Rzuciłam pracę w korporacji, żeby zacząć spełniać marzenia. Zostawił mnie przez to chłopak

„Twierdził, że zwariowałam”.
Rzuciłam pracę w korporacji, żeby zacząć spełniać marzenia. Zostawił mnie przez to chłopak
Fot. Instagram.com (https://www.instagram.com/camilleyolaine/)
23.09.2022

Postanowiłam dokonać w swoim życiu prawdziwej rewolucji. Przez ostatnie lata pracowałam w korporacji. Miałam kierownicze stanowisko i zarabiałam sporo pieniędzy. Mimo stabilizacji, możliwości rozwoju i braku problemów finansowych czułam się jak żywy trup. Nie znosiłam korporacyjnej obłudy. Wedle niej każdego dnia zbieramy się w nowoczesnym biurowcu na dziesiątym piętrze i wyciskamy siódme poty przez cały dzień w imię lepszego, piękniejszego świata. Tak naprawdę jesteśmy trybikiem, dzięki któremu firma, jaka ma wspomnianą lepszą wizję świata w poważaniu, zarabia niewyobrażalne kwoty. To bezduszny świat manipulacji, gdzie liczy się tylko pogoń za pieniędzmi i zdobywanie mniejszych, czy większych zaszczytów. Nie chciałam dłużej być jego częścią. 

Zobacz także: Straciłam zaufanie do przyjaciół. Dowiedziałam się, że ciągle mnie obgadują...

Znajomi, rodzina ani mój partner nigdy nie rozumieli moich bolączek. Ich zdaniem moje narzekania były wyłącznie fanaberią zmanierowanej karierowiczki. Mój partner też jest z korporacyjnego świata i czuje się w nim jak ryba w wodzie. Nigdy nie pomyślałby nawet przez moment, że jego życie mogłoby wyglądać inaczej. Ja miałam takie myśli każdego dnia...

Rezygnacja z pracy była impulsem. Pamiętam, że do nocy musiałam siedzieć nad jakimś mało interesującym projektem. Szef miał wtedy nie za dobry okres. Kulturalnie się na wszystkich wyżywał, żądając niemożliwych do wyrobienia wyników. Myślałam, że zwariuję. Byłam przemęczona i wściekła. Kolejnego dnia złożyłam wypowiedzenie. Wszyscy dosłownie zaniemówili z wrażenia. Ja za to czułam się, jakbym wygrała fortunę na loterii.

Postanowiłam, że zacznę rozkręcać lokalny biznes. Uwielbiałam piec chleby. Świetnie mi to szło, więc chciałam otworzyć małą rzemieślniczą piekarnię. Robienie chleba jest dla mnie magią, wspaniałym relaksem. Mój partner, gdy tylko usłyszał o tym, że się zwolniłam i o piekarniczych planach, zachował się podobnie jak szef. By ochłonąć, musiał wyjść z naszego mieszkania. Twierdził, że zwariowałam.

Dogadywaliśmy się coraz gorzej. Coraz mniej było w naszym związku zrozumienia. W czasie jednej z kłótni dogadał mi, że miałam prestiżową pracę, a teraz będę prowadzić prostacką budę z pieczywem i że wstyd mu za mnie. Kilka tygodni później powiedział, że odchodzi. Nie zatrzymywałam go.

Wcale nie żałuję swojej decyzji. Otworzyłam piekarnię. Zatrudniam dwie osoby i świetnie mi idzie. Jestem panią swojego losu i uśmiecham się na myśl o przeżyciu kolejnego pięknego dnia. Przejrzałam też na oczy i zrozumiałam, że mój pięcioletni związek był pomyłką. Jedno mogę powiedzieć - warto mieć odwagę i robić to, co podpowiada nam serce. 

Marta

Zobacz także: Mój najlepszy przyjaciel zerwał ze mną kontakt, gdy odrzuciłam jego zaloty

Polecane wideo

„Najbardziej rozpuszczona 3-latka na świecie”. Mama kupiła jej kilka torebek Louis Vuitton i…
„Najbardziej rozpuszczona 3-latka na świecie”. Mama kupiła jej kilka torebek Louis Vuitton i… - zdjęcie 1
Komentarze (51)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 28.09.2022 15:59
Facet był z Tobą dla Twojej pracy... boże ale cymbał :D Też niedawno zmieniłam pracę i moj szef, mobber i sadysta kiedy złożyłam wypowiedzenie rozpłakał się i uciekł. Dorosły chłop...Potem jeszcze cośtam bluzgał że należy mu się wiedza ile będę zarabiać w nowej pracy :D ludzie są porąbani, uważają innych za swoją własność
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.09.2022 11:11
Zwolniłas się z kołchozu, założyłaś własna firmę, zatrudniasz ludzi, zarabiasz pieniądze, odnosisz sukcesy i pozbyłam się faceta pomyłki. No cóż, można Ci tylko pogratulować:D
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.09.2022 16:41
Gratulacje:) dobrze zrobiłam. Róbmy to, co podpowiada nam serce😊
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 24.09.2022 22:07
Też kiedyś odejdę z korpo i będę spełniać swoje marzenia.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 24.09.2022 09:47
Zazdroszczę odwagi.😓
zobacz odpowiedzi (13)

Polecane dla Ciebie