ocena: 4 / 5
gość (Ocena: 5) 13.11.2025 12:05
Spoko jak się nauczysz po cichaczu to nikt nie zauważy. Żaden z moich facetów przez lata wspólnego mieszkania nie zauważył
odpowiedz
gość (Ocena: 2) 23.10.2025 09:23
Jeśli mu nie ufasz i nie jesteś z nim szczera, to ten związek nie ma sensu. I nie chodzi tu o wspólne zamieszkiwanie, bo ono nie jest obowiązkowe ani niezbędne do tego, by się poznać i dotrzeć.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 23.10.2025 07:27
Przyznanie się, terapia i wspólne zamieszkanie, jeśli traktujesz go poważnie. Związek to zaufanie, skoro mu nie ufasz to po co marnujesz jego czas? Dla mnie najlepszym przyjacielem jest mój mąż, to on wie o mnie wszystko, nie mam przed nim tajemnic. Jeśli w związku nie ma wzajemnego zaufania to to nie jest poważna relacja.
odpowiedz
Polecane dla Ciebie