Zawiodłam męża, gdy stracił pracę

„Nie okazałam mu wsparcia, którego potrzebował”.
Zawiodłam męża, gdy stracił pracę
Fot. Pexels
24.10.2025

Mój mąż przez długie lata robił imponującą karierę. Nie znam drugiej tak pracowitej, ambitnej, ale też przebojowej osoby. Udało mu się w końcu zdobyć wymarzone wysokie stanowisko. Spełniał się, świetnie zarabiał. Gdy nagle stracił pozycję dyrektora, długo nie mógł się pozbierać. 

Zobacz także: Od lat czekam na awans, który nigdy nie nadchodzi

Marek uwielbiał swoją pracę, mimo że była bardzo stresująca. Świetnie sobie w niej radził. Umiał zarządzać zespołem, podejmować trafne decyzje mimo wielkiego napięcia. Praca była całym jego życiem. Gdy ktoś inny nagle zajął jego miejsce, wpadł w depresję.

Zupełnie nie spodziewałam się tego, że aż tak źle to przyjmie. Chociaż od razu dostał obiecującą ofertę pracy na równie wysokim stanowisku, nie przyjął jej. Stwierdził, że musi dać sobie czas i przemyśleć kilka rzeczy. Nie potrafiłam tego zrozumieć. To w ogóle nie pasowało do jego charakteru. Przestał o siebie walczyć, całymi dniami przesiadywał w domu na kanapie. Chociaż wiedziałam, że cierpi, nie potrafiłam mu pomóc. Nie okazałam mu wsparcia, którego potrzebował. Zamiast go podbudowywać, często byłam zirytowana jego zachowaniem. Strofowałam go i źle mi z tym. Marek powoli wraca do równowagi, w kolejnym miesiącu zaczyna nową pracę. Nasze relacje nie są jednak najlepsze. Wyznał mi ostatnio, że bardzo go zawiodłam. Nie wiem, jak to naprawić. 

Martyna

Zobacz także: Mój eks nie chce mieć ze mną kontaktu

Ta metamorfoza zachwyciła Internet. „Ważyłem 150 kg. Byłem uwięziony w swoim ciele”
Ta metamorfoza zachwyciła Internet. „Ważyłem 150 kg. Byłem uwięziony w swoim ciele” - zdjęcie 1
Komentarze (4)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 25.10.2025 19:42
Nie wierzę jakie wredne cipy w komentarzach. Zakompleksione singielki? Czy pszczółki skaczące z kwiatka na kwiatek. No pewnie jak się coś psuje to trzeba uciekać i zostawiać. Nie naprawiać, brawo! Wychowanie godne cudownej żony. Warto porozmawiać z mężem, przeprosić i wyciągnąć wnioski. Czasami brak wsparcia i irytacja kryje się pod strachem. Szczera rozmowa o emocjach i powiedzenie co się czuję i co nami kierowało może pomóc. Uczymy się siebie całe życie i ciężko przewidzieć jak zachowamy się w sytuacji, która jest dla nas nowa. Jeżeli się dalej lubicie, zależy wam na sobie to dogadacie się :)
odpowiedz
Arletta Bolesta (Ocena: 5) 25.10.2025 05:16
Temat też podnoszony w trakcie kościelnego procesu o nieważność małżeństwa; dr Arletta Bolesta adwokat kościelny zatwierdzony; mail: [email protected]
odpowiedz
Katarzyna (Ocena: 5) 24.10.2025 05:26
To już tego nie naprawisz. Nie dość że w pracy źle go potraktowali, to się jeszcze okazało że żona kiepska. Jak się coś psuje, to wszystko naraz. Może przy okazji zmiany pracy zmieni żonę.
zobacz odpowiedzi (1)
Polecane dla Ciebie