Straciłam pracę przez romans. Do tej pory nie potrafię się z tym pogodzić

„Wstyd mi przed samą sobą, że jak naiwna dziewuszka wierzyłam w bajki, że lada chwila się rozwiedzie i będziemy razem już na zawsze. Nie zdawałam sobie sprawy, że mną manipuluje...”.
Straciłam pracę przez romans. Do tej pory nie potrafię się z tym pogodzić
Fot. Unsplash (E. Vittoriorosi)
21.06.2023

Niedługo po ukończeniu studiów udało mi się dostać na wymarzony staż do dużej firmy, cenionego gracza na rynku. Nauczyłam się tam wielu rzeczy i bardzo rozwinęłam. Byłam zachwycona, kiedy zaproponowano mi etat. Czułam, że to miejsce dla mnie. Ciekawiła mnie praca, miałam szansę rozwoju i nie mogłam narzekać na zarobki, mimo że byłam jeszcze na dobrą sprawę żółtodziobem. Polubiłam się też ze współpracownikami. W dziale otaczali mnie życzliwi i pogodni ludzie. Niestety przepracowałam tam tylko rok. Zmarnowałam swoją szansę na karierę przez głupi romans.

Zobacz także: Kobiety o tym imieniu od zawsze uważano za zniewalające i nieprzeciętnie błyskotliwe. Oznacza „mocną, odważną”

Moje życie zmieniło się, kiedy do naszego zespołu trafił Marek. Dosłownie odbiło mi na jego punkcie, choć wiedziałam że ma żonę. Nigdy wcześniej nie byłam nikim aż tak zaintrygowana. Był starszy dziesięć lat, błyskotliwy, nieziemsko przystojny. Nie mogłam uwierzyć, że się mną zainteresował. Od razu złapaliśmy świetny kontakt. W sprawach zawodowych był dla nie wzorem, cenionym specjalistą. Zaczęliśmy się spotykać. 

Wstyd mi przed samą sobą, że jak naiwna dziewuszka wierzyłam w bajki, że lada chwila się rozwiedzie i będziemy razem już na zawsze. Nie zdawałam sobie sprawy, że mną manipuluje. Teraz wiem, że nawet nie przyszło mu do głowy, żeby zostawić na lodzie swoją żonę. Byłam dla niego tylko rozrywką.

Powiedziałam o moim romansie koleżance z pracy. Mieliśmy akurat firmową imprezę. Byłam w euforii, wypiłam o jedną lampkę wina za dużo. Kolejnego dnia o mojej relacji z Markiem wiedzieli już wszyscy, łącznie z szefem. Z dnia na dzień stałam się najbardziej znienawidzoną osobą w firmie. Okazało się, że żona Marka jest koleżanką ze studiów mojego przełożonego... Wcześniej mówiono mi, że przede mną świetlana przyszłość i że jestem naprawdę dobra w tym, co robię. Potem nagle usłyszałam, że moje stanowisko zostaje zlikwidowane. Jestem zła na siebie, że do tego wszystkiego dopuściłam. Dostałam nauczkę i sporo wyniosłam z tego gorzkiej lekcji. Już nigdy nawet nie pomyślę o tym, żeby połączyć życie zawodowe z prywatnym.

Aga

Zobacz także: LIST: „Teściowie mają pretensje, że nie ochrzciliśmy naszego syna”

Polecane wideo

Usta jak marzenie. Oto najmodniejsze kolory pomadek, które dodadzą Ci magnetyzmu i szyku
Usta jak marzenie. Oto najmodniejsze kolory pomadek, które dodadzą Ci magnetyzmu i szyku - zdjęcie 1
Komentarze (29)
Ocena: 4.59 / 5
jej (Ocena: 5) 04.07.2023 08:59
I to będzie kiedyś żona i matka...
odpowiedz
nie (Ocena: 5) 04.07.2023 08:59
Łatwa ta panna, jak tylko chłopa zobaczyła, to nie dała rady, żałosne. Fajnie kiedy będzie miał jej mąż.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.06.2023 08:28
Ciekawe ile bierze/brała za raz?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 24.06.2023 07:17
To się nazywa -błedy młodości .Każdy ich doświadczył.To przykre ale tak bywa.Ucz się na swoich.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 21.06.2023 20:05
"dużej firmy, cenionego gracza na rynku" - no raczej widać, że januszex z nepotyzmem i kolesiostwem, dobrze ze nie muisz miec z nimi nic wspolnego, bo ta słoma by predzej czy póżniej z nich wylazła
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie