Przyjaciółka zdradziła chłopakowi mój największy sekret

„Myślałam, że moje tajemnice są u niej bezpieczne. Bardzo się myliłam...”.
Przyjaciółka zdradziła chłopakowi mój największy sekret
Fot. Unsplash (Levi Stute)
27.12.2022

Zaprzyjaźniłam się z Justyną na studiach. Byłyśmy razem na jednym roku. Od razu przypadłyśmy sobie do gustu. Spędzałyśmy razem mnóstwo czasu. Nigdy nie mogłyśmy się ze sobą nagadać. Na drugim roku postanowiłyśmy wynająć razem mieszkanie. Było wspaniale. Minęło już kilka lat od ukończenia studiów, ale nasz kontakt nadal jest świetny. Znamy się jak łyse konie. Nadal często się widujemy. Wiemy o wszystkich swoich problemach i słabościach. Myślałam, że moje tajemnice są u niej bezpieczne. Bardzo się myliłam...

Zobacz także: Kocham go nad życie, ale czasem wręcz nienawidzę. Rozstajemy się i zawsze do siebie wracamy...

Rok temu zdarzyła się w moim życiu strasznie bolesna rzecz, której nie można określić inaczej jak mianem koszmaru. Rozpadł się mój wieloletni i dotąd szczęśliwy związek. Mój były partner miał problemy z alkoholem i narkotykami. Zmienił się nie do poznania. Zaczął krzywdzić mnie emocjonalnie i fizycznie. Jeden z aktów przemocy miał wymiar seksualny... Kolejnego dnia wyprowadziłam się od niego. Byłam załamana. Zgwałcił mnie człowiek, którego kiedyś uważałam za najważniejszą osobę w moim życiu... Justyna pomogła mi się wtedy pozbierać. Dbała o mnie. Przekonała mnie do tego, żebym jak najszybciej rozpoczęła terapię.

Postanowiłam, że nie będę mówić nikomu więcej o tym, co mi się przydarzyło. Nie chciałam, żeby znajomi i rodzina do końca życia patrzyli na mnie przez pryzmat ofiary. Wiedziała tylko ona i psychoterapeutka, do której zaczęłam chodzić. W końcu doszłam do siebie i rozpoczęłam nowy życiowy etap. Nareszcie się pozbierałam. 

Niedawno wyjechałam z Justyną i jej chłopakiem na kilka dni w góry. Bawiłam się świetnie do chwili, kiedy wspomniał o mojej przeszłości... Był bardzo taktowny, a jego słowa pokrzepiające, ale i tak poczułam się, jakby ktoś wymierzył mi policzek. To był mój sekret. Sekret, jaki obiecała zachować dla siebie... Nie rozumiem, jak mogła opowiedzieć o tak prywatnej sprawie facetowi, którego poznała zaledwie kilka miesięcy temu. To dla mnie nie do pomyślenia. Czuję się z tym bardzo źle. Jest mi zwyczajnie przykro. Straciłam do niej zaufanie i szacunek.

M.

Zobacz także: To oryginalne imię oznacza „bogatą dzięki walce”. Wierzono, że przynosi życiową pomyślność i świetnie kształtuje charakter

Polecane wideo

Z jakich grzechów Polacy spowiadają się najczęściej? Grzech numer jeden zaskakuje
Z jakich grzechów Polacy spowiadają się najczęściej? Grzech numer jeden zaskakuje - zdjęcie 1
Komentarze (8)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 27.12.2022 13:58
Problem - poziom gimbaza...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 27.12.2022 11:57
No to pozamiatane. Nigdy bym jej już nie zaufała.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 27.12.2022 10:32
A ja myślałam że mieliście trójkącik na zgodę :)
odpowiedz
Ula (Ocena: 5) 27.12.2022 09:52
Jest specjalne miejsce w piekle dla tzw "życzliwych koleżanek"
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 27.12.2022 08:43
Ja znałam kobietę, która rozgadywała wszystkie sekrety na prawo i lewo. Wszystkich i o wszystkim. Ludzie do niej lgnęli i chętnie jej się zwierzali, a ona wszystko, co jej mówili rozpowiadała dalej. Sprawa wyszła na jaw a niektórzy dalej się z nią przyjaźnią i opowiadają o swoich tajemnicach. Dla mnie to byłby koniec przyjaźni.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie