Od lat czekam na awans, który nigdy nie nadchodzi

„Tymczasem inni, często mniej doświadczeni i z krótszym stażem, dostają szanse, o których ja mogę tylko pomarzyć”.
Od lat czekam na awans, który nigdy nie nadchodzi
Fot. Pexels
21.10.2025

Pracuję w tej firmie od siedmiu lat. Zaczynałam od najniższego stanowiska, z czasem brałam na siebie coraz więcej obowiązków, szkoliłam nowych pracowników, często zostawałam po godzinach, żeby dopilnować projektów. Nigdy nie narzekałam, nie odmawiałam pomocy i naprawdę dawałam z siebie wszystko. Od dawna jednak czuję, że stoję w miejscu. Mój szef wielokrotnie obiecywał rozmowę o awansie, ale za każdym razem kończyło się na słowach, że jeszcze nie teraz. Tymczasem inni, często mniej doświadczeni i z krótszym stażem, dostają szanse, o których ja mogę tylko pomarzyć.

Zobacz także: Równość płci na orbicie. Czy kobiety mają taki sam dostęp do misji kosmicznych?

Nie wiem, co robię źle. Staram się być profesjonalna, lojalna i skuteczna, a mimo to mam wrażenie, że jestem przez przełożonego niedostrzegana. Zaczynam tracić motywację i sens dalszej pracy w tym miejscu. Nie chcę całe życie czekać na docenienie, które prawdopodobnie nigdy nie nadejdzie. Zastanawiam się, czy powinnam otwarcie postawić sprawę, czy po prostu odejść i znaleźć miejsce, w którym ktoś wreszcie zauważy moją wartość.

Dominika

Ta metamorfoza zachwyciła Internet. „Ważyłem 150 kg. Byłem uwięziony w swoim ciele”
Ta metamorfoza zachwyciła Internet. „Ważyłem 150 kg. Byłem uwięziony w swoim ciele” - zdjęcie 1
Komentarze (5)
Ocena: 4.6 / 5
Katarzyna (Ocena: 5) 21.10.2025 20:47
Podpisz umowę z nowym pracodawcą i się zwolnij. Może jesteś dokładna i skrupulatna i pasujesz do "niższego" stanowiska, bo robisz rzeczy proste, które są mało płatne i nikt ich nie chce wykonywać. Skoro od początku nie pokazałaś że chcesz wyższego stanowiska, to teraz jest na to za późno. Już tam nie zostaniesz doceniona. Takie bycie pomijanym przez tyle lat, to nawet gdybyś dostała awans, to nikt by tego nie odebrał jako awans, tylko jako "bo wypadało jej coś dać po tylu latach". Odejdź szybko. Czasy zawsze nie są pewne.
odpowiedz
gość (Ocena: 3) 21.10.2025 08:50
Nie liczy się ilość pracy, tylko jej jakość. Jeśli zostawałaś po godzinach, to prawdopodobnie po prostu nie wyrabiasz się czasowo ze swoimi zadaniami. A szkolenia nowych- cóż, jeśli robiłaś je bez premii czy dodatkowego zlecenia, to po prostu jesteś frajerką. Jeśli już tak ci zależy, to postaw sprawę jasno- albo awansujesz, albo odchodzisz. Tylko najpierw zapytaj szczerze samą siebie, czy na pewno jesteś tak dobra i niezastąpiona (nie ma takich, ale to niedobra o tym pisać), jak ci się wydaje.
zobacz odpowiedzi (1)
Etatowiec (Ocena: 5) 21.10.2025 07:02
Niegdy nie komentuje postów, ale w tym przypadku chce uratować przed pochopna zmiana decyzji- to nie jest dobry czas na zmianę pracy, jest kryzys gospodarczy, codziennie zwalnia się masę ludzi. Jestem w podobnym punkcie życia, wystarczy wejść na pracuj, olx i widać co się dzieje, mało ciekawych ofert, duża konkurencja na stanowisko. W ramach ćwiczeń oczywiście jak najbardziej można się wybrać na rozmowę kwalifikacyjną, która do niczego nie zobowiązuje, ale sugerowała bym raczej spokojne rozważenie tematu. Ciężkie czasy mamy, a idą jeszcze gorsze. Pracodawcy mają ogromne koszta przez ceny energii, stawki minimalne- w mojej firmie codziennie szukają oszczędności i optymalizacji, co roku zwalniają kilka dobrze rokujących osób przez słupki na czerwono w stosunku rok do roku ...
zobacz odpowiedzi (1)
Polecane dla Ciebie