Mój najlepszy przyjaciel zerwał ze mną kontakt, gdy odrzuciłam jego zaloty

„Pokłóciliśmy się... Powiedziałam, że nasza przyjaźń jest dla mnie zbyt cenna, aby zniszczyć ją romansem...”.
Mój najlepszy przyjaciel zerwał ze mną kontakt, gdy odrzuciłam jego zaloty
Fot. Instagram.com (https://www.instagram.com/ottway_thelabel/)
15.09.2022

Zaprzyjaźniłam się z Michałem w ostatniej klasie liceum. Chodziliśmy razem do szkoły i trafiliśmy razem na kilka imprez. Wtedy odkryliśmy, że mamy ze sobą mnóstwo wspólnego. Mieliśmy podobne poczucie humoru i wrażliwość. Słuchaliśmy tej samej niszowej muzyki, oboje interesowaliśmy się sztuką i po liceum chcieliśmy zdawać na ASP. Zaczęliśmy spędzać ze sobą mnóstwo czasu.

Poza kilkoma epizodami, w którym jego ówczesna partnerka albo mój partner byli zazdrośni o naszą przyjaźń i musieliśmy trochę przystopować ze spotkaniami, od ponad dwunastu lat widywaliśmy równo co dwa tygodnie. Byliśmy zawsze bardzo blisko. Nie tylko zwierzamy się sobie, ale zawsze możemy na siebie liczyć. A raczej mogliśmy...

Zobacz także: „Trafiłam do szpitala, gdy ważyłam 28 kg”. Z Agatą B. rozmawiamy o anoreksji

Mniej więcej od siedmiu miesięcy jestem singielką. Postanowiłam rozstać się chłopakiem po dwóch latach. Michał jest wolny od roku. Był wielką podporą w bardzo trudnym dla mnie czasie. To dzięki niemu przetrwałam i w końcu mogłam zapomnieć o bolesnych wspomnieniach. Nasza więź jeszcze bardziej się wtedy umocniła.

Niestety ostatnio doszło do czegoś, czego nigdy bym się nawet nie spodziewała. Umówiłam się z Michałem na kolację. Mieliśmy spotkać się u mnie. Było jak zawsze - miło i zabawnie. Nagle Michał zaczął mnie całować. Odepchnęłam go i zaczęłam się śmiać. Wiem, że to dziwna reakcja, ale sytuacja była tak nieprawdopodobna, że nie potrafiłam się zachować inaczej. Pomyślałam, że może wypił o jedną, czy dwie lampki wina za dużo i że lepiej obrócić to wszystko w żart. Michał zmieszał się i zaczął mnie przepraszać

Myślałam, że mamy to już za sobą, ale nagły pocałunek z zaskoczenia znowu się powtórzył po dwóch tygodniach. Tym razem byłam wściekła. Pokłóciliśmy się... Powiedziałam, że nasza przyjaźń jest dla mnie zbyt cenna, aby zniszczyć ją romansem. Michał twierdzi jednak, że jestem kobietą jego życia i nie wystarcza mu kumplowanie się ze mną

Pogubiłam się w tym wszystkim. On jest dla mnie jak brat... Nie mogłabym zacząć traktować go inaczej. Po tym, jak odrzuciłam jego względy, zerwał ze mną kontakt. Mam mu dać znać, jeśli któregoś dnia zmienię zdanie... 

H.

Zobacz także: Urodzone królowe. Jaki charakter mają Aleksandry?

Polecane wideo

Wolf cut to hit jesieni. Ta fryzura sprawi, że będziesz wyglądała drapieżnie, niebanalnie i bardzo zmysłowo
Wolf cut to hit jesieni. Ta fryzura sprawi, że będziesz wyglądała drapieżnie, niebanalnie i bardzo zmysłowo - zdjęcie 1
Komentarze (24)
Ocena: 4.83 / 5
gość (Ocena: 5) 27.09.2022 23:03
A ja mam taka dziwna w sumie sytuację. Przyjaźnię się kupę lat z pewnym facetem, który w ogóle mi się nie podobał pod względem czysto erotycznym. Do czasu... teraz czasem myślę, że fajnie by było spróbować czegoś więcej. On nigdy nie ukrywał ze mu się podobam jako kobieta. Znamy się jak łyse konie. Ja go widziałam w najgorszych momentach jego życia, on mnie widział w najgorszych momentach mojego. Myślę że mało jest rzeczy których o sobie nie wiemy, zawsze była między nami nawet najbardziej brutalna szczerość. Zmieniłam się dzięki niemu na lepsze. Czasami zdarzają mu się żarty typu "podrożało mi mieszkanie, może zamieszkamy razem będzie taniej" często odwozi mnie do pracy. Wtedy przychodzę do niego na kawkę a on mi lazi po mieszkaniu w samych gaciach ze niby się jeszcze szykuje do wyjścia. Kiedyś był między nami fizycznych dystsns, teraz bardzo często przytula mnie jak jestem zła albo smutna. Wcześniej tez to robił ale rzadziej bo chyba wyczuwal ze nie czuję się z tym dobrze. Teraz ja sama daze do tej bliskości. Jak ma problem, jest mu zle to sama go przytulam, ostatnio rozpłakał się przy mnie, przytuliłam go a on pocałował mnie w szyję. To już wykroczyło poza granicę przyjaźni jak dla mnie ale dalej się do niego tuliłam. Nie wiem jak tym pokierować dalej. Boję się że jak pójdę na całość i nam się jednak nie ułoży w klasycznym związku to stracę najbliższego mi człowieka...
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 16.09.2022 18:18
Mogła dać dvpy.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 15.09.2022 21:19
Dobrze chłopak zrobił, jak ma po takim czymś się z tobą przyjaźnić
zobacz odpowiedzi (4)
gość (Ocena: 5) 15.09.2022 19:13
Przeszłam to, z tą różnicą, że niczego mi nie wyznał, dowiedziałam się od znajomych (że stawiałam go we friendzonie). Przeszłam też przyjaźń z wyznaniem (czy raczej propozycją friends with benefits :D), która to przetrwała i nadal jest przyjaźnią, choć już nie taką "codzienną". I przeszłam przyjaźń, która wiele lat temu spontanicznie przerodziła się w miłość - trwającą do dziś, i uważam, że to piękny początek :) Przez kilka lat rozmawiać bez tabu i dogryzać sobie przy każdej okazji, aż tu nagle przychodzi oświecenie :D
odpowiedz
Ula (Ocena: 5) 15.09.2022 12:28
Też miałam takiego "przyjaciela". Zwróć uwagę na czas przeszły
odpowiedz

Polecane dla Ciebie